Dziś zespół ds. reformy postępowania egzekucyjnego komisji kodyfikacyjnej prawa cywilnego działającej przy ministrze sprawiedliwości zajmie się rozwiązaniami, które mają przyspieszyć egzekucję komorniczą.

Propozycje dotyczące kompleksowej reformy postępowania egzekucyjnego przedstawiła prezes Krajowej Rady Komorniczej. Najdalej idące rozwiązanie przewiduje likwidację tzw. przybicia w toku egzekucji z nieruchomości.

Niepotrzebne przybicie

– Takie rozwiązanie już funkcjonuje przy uproszczonej egzekucji z nieruchomości – wyjaśnia dr Jarosław Świeczkowski, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Feliks Zedler stojący na czele zespołu ds. reformy postępowania egzekucyjnego, przyznaje, że taka zmiana jest możliwa bez szkody dla obrony praw zainteresowanych.

– Wystarczyłoby przeredagować konstrukcję „przysądzenie własności” – mówi profesor Zedler.

Obecnie komornik prowadzi egzekucję z nieruchomości do czasu zaoferowania przez licytantów jak najwyższej ceny. Gdy to nastąpi, komornik zamyka licytację, a sąd wydaje postanowienie o przybiciu.

– Problem polega na tym, że sąd nie ma obowiązku od razu wydać postanowienia o przybyciu. Może jego ogłoszenie przesunąć o tydzień, co jest niepotrzebnym przedłużeniem procedury, zwłaszcza z punktu widzenia wierzycieli oczekujących na zaspokojenie – argumentuje Jarosław Świeczkowski.

Propozycja jest taka, że po zamknięciu licytacji sąd od razu po wpłaceniu przez nabywcę wylicytowanej ceny mógłby wydać postanowienie o przysądzeniu. Takie rozwiązanie pozytywnie ocenia Krajowa Izba Gospodarcza.

– Procedura ta stanowi niczym nieuzasadnione przedłużenie w czasie postępowania egzekucyjnego – uważa Piotr Jaworski, ekspert prawno-gospodarczy Krajowej Izby Gospodarczej.

Kto pierwszy, ten lepszy

Prezes Krajowej Rady Komorniczej chce też zrezygnować z postępowania podziałowego. Obecnie wierzyciele podzieleni są na kilka kategorii. W ramach tej samej kategorii są zaspakajani proporcjonalnie do wysokości należnego im świadczenia, niezależnie od ich aktywności w trakcie postępowania egzekucyjnego. Na wzór prawa niemieckiego prezes chciałby wprowadzić zasadę pierwszeństwa. Wierzyciel, który pierwszy skieruje egzekucje do określonego składnika majątku dłużnika, zostanie zaspokojony w całości. Kolejni odzyskiwaliby swoje pieniądze, gdy pozostała suma z egzekucji na to pozwoli.

Szef zespołu ds. reform postępowania egzekucyjnego już jednak zadeklarował, że nie zgodzi się na takie rozwiązanie.

– Wierzyciel, który ma komputer, będzie mógł elektronicznie złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji. Ten, który nie ma komputera, byłby wówczas pokrzywdzony – wyjaśnia profesor Feliks Zedler.

Wysłuchanie dłużnika

Kolejna propozycja KRK dotyczy wyłączenia lub ograniczenia przypadków obligatoryjnego wysłuchania stron przed zawieszeniem lub umorzeniem postępowania egzekucyjnego.

– Niekiedy trzeba czekać kilka tygodni na stawienie się i wysłuchanie dłużnika, co także znacznie wydłuża czas postępowania – uważa Jarosław Świeczkowski.

Ponadto komornik, dokonując czynności egzekucyjnych, wysłuchuje dłużnika i sprawdza, m.in. w ZUS i urzędzie skarbowym, czy posiada on jeszcze jakiś inny majątek. Ale to niejedyne problemy z szybkim wyegzekwowaniem zaległości.

– Jednym z największych problemów jest szybki dostęp do informacji o tym, jaki majątek posiada dłużnik – mówi adwokat Wojciech Celichowski z Kancelarii Celichowski-Szyndler i Partnerzy.

Dłużnik może bowiem próbować wyzbyć się majątku. Dlatego wierzyciel powinien mieć możliwość odszukania w elektronicznych systemach wiadomości o posiadanych przez dłużnika nieruchomościach czy udziałach w spółkach.