statystyki

"Napój z liści koki": Za szkodę domniemaną opieszały urząd nie odpowiada

autor: Michał Culepa15.09.2020, 18:00
Spór ciągnął się aż do 2014 r., kiedy to ostatecznie uznano, że energetyk jest bezpiecznym produktem spożywczym

Spór ciągnął się aż do 2014 r., kiedy to ostatecznie uznano, że energetyk jest bezpiecznym produktem spożywczymźródło: ShutterStock

Sprawa dotyczyła odszkodowania na kwotę prawie 740 tys. zł, którego żądał od poznańskiego sanepidu Tomasz S. Mężczyzna w 2011 r. sprowadził z Hiszpanii do Polski ponad 20 tys. puszek napoju energetycznego. Gdy już pierwsza partia towaru trafiła na rynek, zaczęły się kłopoty. Produkt był bowiem reklamowany jako „napój z liści koki.

Gdyby tak faktycznie było, to najprawdopodobniej nie trafiłyby on nigdy do oficjalnej sprzedaży, a sam przedsiębiorca miałby poważne kłopoty ze służbami. Jak wiadomo, liście koki zawierają substancje psychoaktywne i stanowią bazę dla produkcji kokainy. Tyle że przekaz reklamowy mocno mijał się z prawdą, gdyż w składzie napoju znajdował się tylko ekstrakt z tych liści uzupełniony aromatami. Faktycznie nie był to więc „napój z koki”.

Mimo to zajął się nim sanepid, zakazując jego sprzedaży. Decyzja ta miała rygor natychmiastowej wykonalności, po miesiącu ją zniesiono.


Pozostało 57% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane