Albo godziwe rekompensaty, albo długa vacatio legis, która pozwoli spokojnie zakończyć biznes. Eksperci nie mają wątpliwości, że zakaz hodowli zwierząt futerkowych nie może być wprowadzony na łapu-capu.
Bezwzględny zakaz hodowli zwierząt futerkowych (z wyjątkiem królików) w celu pozyskania z nich futer. To najbardziej kontrowersyjne rozwiązanie wniesionego w ostatni piątek do laski marszałkowskiej projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Projektodawca przewidział 12-miesięczną vacatio legis dla tego rozwiązania, za to żadnych odszkodowań. Przedstawiciele branży futerkowej utyskują, że to w praktyce wywłaszczenie bez rekompensaty, gdyż w ciągu roku nie sposób wyjść z biznesu bez dużych strat.

Co nagle, to po diable