Autopromocja

Spór o wnioski o wyłączenie sędziego przybiera na sile

Prawo
PrawoShutterStock
23 lipca 2020

Czy nierozpoznanie żądania wyłączenia sędziego powołanego przez obecną Krajową Radę Sądownictwa narusza prawo unijne? Wśród prawników zdania są podzielone

Jak informowaliśmy w poniedziałkowym wydaniu DGP, w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zapadają orzeczenia będące efektem skierowania do tej izby wniosków o wyłączenie sędziego opartych na zarzucie braku niezawisłości. Spora część tych orzeczeń za podstawę prawną ma przepisy tzw. ustawy kagańcowej (Dz.U. z 2020 r. poz. 190), która nakazuje pozostawiać takie wnioski bez rozpoznania. W tekście była mowa o siedmiu tego typu postanowieniach. Z danych opublikowanych na stronie SN wynika jednak, że jest ich aż 14.

– Te dane potwierdzają, że składy orzekające, pozostawiając wnioski bez rozpoznania, stosują tzw. ustawę kagańcową, co oznacza, że w izbie występuje automatyzm w rozpatrywaniu wniosków o wyłączenie sędziego. A tak być nie powinno – mówi Dariusz Mazur, sędzia SO w Krakowie, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów „Themis”.

Inaczej patrzy na tę sprawę Aleksander Stępkowski, rzecznik prasowy SN. Jak zaznacza w odpowiedzi na pytania DGP, w świetle art. 87 ust. 1 konstytucji, ustawy są powszechnie obowiązującymi źródłami prawa. Dotyczy to również ustawy o SN (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 825 ze zm.) i jej art. 26 (to właśnie ten przepis nakazuje SN pozostawiać wnioski o wyłączenie sędziego bez rozpoznania, jeżeli wniosek taki obejmuje ustalenie oraz ocenę zgodności z prawem powołania sędziego lub jego umocowania do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości – red.).

– Sędziowie, w tym sędziowie SN, zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP podlegają ustawom i podległość ta jest rewersem ich niezawisłości. Sędzia lekceważący treść ustaw przy orzekaniu staje się tyranem – stwierdza sędzia Stępkowski. A dyskusję na łamach DGP na temat stosowania przez sędziów IKNiSP SN ustawy kagańcowej nazywa stygmatyzowaniem ich.

Tymczasem zdaniem Dariusza Mazura w tych 14 sprawach, w których pozostawiono wnioski bez rozpoznania, doszło do naruszenia prawa europejskiego i polskiego.

– Składy orzekające w tych sprawach ewidentnie zignorowały orzeczenia TSUE z 19 listopada 2019 r. i uchwałę trzech połączonych izb SN z 23 stycznia br. – uważa krakowski sędzia.

Przypomnijmy, w obu tych orzeczeniach znalazły się wskazówki dla składów orzekających, jakie kryteria powinny stosować, badając, czy sąd został prawidłowo obsadzony i tym samym, czy nie jest naruszone prawo do rozpoznania sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd.

– Każdy skład orzekający jest więc zobligowany do przeprowadzenia, opartego o te orzeczenia, testu prawidłowości procesu powołania sędziego. Pozostawienie wniosków bez rozpoznania oznacza brak ich merytorycznego zbadania przez sąd – uważa sędzia Mazur. Nieprzeprowadzenie testu jest równoznaczne z naruszeniem prawa europejskiego. Jego zdaniem jest to podstawa do wszczęcia przez Komisję Europejską postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego (art. 258 TFUE).

Tymczasem w jednym z postanowień SN o pozostawieniu wniosku bez rozpoznania (sygn. akt I NNW 43/20) skład orzekający stwierdził, że przeprowadzona przez niego wykładnia art. 26 par. 2 i 3 ustawy o SN jest spójna ze wskazaniami zawartymi w wyroku TSUE z listopada 2019 r. Jak czytamy w uzasadnieniu tego orzeczenia w świetle wyroku TSUE, aby stwierdzić, że doszło do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności sędziego, nie wystarczy, aby osoba została powołana na stanowisko sędziego na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Muszą przy tym zachodzić dodatkowe okoliczności, które świadczyłyby o naruszeniu tych standardów w konkretnej sprawie i w jej konkretnych okolicznościach. „Jeżeli natomiast wniosek kwestionuje sam fakt bycia sędzią, zgodność z prawem powołania sędziego lub jego umocowania do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości, ma charakter abstrakcyjny, nie podając okoliczności faktycznych czy też uprawdopodobnienia zawartych w nim twierdzeń, mogących świadczyć o braku niezawisłości sędziego – musi zostać pozostawiony bez rozpoznania jako niespełniający konstytutywnych warunków wniosku o wyłączenie sędziego” – uznał SN.

Z kolei sędzia Stępkowski podkreśla, że na gruncie zasady demokratycznego państwa prawa sędzia jest nieusuwalny z urzędu, co wprost wynika z art. 180 konstytucji. A to oznacza również niemożność badania poprawności jego powołania, chyba że istniałyby stosowne unormowania konstytucyjne, te zaś nie istnieją.

– Powołanie sędziego następuje w drodze aktu konstytucyjnego głowy państwa podejmowanego na podstawie art. 179 Konstytucji RP. Z tej też racji, na gruncie zasady państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP), w którym najwyższym źródłem prawa jest Konstytucja RP, nie istnieje możliwość, by w oparciu o unormowania ustawowe, lub jakiekolwiek inne, badać prawidłowość aktu konstytucyjnego kreującego ustrojowy stosunek prawny między sędzią i Rzeczpospolitą – zaznacza dobitnie rzecznik prasowy SN.

Sędzia Mazur stoi na stanowisku, że zignorowanie przez osoby orzekające w IKNiSP wytycznych zawartych w styczniowej uchwale połączonych izb SN jest zarazem jaskrawym naruszeniem art. 87 i art. 88 ustawy o SN, zgodnie z którymi uchwała połączonych izb ma moc zasady prawnej i wiąże wszystkie składy orzekające w SN, a ewentualne odstąpienie od niej wymagałoby ponownego rozstrzygnięcia w drodze uchwały połączonych izb.

W przywołanym już postanowieniu SN podkreśla się jednak, że uchwała ta została uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z ustawą zasadniczą (sygn. akt U 2/20).

Ale zdaniem sędziego Mazura ten wyrok TK niczego nie zmienia.

– Trybunał jest uprawniony do badania zgodności aktów prawnych i umów międzynarodowych z konstytucją, a nie do oceny zgodności z przepisami orzeczeń sądów. TK, wydając swoje orzeczenie, zachował się jak sędzia piłkarski, który – stosując zasady obowiązujące na boisku piłki nożnej – postanowił osądzić mecz koszykówki – uważa rzecznik Themis.

Jak podano na stronie SN, oprócz 14 spraw, w których pozostawiono wnioski bez rozpoznania, w 10 sprawach wnioski oddalono, w 13 przekazano wnioski do innego sądu, w jednej sprawie umorzono postępowanie w związku z wycofaniem wniosku, a w jednej sprawie zawieszono postępowanie do czasu wydania wyroku prejudycjalnego w sprawie o sygn. akt C-791/19 (chodzi o postępowanie wszczęte na wniosek KE, a dotyczące systemu dyscyplinarnego sędziów). Co do 14 spraw, to załatwiono je „w inny sposób”. Łącznie więc takich spraw do 18 lipca br. zarejestrowano w SN 60 i jak do tej pory siedem nie zostało jeszcze rozpoznanych. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.