Sądy nie powinny wydawać nakazów zapłaty, gdy chodzi o pożyczki udzielane na warunkach niezgodnych z ustawą. Uznał tak Zbigniew Ziobro i jako prokurator generalny skierował jedną z takich spraw w ramach skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego.
Reklama
Chodzi o prawomocny nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym z weksla przez Sąd Okręgowy w Katowicach.
Pożyczka została zaciągnięta przez spółkę z siedzibą w Dąbrowie Górniczej na kwotę ponad 143 tys. zł wraz z należnościami ubocznymi z tytuły prowizji i odsetek. Pożyczkobiorca wystawił jako zabezpieczenie pożyczki weksel in blanco, poręczony solidarnie przez spółkę prawa angielskiego i dwie osoby fizyczne, w tym prezesa spółki-pożyczkobiorcy. Wierzyciel, gdy nie otrzymał pełnej umówionej kwoty, wniósł pozew do sądu, w którym domagał się wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym z weksla zasądzającego od pozwanych solidarnie kwoty ponad 227 tys. zł wraz z odsetkami za opóźnienie w spłacie pożyczki.
Sąd nakaz wystawił, a ten się uprawomocnił.

Reklama
Szkopuł w tym – co stwierdził prokurator generalny – że zgodnie z obowiązującymi przepisami wierzyciel mógł naliczać odsetki za opóźnienie jedynie w wysokości dwukrotności stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego, tj. 14 proc. w ujęciu rocznym. Tymczasem naliczył ponad 60 proc. w skali roku.
„W poprawnie sformułowanym orzeczeniu sąd powinien zatem obniżyć wysokość odsetek za opóźnienie do poziomu odsetek maksymalnych za opóźnienie i naliczyć je od dnia wystąpienia opóźnienia w spłacie pożyczki. Prokurator generalny zaznaczył, że sąd nie wyjaśnił, czy wpłacona przez jednego z poręczycieli kwota 30 tys. zł, którą powód zaliczył w całości na rzecz odsetek za opóźnienie, wpłynęła na zmniejszenie kwoty kapitału do spłaty, kwoty kapitału i wyliczonych przez powoda odsetek, czy też tylko kwoty odsetek” – poinformowała prokuratura krajowa we wczorajszym komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej.
Co istotne, Zbigniew Ziobro uważa, że lichwiarskie pożyczki mogą dotyczyć nie tylko sytuacji, gdy pożyczkobiorcą jest osoba fizyczna, lecz także tych, gdy chodzi o osobę prawną. Istotą jest to, że osoba fizyczna (menedżer spółki) byłaby zobowiązana do zapłaty pieniędzy, które – w ocenie szefa prokuratury – się pożyczkodawcy nie należą.
W parlamencie właśnie trwają prace nad kolejnym pakietem antylichwiarskim, znajdującym się w tzw. tarczy antykryzysowej 3.0.
Sejm wprowadził w ustawie zakaz licytacji nieruchomości mieszkalnych służących zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika w czasie trwania stanu epidemii i 90 dni po jego zakończeniu, a także nieograniczony w czasie (także po ustaniu skutków epidemii) zakaz egzekucji z nieruchomości, gdy dług nie przekracza 1/20 wartości lokalu. Rozwiązania te nie podobają się opozycji, która ma większość w Senacie. Zdaniem polityków Koalicji Obywatelskiej to regulacje, które nie mają związku z koronawirusem oraz stanowią zmianę kodeksową – a zatem należy je usunąć z tarczy 3.0 choćby z tego powodu, że nie podlegały szczegółowym konsultacjom społecznym.