Komisja Europejska nie wyklucza walki z Niemcami o prawną hegemonię. Kanclerz Merkel liczy jednak na załagodzenie sporu
– Ostatnie słowo w europejskim prawie pada w Luksemburgu. Nigdzie indziej – oświadczyła kierująca Komisją Europejską Ursula von der Leyen, nie wykluczając uruchomienia wobec Niemiec procedury o naruszenie prawa europejskiego. Ta może prowadzić do zaskarżenia Berlina do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Dokładnie tego, do którego według von der Leyen należy ostatnie słowo, a którego orzecznictwo zakwestionował niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe w wyroku z 5 maja.
To kolejna odsłona sporu o obligacje krajów Eurolandu. Chodzi o uruchomiony w 2015 r. przez Europejski Bank Centralny program polegający na skupowaniu papierów dłużnych od krajów mających wspólną walutę. Trybunał w Karlsruhe uznał go za nielegalny, stwierdzając, że Niemcy nie miały nad procederem wystarczającej kontroli demokratycznej.