Wstrzymane terminy ruszą szybciej, ale nie będzie rozpraw online. Sądy nadal będą zajmować się tylko spawami pilnymi, a te w poszczególnych jednostkach mogą się znacznie różnić
Nie 15 maja, ale być może znacznie wcześniej rozpocznie się bieg terminów procesowych. Przyjęta przez Radę Ministrów, po długotrwałych sporach wewnątrz rządu, tarcza 3.0 (ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2) przewiduje, że bieg terminów zostanie wznowiony siedem dni od wejścia w życie nowelizacji. Ta natomiast ma zacząć obowiązywać następnego dnia po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Poza tym wznowienie terminów będzie dotyczyło nie tylko spraw sądowych czy prowadzonych przez policję czy prokuraturę, ale również spraw administracyjnych. Data wznowienia lub początku biegu terminów zależeć będzie od szybkości prac parlamentu i prezydenta nad nowelizacją.
Nawał korespondencji
To wszystko oznacza, że korespondencja, która do tej pory wychodzi z sądów w bardzo ograniczonym zakresie, będzie wysyłana do stron i pełnomocników. – Jednocześnie wznowienie wszystkich terminów w jednej dacie spowoduje, że do sądów wpłynie nawał korespondencji, choćby dotyczących środków odwoławczych. Poza tym uwolnienie terminów w sytuacji, gdy są poważne problemy z obiegiem korespondencji, bo poczta funkcjonuje, jak funkcjonuje, w dalszej perspektywie spowoduje lawinę spraw dotyczących przywrócenia terminów – mówi sędzia Aneta Łazarska z Sądu Okręgowego w Warszawie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.