Trzech sędziów SA w Szczecinie było członkami PZPR, a dwóch Stronnictwa Demokratycznego – wynika z upublicznionych w internecie oświadczeń złożonych przez orzeczników z apelacji szczecińskiej. Ponadto sędziowie informują m.in. o przynależności do spółdzielni mieszkaniowych czy kół łowieckich. Najwięcej deklaracji dotyczy jednak członkowstwa w największym stowarzyszeniu sędziowskim – SSP „Iustitia”.

Kiedyś w PZPR

Prezesi sądów apelacyjnych na opublikowanie oświadczeń sędziów i innych orzeczników mają czas do 16 kwietnia. Termin ten ustaliło Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak poinformowało decyzja ma związek „z dotychczas wdrożonymi procedurami w zakresie profilaktyki i koniecznością podejmowania działań zapobiegawczych przed rozprzestrzenianiem koronawirusa”.

Co wynika z przepisu

Co wynika z przepisu

źródło: DGP

Nie czekając na upływ wyznaczonego terminu, prezes SA w Szczecinie udostępnił już na stronie internetowej sądu oświadczenia zarówno sędziów tego sądu, jak i szczecińskiego sądu okręgowego oraz jednostek rejonowych położonych w tej apelacji. Możemy się z nich dowiedzieć m.in. tego, że pięciu spośród 26 sędziów SA w Szczecinie przed 29 grudnia 1989 r. było członkami partii politycznych. Członkiem PZPR w okresie od 28 listopada 1978 r. do 1989 r. (nie pamięta daty wystąpienia) był Andrzej Mania. Do PZPR należeli również Janusz Jaromin (od 1977 do 1990 r.) oraz Bogumiła Metecka-Draus (od 1981 do 1989 r.). Ta ostatnia pełniła funkcję sekretarza POP, czyli podstawowej organizacji partyjnej, która była najmniejszą komórką PZPR.

Z kolei dwóch sędziów szczecińskiego SA przed 29 grudnia 1989 r. należało do Stronnictwa Demokratycznego. Byli to Anna Polak (do 19 grudnia 1989 r.) oraz Andrzej Olszewski (w okresie od kwietnia 1986 r. do stycznia 1990 r.). Sędzia Olszewski dodatkowo poinformował, że w SD pełnił funkcję przewodniczącego koła Młodych Demokratów w Głogowie.

Zainteresowania sędziów

Z opublikowanych już oświadczeń możemy się ponadto dowiedzieć, czym zajmują się sędziowie w wolnym czasie. Dwóch sędziów rejonowych poinformowało np., że należy do Polskiego Związku Wędkarskiego, dwóch sędziów apelacyjnych do Polskiego Związku Łowieckiego, przy czym Grzegorz Chojnowski pełni w nim funkcję sędziego Okręgowego Sądu Łowieckiego. Sędziowie zawiadamiają również o przynależności do klubów sportowych, Polskiego Związku Brydża Sportowego, Polskiego Związku Działkowców czy też np. członkostwie w spółdzielni mieszkaniowej.

Jedna z sędziów przy wypełnianiu oświadczenia wykazała się wyjątkową skrupulatnością. Poinformował m.in. o tym, że gdy chodziła do szkoły podstawowej, mogła być członkiem Ligii Ochrony Przyrody, gdyż jej wychowawczyni uczyła biologii. Kinga Wochna, sędzia Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim próbowała nawet potwierdzić ten fakt w lidze, jednak nie dostała odpowiedzi. W oświadczeniu zaznaczyła również, że mogła należeć do Związku Harcerstwa Polskiego, ponieważ „była na obozie” i „miała mundur”. Jak jednak zaznacza „nie chodziła na zbiórki”.

Walka o prywatność

Przepis nakładający m.in. na sędziów obowiązek składania pisemnych oświadczeń o przynależności do wszelkiego rodzaju zrzeszeń, w tym stowarzyszeń został wprowadzony tzw. ustawą kagańcową (Dz.U. z 2020 r. poz. 190). O tym, że wymusi on podawanie zbyt szerokiego zakresu informacji, w tym danych wrażliwych dotyczących np. wyznawanej religii czy stanu zdrowia, pisaliśmy w DGP już w lutym br. Teraz obawy te znajdują odzwierciedlenie w faktach.

Jak informuje Tomasz Szymański, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie, do prezesa tego sądu wpłynęło dużo oświadczeń dotyczących np. przynależności do stowarzyszeń o charakterze religijnym, w tym o przynależności do wspólnoty Kościoła katolickiego czy też stowarzyszeń prowadzących działalność w zakresie ochrony zdrowia.

Oświadczenia sędziów orzekających w apelacji krakowskiej nie zostały jeszcze opublikowane. Odpowiadając na pytania DGP Jan Kremer, drugi z rzeczników krakowskiego SA, podaje, że na dzień 16 marca br. (do tego dnia sędziowie mieli obowiązek złożyć oświadczenia) wpłynęły 1154 oświadczenia.

– Dokładna liczba osób zobowiązanych do złożenia oświadczenia zostanie zweryfikowana w późniejszym czasie, ale około 50 osób nie złożyło oświadczeń – mówi Jan Kremer.

Podobnie jest w apelacji poznańskiej, gdzie, jak informuje rzecznik prasowy SA w Poznaniu Elżbieta Fijałkowska, oświadczenia złożyło 719 sędziów z ogólnej liczby 757.

Jak jednak zaznacza sędzia Kremer, to, że część oświadczeń nie wpłynęła na czas, nie musi od razu oznaczać, że sędziowie odmówili złożenia dokumentów.

– Być może z innych przyczyn uchybili terminowi: wyjazd zagraniczny, choroba, urlop itp. – wylicza rzecznik. Znaleźli się jednak i tacy sędziowie z apelacji krakowskiej, którzy choć złożyli oświadczenia, to jednak odmówili podania wszystkich wymaganych danych.

Są też i tacy, którzy wykonali obowiązek z art. 88 a prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 365 ze zm.), jednak zaznaczając przy tym, że jest on „sprzeczny z prawem do ochrony życia prywatnego i rodzinnego, narusza wolność wyznania wolność gromadzenia się i stowarzyszania się”. Na taki zabieg zdecydowała się m.in. Dorota Gamrat-Kubeczak, sędzia SA w Szczecinie. W oświadczeniu stwierdziła również, że art. 88a u.s.p narusza prawa obywatelskie, których ona, obejmując urząd sędziego, zobowiązała się strzec.

O tym, że przepis narusza prawo do prywatności sędziów i prokuratorów, przekonany jest także rzecznik praw obywatelskich, który wystąpił nawet do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych o jego zablokowanie w ramach środka zabezpieczającego. Prezes UODO, który swego czasu zablokował publikację list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa, umorzył jednak postępowanie. Stwierdził, że obowiązek składania oświadczeń przez sędziów wyraźnie przewiduje przepis ustawy, której konstytucyjności PUODO nie ma prawa kontrolować.