Przełomowy wyrok SN w sprawie ustalania lub zaprzeczania ojcostwa

autor: Paweł Matyja18.02.2020, 08:39; Aktualizacja: 18.02.2020, 08:40
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższyźródło: ShutterStock

Prokuratorowi przysługuje uprawnienie do wytoczenia powództwa o ustalenie lub zaprzeczenie ojcostwa oraz ustalenie bezskuteczności jego uznania, jeżeli wymaga tego dobro dziecka lub ochrona interesu społecznego – orzekł Sąd Najwyższy.

Treść art. 86 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.io.) w konfrontacji z art. 7 kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) prowadzi do wniosku, że ocena występowania przytoczonych w nim materialno prawnych przesłanek powództwa o ustalenie pochodzenia dziecka nie jest pozostawiona swobodnej ocenie prokuratora w tym znaczeniu, że ich wykazanie przez prokuratora podlega w pierwszej kolejności ocenie i weryfikacji przez sąd w okolicznościach każdego indywidualnie rozpatrywanego przypadku. Taki wniosek płynie z najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego (sygn. akt V CSK 471/18), który zapadł co prawda 6 grudnia 2019 r., ale jego uzasadnienie poznaliśmy dopiero teraz.

W przedmiotowej sprawie prokurator domagał się orzeczenia, że wpisany w akcie urodzenia dziecka mężczyzna w rzeczywistości nie jest ojcem dziecka. Mężczyzna ten dysponował prywatną ekspertyzą DNA, która potwierdzała, że ojcem dziewczynki jest ktoś inny. Sam nie miał już możliwości wniesienia powództwa o zaprzeczenia ojcostwa z uwagi na upływ terminu zawitego.

Sąd I instancji oddalił powództwo prokuratora, nie dopuszczając dowodu z prywatnej ekspertyzy DNA. W ocenie sądu istniały niedające się usunąć wątpliwości, czy materiał genetyczny użyty do badań rzeczywiście pochodził od dziecka. Dziewczyna kategorycznie odmawiała poddania się badaniom DNA i zaprzeczała, aby mężczyzna domagający się zaprzeczenia ojcostwa mógł zdobyć jej materiał genetyczny.

Sprawa trafiła do II instancji. Sąd Okręgowy w Katowicach, rozpoznając apelację, poszedł dalej i stwierdził, że wytoczenie powództwa o zaprzeczenia ojcostwa nie miało nic wspólnego z dobrem dziecka, a wręcz w ten interes godziło, podważając poczucie bezpieczeństwa, wieloletnie więzi emocjonalne i pewność pochodzenia od rodziców. Sąd oddalił apelację, uznając, że prokurator nie miał legitymacji do wystąpienia z pozwem w sprawie.

Ustawodawca celowo zróżnicował zakres uprawnienia prokuratora do kwestionowania pochodzenia dziecka i potrzebę istnienia sądowej kontroli celowości wytaczania przez prokuratora powództwa o ustalenie pochodzenia dziecka


Pozostało jeszcze 71% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • Yack(2020-02-18 12:39) Zgłoś naruszenie 204

    Dziwię się Sądom, które pod pozorem ochrony dobra dziecka nie dopuszczają do wszczęcia postępowań w sprawie zaprzeczenia ojcostwa. Dobro dziecka to sytuacja, w której dziecko jest wychowywane przez rodziców biologicznych, którzy czują do niego pozytywne uczucia, dążą do jego prawidłowego rozwoju, a nie przez osobę (najczęściej pana), który traktowany jest jak bankomat. Jeżeli mamusi tak bardzo zależy na dobru dziecka, to dlaczego nie godzi się na ustalenie właściwego mężczyzny, który dokonał inseminacji. Czyżby takie Panie bałyby się o swoją reputację, że mogą nie trafić i wskazać innego pana (nie mającego z poczęciem nic wspólnego)?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Beata(2020-02-18 19:36) Zgłoś naruszenie 710

    to są te gersdorfowe wolne sądy pozbawione sprawiedliwości!!!

    Odpowiedz
  • Dokładny(2020-02-19 09:02) Zgłoś naruszenie 32

    re Beata. Nie tylko pozbawione sprawiedliwości ale i przyzwoitości. Powoływanie się na na dobro dziecko jest fałszywe, bo każde dziecko ma prawo wiedzieć kto jest jego ojcem i matką. Same sądy w przypadku banku spermy informowały zainteresowanych kto był dawca nasienia.

    Odpowiedz
  • "logika" prawnicza(2020-02-19 09:47) Zgłoś naruszenie 21

    "Sprawiedliwość" ala polonaise. :))) Jak się termin zawinie to złamana zostaje podstawowa zasada logiki i mężczyzna zarazem jest i nie jest ojcem. Potem zdziwienie, że ludzie nie mają szacunku do takiego "prawa" i sądów.

    Odpowiedz
  • gosc(2020-02-20 17:22) Zgłoś naruszenie 00

    To jest paranoja, aby nie można było zaprzeczyć ojcostwa i jeszcze teraz jak te baby się t..... z kim popadło

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane