To przedsiębiorca składający ofertę musi wykazać, że zaproponowana przez niego cena jest realna. Zamawiający może sprecyzować pytania jej dotyczące, ale nie ma takiego obowiązku – uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Reklama
Przetarg dotyczył opracowania programu ochrony powietrza dla województwa śląskiego. Zwycięskie konsorcjum polsko-estońskie zaproponowało cenę, która okazała się ponad dwukrotnie niższa od szacunkowej wartości zamówienia (po doliczeniu VAT). Przepisy zobowiązują zamawiającego, aby w takiej sytuacji zażądał wyjaśnień dotyczących ceny. Tak też się stało. Wezwanie do wyjaśnień miało charakter ogólny, nie precyzowało, jakie konkretnie elementy ma zawierać odpowiedź, tylko po prostu wskazywało podstawę prawną, czyli art. 90 ust. 1 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1843 ze zm.).
Wyjaśnienia konsorcjum usatysfakcjonowały zamawiającego. Wzbudziły natomiast wątpliwości u konkurencji. W odwołaniu wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej postawiła ona zarzut, że odpowiedź konsorcjum jest ogólnikowa i nie udowadnia, że zaproponowana przez nie cena jest realna. Przykładowo – w wyjaśnieniach wskazano, że wpływ na oszczędności ma „wypracowanie i wdrożenie procedur przepływu informacji i tworzenia dokumentacji, zoptymalizowane pod względem logistycznym (krótki czas realizacji) i kosztowym”. Odwołująca się firma podkreśliła, że zabrakło konkretnych informacji, w jaki dokładnie sposób te procedury przekładają się na niższe koszty. Podobne zarzuty sformułowała wobec pozostałych wyjaśnień zwycięskiego konsorcjum, które tłumaczyło swą cenę m.in.: posiadaniem „pakietu narzędzi informatycznych, pozwalający na automatyczną lub półautomatyczną generację map tematycznych” czy „wielu narzędzi programistycznych pozwalających na znaczne usprawnienie pracy”. Nie wskazano, o jakie konkretnie oprogramowanie chodzi, na czym polega jego innowacyjność ani też, jak przekłada się ono na ostateczne koszty.
Skład orzekający podzielił te zastrzeżenia. Jego zdaniem wyjaśnienia konsorcjum miały ogólny charakter i nie udowadniały, że zaproponowana cena jest realna.
„Wyjaśnienia wykonawcy nie mogą stanowić jedynie formalnej odpowiedzi na wezwanie zamawiającego, zawierającej ogólne informacje o działalności wykonawcy lub deklaracje co do realizacji zamówienia za zaoferowaną cenę, niepoparte stosownymi dowodami. (...) Muszą być na tyle konkretne i szczegółowe, aby na ich podstawie zamawiający był w stanie dowiedzieć się, jakie okoliczności właściwe wzywanemu do wyjaśnień wykonawcy spowodowały obniżenie ceny jego oferty, w jaki sposób okoliczności te spowodowały obniżenie ceny i jakich oszczędności wykonawca mógł dzięki nim dokonać” – podkreślono w uzasadnieniu wyroku zaznaczając, że wyjaśnienia nie mogą pozostać gołosłowne i muszą być poparte konkretnymi dowodami. Takimi dowodami mogą być przykładowo oferty uzyskane od dostawców, w tym zawierające uzgodnione upusty, umowy wstępne z podwykonawcami, umowy o pracę czy zawarte w samych wyjaśnieniach obliczenia wskazujące na prawidłowość kalkulacji cenowej i zysk.
Konsorcjum w odpowiedzi na odwołanie argumentowało, że treść jego odpowiedzi wynikała z ogólnego charakteru pytania zadanego przez zamawiającego. Nie zawierało ono żadnych wskazówek co do tego, jakie elementy oferty należało wyjaśnić. Tłumaczenie to nie przekonało jednak KIO.
„Choć zamawiający może sprecyzować pytania dotyczące ceny oferty wykonawcy, to z żadnego przepisu prawa nie wynika taki jego obowiązek. Tym samym zamawiający kierując do przystępującego wezwanie z przytoczeniem treści art. 90 ust. 1 ustawy p.z.p., nie naruszył tego przepisu. Zamawiający ponadto nie jest w stanie wskazać wykonawcy oczekiwanych dowodów, które ma on złożyć, ponieważ nie zna z góry treści jego wyjaśnień” – można przeczytać w uzasadnieniu wyroku.

orzecznictwo

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 16 stycznia 2020 r., sygn. akt KIO 2664/19.