Sędzia Paweł Juszczyszyn został wczoraj przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego zawieszony w czynnościach służbowych. Nie musi to jednak oznaczać, że dziś nie będzie brał udziału w orzekaniu.
Część środowiska sędziowskiego uważa, że wczorajsze rozstrzygnięcie Izby Dyscyplinarnej nie jest orzeczeniem. A to dlatego, że w obrocie prawnym istnieją wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz orzeczenia Sądu Najwyższego, na czele z uchwałą trzech połączonych izb SN, które stwierdzają wprost, że ID SN nie jest sądem. Nieoficjalnie słyszymy, że sam zainteresowany również uważa, że w jego sprawie nie doszło do wydania orzeczenia i w związku z tym zastanawia sie, czy nadal podejmować czynności orzecznicze. Na dziś w Sądzie Okręgowym w Olsztynie zaplanowano dwa posiedzenia, w których sędzia Juszczyszyn miał wziąć udział. Do chwili zamknięcia numeru DGP nie zapadły żadne wiążące decyzje co do ewentualnego odsunięcia go od tych spraw.
– Znamy rozstrzygnięcie ID SN jedynie z przekazów medialnych. Najpierw musimy otrzymać oficjalny dokument, aby móc podjąć odpowiednie kroki – mówi Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy SO w Olsztynie.