statystyki

Postępowanie cywilne: Co dalej z praktyką rozdrabniania roszczeń?

autor: Wiktor Iwański04.02.2020, 07:20; Aktualizacja: 04.02.2020, 07:26
Obecnie z coraz większą ostrożnością należy podchodzić do postępowań częściowych

Obecnie z coraz większą ostrożnością należy podchodzić do postępowań częściowychźródło: ShutterStock

Jeśli ktoś chciałby rozstrzygnąć, czy w polskim procesie cywilnym dopuszczalne są pozwy częściowe wyłącznie na podstawie obserwacji praktyki, to odpowiedź byłaby łatwa. Postępowania o część wymagalnego świadczenia bądź o jedno z wymagalnych świadczeń okresowych są masowo wszczynane.

Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne: powód zyskuje możliwość sprawdzenia swojego roszczenia bez ryzyka ponoszenia opłaty sądowej jak za żądanie obejmujące całość żądania; może po wygranej sfinansować proces o dalszą część świadczenia; po sukcesie w postępowaniu częściowym może skłaniać przeciwnika do polubownego rozwiązania sporu; pierwsze orzeczenie częściowe może być niekasacyjne itp.

Pobieżny rzut oka na różnego rodzaju porady prawne publikowane w internecie wskazuje, że taki sposób postępowania jest też rekomendowany, by „znacząco ograniczyć koszty windykacji”, wnieść pozew „za złotówkę” czy „zmniejszyć prawie całkowicie [sic!] ryzyko finansowe związane z prowadzeniem sporu”. Do szczególnie interesujących porad związanych z taką metodą prowadzenia sporu należą też i takie, które sugerują, że przy niższej wartości przedmiotu sporu pozwanemu trudniej będzie zaangażować kompetentnego prawnika, który właściwie zabezpieczy jego interesy.

Uchwała SN jedno…

Strony planujące taką strategię procesową mogą wszak czuć się bezpiecznie, mając na względzie uchwałę Sądu Najwyższego (SN) z 29 marca 1994 r., sygn. akt III CZP 29/94 (Biul. SN 1994, nr 3. s. 17) oraz orzeczenia sądów powszechnych, w których tezę tej uchwały przyjęto (w systemach informacji prawniczej można je liczyć w setkach).

Sąd Najwyższy wskazał, że „w procesie o dalszą – ponad prawomocnie uwzględnioną – część świadczenia z tego samego stosunku prawnego sąd nie może w niezmienionych okolicznościach odmiennie orzec o zasadzie odpowiedzialności pozwanego”.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Legart(2020-02-04 13:36) Zgłoś naruszenie 31

    To jest PLAGA. Służąca rozdymaniu kosztów procesu przez dzielenie jednolitej wierzytelności tak, by wynagrodzenie pełnomocnika było jak najwyższe.Jedna niepodzielna faktura dzielona jest na kilka części po 1501zł. Zarabia na tym nieetycznym procederze - tylko pełnomocnik. Wiele Sądów pieczołowicie zbiera rozproszone pozwy, by zwalczyć patologię i dać jedno, należne wynagrodzenie. Ale jest to wielki wysiłek organizacyjny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane