O skierowaniu wniosku przez prezydenta wniosku do TK poinformowano w poniedziałek na stronie prezydenckiej kancelarii. Wniosek został skierowany w trybie kontroli następczej i obejmuje przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, Kodeksu postepowania karnego i ustawy o Sądzie Najwyższym.

"Wniosek złożony do TK przez prezydenta w trybie kontroli następczej dotyczy zbadania zgodności z konstytucją przepisów ustaw Kodeks postępowania cywilnego i Kodeks postępowania karnego oraz art. 83 paragraf 1 ustawy o SN w takim zakresie, w jakim one stanowiły podstawę sformułowania zagadnienia prawnego przez pierwszą prezes SN, które zostało rozstrzygnięte w drodze uchwały trzech połączonych izb SN" - powiedział PAP prezydencki minister.

Jak dodał, przedmiotem wniosku są przepisy, które stanowiły podstawę wydania uchwały SN. "Czyli przepis Kodeksu postępowania cywilnego, który stanowi o przesłance nieważności postępowania i przepis Kodeksu postępowania karnego, który stanowi o tzw. bezwzględnej przyczynie odwoławczej i wreszcie przepisy ustawy o SN, które odnoszą się do kwestii podejmowania uchwał przez SN w składzie połączonych izb" - powiedział Mucha.

Reklama

Z treści tego wniosku wynika, tłumaczył wiceszef KPRP, że kwestie wskazane jako podstawa wniosku wymagają w uznaniu głowy państwa zbadania zgodności z: art. 179 Konstytucji, który stanowi o tym, że prezydent RP jest wyłącznie uprawniony do powoływania sędziów oraz z art. 126, "który dotyczy umocowania prezydenta do działania, jako strażnika konstytucji, arbitra politycznego". "Mamy też kwestie związane z przepisem art. 10 konstytucji, dotyczącym podziału władzy, ale także zasady demokratycznego państwa prawnego" - dodał Mucha.

Reklama

"To jest bardzo wyraźne wskazania, że prezydent działa w tym zakresie, podkreślając, że TK powinien rozstrzygnąć, jakie są konsekwencje dotyczące udziału w składzie sądu osoby, która jest powołana przez prezydenta na podstawie art. 179 na urząd sędziego SN, sądów powszechnych czy sądów wojskowych i czy takie rozumienie przepisów oraz skutki prawne, jak wyraził SN w swej uchwale, w ogóle są dopuszczalne w świetle postanowień Konstytucji, czy można w taki sposób rozumować, jak rozumował SN" - stwierdził prezydencki minister.

Jak mówił, można przywoływać też wcześniejsze, jednolite, orzeczenia sądów, które podkreślały, że kompetencja prezydenta o powołaniu sędziów jest absolutnie niekwestionowalna, nie podlega kontroli sądowej. Dodał, że także SN, chociażby w uchwale z 2000 r., wskazywał, że niemożliwa jest sytuacja, aby sędzia, który nie jest pozbawiony swojego statusu, nie mógł wykonywać swoich obowiązków służbowych. "Nie ma czegoś takiego na gruncie polskiego prawa jak oddzielenie statusu sędziego od możliwości orzekania. To byłoby niezgodne z konstytucyjną zasadą nieusuwalności sędziów" - powiedział wiceszef prezydenckiej kancelarii.

Zaznaczył, że chodzi też o możliwość orzekania w składzie trzech izb SN, "w sytuacji w której należałoby orzekać także z udziałem co najmniej także Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych".

W ubiegły czwartek trzy izby SN - Cywilna, Karna i Pracy - podjęły uchwałę dotyczącą udziału w składach orzeczniczych sędziów nominowanych przez obecną KRS. W uchwale przywołano przepisy Kpc i Kpk, których dotyczy wniosek prezydenta.

Z dokonanej przez SN wykładni prawa wynika, że nienależyty jest skład Sądu Najwyższego, jeśli bierze w nim udział sędzia wyłoniony przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną w trybie zapisanym obecnie w ustawie o KRS. W sądzie powszechnym nienależyta obsada sądu ma miejsce, gdy w składzie sędziowskim uczestniczy sędzia wyłoniony przez obecną KRS, jeżeli wadliwość procesu powoływania go prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności.

Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia oraz do orzeczeń, które zostaną wydane w toczących się w tym dniu postępowaniach na podstawie Kodeksu postępowania karnego przed danym składem sądu. Wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN - uchwała ma zastosowanie do jej orzeczeń bez względu na datę ich wydania.

Ministerstwo Sprawiedliwości oświadczyło, że uchwała SN nie wywołuje skutków prawnych i została wydana z rażącym naruszeniem prawa. W piątek premier Mateusz Morawiecki zapowiedział skierowanie do TK wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów prawa, które zostały zastosowane do wydania czwartkowej uchwały SN.

Z kolei KRS skierowała do TK wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów pozwalających uznać, że sędzia powołany przez prezydenta na wniosek obecnej KRS jest sędzią nieuprawnionym. Wniosła też o zabezpieczenie poprzez stwierdzenie nieskuteczności czwartkowej uchwały trzech izb SN do rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał.