statystyki

Witucki: Myślę, że radcowie prawni odrobili lekcję z marketingu lepiej niż adwokaci [WYWIAD]

autor: Szymon Cydzik21.01.2020, 07:49; Aktualizacja: 21.01.2020, 18:57
fot. Wojtek Górski

Bartłomiej Witucki, adwokat, przez ponad 15 lat w ramach programu antypirackiego BSA The Software Alliance tworzył liczne kampanie edukacyjne służące podnoszeniu świadomości prawnej w zakresie praw własności intelektualnej.

fot. Wojtek Górski Bartłomiej Witucki, adwokat, przez ponad 15 lat w ramach programu antypirackiego BSA The Software Alliance tworzył liczne kampanie edukacyjne służące podnoszeniu świadomości prawnej w zakresie praw własności intelektualnej.źródło: DGP

- Mam pewne wątpliwości, co autorzy kampanii adwokackiej chcieli osiągnąć. Niestety, przychodzi mi do głowy myśl, że jest to trochę akcja, która miała sprawić przyjemność samym adwokatom - mówi Bartłomiej Witucki, adwokat, przez ponad 15 lat w ramach programu antypirackiego BSA The Software Alliance tworzył liczne kampanie edukacyjne służące podnoszeniu świadomości prawnej w zakresie praw własności intelektualnej.

Jak pan ocenia zakończoną niedawno kampanię promocyjną adwokatury „Adwokat w każdym przypadku”? Publikowane w mediach społecznościowych spoty ze znanym językoznawcą oraz strona internetowa wyjaśniająca problemy i pojęcia prawne, to dobry sposób promocji zawodu?

Jako adwokat, muszę przyznać, że kampania adwokacka przykuła moją uwagę i w pierwszej chwili uznałem ją za pomysłową, natomiast to nie wystarczy w działaniach marketingowych. Muszą one bowiem być precyzyjnie określone, nie tylko co do przekazu, grupy odbiorców czy środków komunikacji, lecz także celu. Może on być różnie definiowany – wizerunkowy, edukacyjny (czyli zwiększenie świadomości prawnej społeczeństwa, bo nie ma w Polsce praktyki korzystania z usług prawnika w codziennym życiu, jak to jest w państwach Europy Zachodniej). Mam pewne wątpliwości, co autorzy kampanii adwokackiej chcieli osiągnąć. Niestety, przychodzi mi do głowy myśl, że jest to trochę kampania, która miała sprawić przyjemność samym adwokatom. Poprzez wspomnianą pomysłowość, której nie zaprzeczam i przez zaskoczenie, wynikające z zaangażowania osoby nie tylko powszechnie znanej, lecz także powszechnie lubianej, jaką jest prof. Jerzy Bralczyk.

Czyli w kampanii zabrakło spójnego pomysłu?

Mówiąc o strategii komunikacji marketingowej, należy zadbać o jej fundament. Jedną z metod stosowanych w branży reklamowej jest odpowiedzenie na pięć zasadniczych pytań. Pierwsze: „Kim chciałbyś być?”, drugie „Kto o tym powinien wiedzieć?”, trzecie „Co ci, którzy powinni to wiedzieć, myślą o tobie teraz?”, czwarte „Co chciałbyś, żeby myśleli?” i piąte, najważniejsze „Dlaczego mieliby ci wierzyć?”. Odpowiedzi na te pytania to fundament strategii komunikacyjnej. To pierwszy etap. Drugi to dobranie odpowiednich środków przekazu. W dzisiejszych czasach niewątpliwie znaczącą rolę odgrywają media społecznościowe, jakkolwiek nadal telewizja pozostaje królem. Wciąż ma olbrzymią siłę rażenia, tylko trzeba sprytnie i racjonalnie zaplanować czasy emisyjne. Oczywiście, w prime timie są największe koszty, ale i największa widownia. Jeśli zaś będziemy realizować kampanię w porze telewizji śniadaniowych, to jest duża wątpliwość, czy dotrzemy do odbiorców, na którym nam zależy. Tak więc środki komunikacji, nasz media plan zależy od tego, do których odbiorców chcemy kierować przekaz, no i oczywiście jakimi środkami finansowymi dysponujemy.

Kampanię promocyjną w telewizji zrealizowali niedawno radcowie prawni. Jak wypadła w porównaniu z kampanią adwokatury?

Myślę, że radcowie prawni odrobili tę lekcję lepiej. Dobrze świadczy o nich to, że jasno sprecyzowali, iż kierują przekaz do przedsiębiorców. Być może adwokaci – to taka moja rada – nie powinni ścigać się z radcami w dotarciu do przedsiębiorców, by udowodnić im, że jesteśmy tak samo dobrzy, czy nawet lepsi niż radcowie prawni. Ta konkurencja między samorządami jest w pewnym sensie dość zabawna.


Pozostało jeszcze 66% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • oczywiste(2020-01-21 11:16) Zgłoś naruszenie 23

    Według mnie korporacje, a szczególnie radcowska nie odrobiły lekcji z marketingu. Pamiętam jak kilkanaście lat temu szukaliśmy radców do pracy. Nie było chętnych, a jak już to na godzinkę albo pół, za duże pieniądze. To był efekt zamknięcia się w korporacji. Był popyt, nie było wystarczającej podaży. No to zadania radców przypadły w udziale pracownikom. Księgowym, kadrowym czy pracownikom merytorycznym. O ile wcześniej wydawało się, że radca prawny, to niezbędne ogniwo zakładu, to po tym, jak pracownicy zaczęli sobie jakoś radzić, okazało się że bez radcy, o dziwo, zakład działa. Zamiast rozwijać rynek, rynek został zwinięty. Reglamentacja tylko wtedy przynosi zyski, jeżeli nie ma alternatywy, czyli tylko w przypadku gdy państwo przymusza do korzystania, ale tym samym państwo narusza konstytucję i podstawową zasadę gospodarki rynkowej. Przymus znika - monopol pada, bo ludzie potrafią znaleźć lepsze rozwiązania. Dłuższy temat, a ja zaraz mam autobus....

    Odpowiedz
  • Alojzy(2020-01-21 08:35) Zgłoś naruszenie 10

    A to ci dopiero autorytet. Sniadanie z Radwanskimi mecenas juz zjadl?

    Odpowiedz
  • Tykwa(2020-01-21 12:09) Zgłoś naruszenie 10

    Korporacje należy połączyć, podział jest sztuczny, bo kompetencje te same. Tyle samo mądrych, co i głupich w obu zawodach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane