Jakie relacje rodzinne uzasadniają zakaz wydalenia cudzoziemca? Na takie pytanie odpowiedział Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku w sprawie Zakharchuk p. Rosji (sprawa nr 2967/12). Skarżącym w sprawie był obywatel Polski, urodzony w 1980 r. z mieszanego, polsko-rosyjskiego małżeństwa.
Reklama
Dzieciństwo spędził w Rosji – na podstawie pozwoleń na pobyt wydawanych co pięć lat. W związku z napaścią na oficera wojskowego w 2004 r. Zakharczuk został skazany na sześć lat pozbawienia wolności. Kilka miesięcy po opuszczeniu przez niego więzienia Ministerstwo Sprawiedliwości wydało decyzję o wydaleniu Polaka. Wskazano w niej, iż ze względu na poważne przestępstwo, jakiego się dopuścił, jego dalszy pobyt w kraju zagraża bezpieczeństwu publicznemu. Od tej decyzji skarżący złożył bezskuteczną apelację. W lipcu 2011 r. został deportowany do Polski. W skardze do trybunału powołał się na art. 8 konwencji, wskazując, że wydalenie stanowiło naruszenie prawa do prywatności ze względu na relacje, jakie łączyły go z Rosją.
Strasburscy sędziowie wskazali w wyroku z 17 grudnia 2019 r., że wydalenie długoletniego migranta z kraju stanowiło ingerencję w jego prawo do prywatności. Było jednak oparte na prawie, które było jasne i precyzyjne. Było ono motywowane uzasadnionym celem, jakim jest ochrona porządku publicznego i przeciwdziałanie przestępczości.
Bez wątpienia skarżący był w pełni zintegrowany ze społeczeństwem rosyjskim, urodził się w Rosji, tam chodził do szkoły, niemniej w dzieciństwie spędził też kilka lat w Polsce. W związku z tym można było przyjąć, że mówi po polsku. Dodatkowo często odwiedzał Polskę, już jako dorosły. Pomimo rezydentury w Rosji nigdy nie podjął on działań w celu uzyskania rosyjskiego obywatelstwa. Przeciwnie, regularnie odnawiał swój polski paszport. Z tego względu ETPC uznał, że nie daje wiary twierdzeniom skarżącego, że nie miał on relacji z Polską.
W wyroku podkreślono, że przestępstwo, którego dopuścił się w Rosji, było wyjątkowo poważne i zostało popełnione w sposób zaplanowany i umyślny. Skarżący nie wypełnił też warunków przedterminowego zwolnienia. Nie znalazł pracy zarobkowej ani nie umiał uzasadnić, czemu się o nią nie stara. Ponadto w momencie deportacji skarżący był pełnoletni, miał 24 lata. W związku z tym jego więzi z matką – obywatelką i mieszkanką Rosji – nie mogły uzasadniać, że posiada on wyjątkowe więzi z krajem. Trybunał przypomniał wcześniejsze orzecznictwo, w którym podkreślał, że relacje z wstępnymi, w tym rodzicami, nie są brane pod uwagę przy ustalaniu więzi z krajem (Sapondzhyan p. Rosji, skarga nr 32986/08). Jedyną okolicznością uzasadniającą uwzględnienie tego typu więzi jest istnienie relacji zależności (zdrowotnych, bytowych) pomiędzy dzieckiem a rodzicem. Z kolei relacja małżeńska, na jaką powoływał się skarżący, też nie powinna być brana pod uwagę, ponieważ małżeństwo zostało zawarte po wydaniu decyzji o wydaleniu przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
ETPC uznał również, że sądy rosyjskie skrupulatnie przeanalizowały apelację skarżącego i zbalansowały argumenty dotyczące więzi skarżącego z Rosją. Tym samym sądy krajowe w wystarczający sposób uwzględniły interes skarżącego. Trybunał nie uznał naruszenia konwencji. Wyrok zapadł jednak przewagą jedynie jednego głosu (czterech do trzech sędziów).