- Powoływanie się przez Polskę na prawo francuskie w celu uzasadnienia zmian w przepisach dyscyplinarnych sędziów, to tylko próba odwrócenia uwagi, mącenia wody – mówi Laurent Pech, profesor Middlesex University w Londynie.

Czy rzeczywiście propozycja polskiego rządu ws. zmian w odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, opiera się na przepisach francuskich w tej kwestii?

Jak już pisałem na Twitterze, odpowiedź brzmi: oczywiście nie. Propozycja kopiuje tylko jeden przepis z ustawy z 1958 r. ale co dziwne, zapomniano umieścić go w odpowiednim kontekście. Pominięto wszystkie powiązane z nim przepisy, orzecznictwo od 1958 r. oraz traktatowe zobowiązania Polski. Nie można więc poważnie argumentować, że podstawą dla polskiej ustawy są regulacje francuskie. Ten argument jest po prostu śmieszny.