Autopromocja

Ustawa dyscyplinująca sędziów jest oparta na prawie francuskim? "Nie ma z nim nic wspólnego"

Protest przed Sejmem
Protest przed SejmemPAP / Wojciech Olkunik
19 grudnia 2019

- Powoływanie się przez Polskę na prawo francuskie w celu uzasadnienia zmian w przepisach dyscyplinarnych sędziów, to tylko próba odwrócenia uwagi, mącenia wody – mówi Laurent Pech, profesor Middlesex University w Londynie.

Jak już pisałem na Twitterze, odpowiedź brzmi: oczywiście nie. Propozycja kopiuje tylko jeden przepis z ustawy z 1958 r. ale co dziwne, zapomniano umieścić go w odpowiednim kontekście. Pominięto wszystkie powiązane z nim przepisy, orzecznictwo od 1958 r. oraz traktatowe zobowiązania Polski. Nie można więc poważnie argumentować, że podstawą dla polskiej ustawy są regulacje francuskie. Ten argument jest po prostu śmieszny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.