statystyki

Osoby powołane do Izby Dyscyplinarnej są sędziami [OPINIA]

autor: Dr Hab. Marek Dobrowolski05.12.2019, 07:36; Aktualizacja: 05.12.2019, 07:39
Obniżanie znaczenia aktu sędziowskiego powołania pozostawałoby w bezpośredniej sprzeczności z postanowieniami Konstytucji RP, wprowadzałoby chaos nie tylko w polskim wymiarze sprawiedliwości, ale również w pozostałych państwach członkowskich UE, a w końcu byłoby źródłem politycznych perturbacji w całej UE, a ich skali i przebiegu nie sposób w szczegółach przewidzieć.

Obniżanie znaczenia aktu sędziowskiego powołania pozostawałoby w bezpośredniej sprzeczności z postanowieniami Konstytucji RP, wprowadzałoby chaos nie tylko w polskim wymiarze sprawiedliwości, ale również w pozostałych państwach członkowskich UE, a w końcu byłoby źródłem politycznych perturbacji w całej UE, a ich skali i przebiegu nie sposób w szczegółach przewidzieć.źródło: ShutterStock

Wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r. bez wątpienia wymaga pogłębionej refleksji, podejmowanej w ramach szerokiej debaty publicznej. W mojej ocenie szczególnie ważne jest jednak dostrzeżenie w rozstrzygnięciach trybunału treści, które mogą przyczynić się do zawężenia pola sporu o optymalny kształt władzy sądowniczej w Polsce.

Otóż, TSUE „sprecyzował na wstępie”, że sam fakt powoływania sędziów przez Prezydenta RP nie może powodować ich zależności „od tego organu ani budzić wątpliwości co do ich bezstronności, jeżeli po powołaniu osoby te nie podlegają żadnej presji i nie otrzymują zaleceń podczas wykonywania swoich obowiązków” (pkt 133). Tym samym stanął na stanowisku, zgodnie z którym rola prezydenta w procesie powoływania sędziów jest niepodważalna, a kwestia bezstronności sędziów musi być rozpatrywana dopiero po ich powołaniu.

Obniżanie znaczenia aktu sędziowskiego powołania pozostawałoby w bezpośredniej sprzeczności z postanowieniami Konstytucji RP, wprowadzałoby chaos nie tylko w polskim wymiarze sprawiedliwości, ale również w pozostałych państwach członkowskich UE, a w końcu byłoby źródłem politycznych perturbacji w całej UE, a ich skali i przebiegu nie sposób w szczegółach przewidzieć.

Inaczej mówiąc, to decyzja prezydenta – będąca jego konstytucyjnie gwarantowaną prerogatywą – „czyni sędziego”. Wyrok TSUE tego nie zmienił, bo zmienić nie mógł. W konsekwencji TSUE traktuje osoby powołane do Izby Dyscyplinarnej jako sędziów (pkt 136, 146). Tak więc to, co pozostaje oczywiste na podstawie Konstytucji RP, uzyskało dodatkowe potwierdzenie w wyroku TSUE. Rodzi to nadzieję, że takie stanowisko zostanie przyjęte także przez te strony sporu, dla których postanowienia ustawy zasadniczej nie były dotąd w pełni przekonujące.

W tym kontekście przypomnieć należy, że w polskim sporze o kształt władzy sądowniczej powyższe zagadnienia były kwestionowane, chociażby w nierozstrzygniętych jeszcze przez TSUE pytaniach prejudycjalnych. W jednym z nich Sąd Najwyższy wprost wzywał TSUE do wykreowania (nieistniejącej tak w prawie krajowym, jak i w prawie UE) drogi sądowej do weryfikacji statusu sędziowskiego poprzez ustanowienie obowiązku kontroli aktu nominacji (postanowienie z 12 czerwca 2019 r., sygn. II PO 3/19, pkt 14, 18 i 24), co w sposób oczywisty prowadziłoby do możliwości podważania czy wzruszania prezydenckich powołań. 


Pozostało jeszcze 53% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • antek(2019-12-05 10:30) Zgłoś naruszenie 73

    Jeżeli jest się sędzią we własnej sprawie to wiadomo jaki będzie wynik.

    Odpowiedz
  • sigol(2019-12-06 12:15) Zgłoś naruszenie 12

    pa pa, nowo wybrani sędziowie, kariery w sądach to już nie zrobicie, no bo jakim to tłumokiem trzeba być, żeby się zgodzić na "nową zmianę" wbrew podstawowym procedurom obowiązującym w wymiarze sprawiedliwości

    Odpowiedz
  • wjw(2019-12-06 12:59) Zgłoś naruszenie 01

    Może i sędziami nadal są, ale bezrobotnymi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane