Z punktu widzenia przedsiębiorców istotne jest nie tylko odzyskanie pieniędzy za dostarczony towar czy wykonaną usługę, ale także kiedy to nastąpi i ile dochodzenie roszczenia będzie w sumie kosztować. Z tego punktu widzenia pierwsza część reformy przepisów regulujących rozstrzyganie sporów w sprawach cywilnych, która weszła już w życie 21 sierpnia br., ucieszyć nie mogła. Zmiana przepisów ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych generalnie oznaczała podwyżki opłat sądowych. Szczególnie mocno wzrosła maksymalna opłata od pozwu w sporach o naprawdę duże pieniądze. Przed zmianami było to 5 proc. wartości przedmiotu sporu, ale nie więcej niż 100 tys. zł, dziś może ona wynieść już 200 tys. zł.

Jutro natomiast wchodzi w życia zasadnicza część zmian w kodeksie postępowania cywilnego, które ustawodawca uchwalał pod hasłami przyspieszenia postępowań i ich usprawnienia – m.in. poprzez wprowadzenie szeregu rozwiązań zniechęcających do przeciągania procesów. Do tego sprawy gospodarcze będą nie tylko, jak dotychczas, rozpoznawane przez wyspecjalizowanych sędziów w wydziałach gospodarczych, ale przede wszystkim według odrębnej procedury. Specjalny tryb będzie charakteryzował się większymi rygorami formalnymi i rozbudowaną prekluzją dowodową, czyli koniecznością podnoszenia dowodów w określonym czasie pod rygorem ich nieuwzględnienia. W zamian strony zyskują obietnicę, że ich sprawa zostanie rozstrzygnięta w ciągu pół roku od wpłynięcia odpowiedzi na pozew. Oczywiście jest to tylko termin instrukcyjny, w przeciwieństwie do odpowiedzi na pozew, która na powrót stanie się obowiązkowa.

– Przedsiębiorcy oczekują, by ich sprawy toczyły się szybciej. Pytanie, czy powrót do przeszłości w postaci przywrócenia postępowania gospodarczego rzeczywiście przyspieszy te postępowania, czy je spowolni? Można mieć co do tego wątpliwości, bo choć dobre przepisy proceduralne są bardzo istotne, to dla sprawności postępowania równie ważne jest to, ilu jest sędziów w danym wydziale, oraz ile każdy z nich ma spraw w referacie – mówi mec. Magdalena Krawczak, ekspertka BCC ds. prawa cywilnego.

Wątpliwości ekspertów wynikają też z tego, że poprzednio obowiązujące odrębne przepisy proceduralne dla przedsiębiorców się nie sprawdziły. Nie przełożyły się na szybsze rozstrzyganie sporów i skutkowały wydawaniem orzeczeń, które co prawda były sprawiedliwe pod względem formalnym, ale już nie materialnym.

– W moim osobistym odczuciu odrębna procedura gospodarcza nie była korzystna ani dla stron, ani dla pełnomocników, ani nawet dla sądów. Oczywiście terminy prekluzyjne mobilizują strony i pełnomocników do jak najwcześniejszego przedstawiania dowodów, ale efektem ubocznym było zasypywanie sądów rzeczami niekoniecznie istotnymi dla sporu – przypomina Patrick Radzimierski, partner w kancelarii Dentons. – Wynikało to z obawy, że jeśli strona nie przedstawi jakiegoś dowodu czy twierdzenia od razu, to nie zostaną one uwzględnione w przyszłości. Przez to akta puchły i coraz trudniej było się zorientować, który materiał dowodowy jest rzeczywiście istotny, a który tylko zaciemnia obraz sprawy. Czas pokaże, czy tak będzie i tym razem – dodaje prawnik.

Postępowanie gospodarcze będzie też charakteryzować się prymatem dowodu z dokumentów. Nie tylko w formie papierowej, ale i elektronicznej (tekst nawet w postaci e-maila czy SMS-a lub nagranie audio lub wideo). – W związku z tym warto, aby przedsiębiorcy pamiętali o dokumentowaniu wszelkiego rodzaju ustaleń czynionych z klientami i kontrahentami, zatwierdzania i odbioru wykonanych prac, wzajemnych rozliczeń. Dzięki temu w przypadku sporu będą dysponować dowodami, które będą mogły zostać uznane przez sąd i tym samym przyczynią się do wygrania sprawy – podsumowuje Barbara Bil, adwokat z Kancelarii Bil. – Czy zmiany te będą korzystne dla biznesu? Nie da się teraz jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wszystko zależy od tego, jak przepisy będą stosowane przez sądy w praktyce – dodaje.

Przepisy antyobstrukcyjne

Klauzula nadużycia prawa procesowego (art. 41 k.p.c.)

Możliwość nałożenia grzywny, zasądzenia większej części zwrotu kosztów czy podwyższenia stopy odsetek w przypadku stwierdzenia nadużycia prawa procesowego (art. 2262 k.p.c.)

Zwrot pisma niebędącego pozwem (jeśli nie wynika z niego żądanie rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej) (art. 1861 k.p.c.)

Pozew oczywiście bezzasadny – jeżeli z treści pozwu i załączników oraz faktów i okoliczności sprawy wynika oczywista bezzasadność powództwa, sąd może oddalić powództwo na posiedzeniu niejawnym (art. 1911 k.p.c.)

Ograniczenie łańcucha zażaleń – niedopuszczalność wnoszenia zażaleń jedynie dla zwłoki (np. kolejnego zażalenia na to samo postanowienie, zażalenia na decyzję o odrzuceniu zażalenia) (art. 3944 k.p.c.)

Ograniczenie możliwości wyłączenia sędziego – gdy wniosek jest oparty wyłącznie na okolicznościach związanych z rozstrzygnięciem o dowodach lub złożony co do tego samego sędziego z podaniem tych samych okoliczności (art. 531 k.p.c.)

Przygotowanie sprawy do rozpoznania

Obowiązkowa odpowiedź na pozew – w wyznaczonym terminie nie krótszym niż dwa tygodnie (art. 2051 k.p.c.)

Obowiązek podania wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy twierdzeń i dowodów w pierwszych pismach procesowych (pozwie, odpowiedzi na niego i pismach przygotowawczych) (art. 2053 k.p.c.)

Posiedzenie przygotowawcze i plan rozprawy – na nieformalnym posiedzeniu sąd będzie się starał nakłonić strony do ugody, a gdy to nie poskutkuje, wspólnie ze stronami opracuje plan rozprawy, który określi m.in. terminy posiedzeń i czynności w sprawie, kolejność przeprowadzania dowodów i przewidywany termin wydania wyroku (art. 2059 k.p.c.)

Zasada rozstrzygnięcia sprawy na jednym posiedzeniu, a jeśli to niemożliwe, wyznaczania posiedzeń dzień po dniu (art. 2061 k.p.c.)

Postępowanie dowodowe

Obowiązek wyszczególnienia faktów, którym strona zaprzecza (art. 210 k.p.c.)

Możliwość złożenia zeznań świadka na piśmie (art. 2711 k.p.c.)

Możliwość przesłuchania chorego lub niepełnosprawnego w miejscu jego pobytu (art. 263 k.p.c.)

Przywrócenie odrębnego postępowania gospodarczego

Sprawy pomiędzy przedsiębiorcami, a także między osobami fizycznymi (dotyczące m.in. umów o roboty budowlane, umów leasingu itp.) będą odbywały się według specjalnego trybu (art. 4582 k.p.c.). Na wniosek osoby fizycznej sprawa o charakterze gospodarczym będzie mogła toczyć się w normalnym trybie.

Postępowania gospodarcze charakteryzują się m.in. większym formalizmem, wyłączeniem stosowania niektórych instytucji procesowych, wiążącymi sąd terminami do podjęcia czynności, nadaniem wyrokowi waloru tytułu zabezpieczenia (nie trzeba nadawać klauzuli wykonalności)

Zaostrzenie zasad prekluzyjnych – twierdzenia i dowody podniesione po terminie podlegają pominięciu, chyba że strona uprawdopodobni, że ich wcześniejsze powołanie było niemożliwe (4588 k.p.c.)

Pierwszeństwo mają dowody z dokumentów, a z zeznań świadków tylko jeśli nadal nie zostały wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 45811 k.p.c.)

Umowa dowodowa – strony mogą się umówić na wyłączenie określonych dowodów (art. 4589 k.p.c.)

W postępowaniu gospodarczym niedopuszczalne jest występowanie z nowymi roszczeniami, powództwo wzajemne czy zawieszenie postępowania na skutek niestawiennictwa stron (art. 4588 k.p.c.)

Zasada rozstrzygnięcia sprawy w I instancji w terminie sześciu miesięcy od wpłynięcia odpowiedzi na pozew (art. 4588 k.p.c.)

Uzasadnienie wyroków i postępowanie odwoławcze

Ogłoszenie wyroku ma nastąpić najpóźniej dwa tygodnie (w wyjątkowych przypadkach miesiąc) po zamknięciu przewodu sądowego (art. 326 k.p.c.). Jeśli na ogłoszeniu nie stawiły się ani strony, ani publiczność, sąd może odstąpić od odczytania sentencji i uzasadnienia (art. 326 k.p.c.)

Zwięzłe uzasadnienia wyroków (art. 3271)

Kontrola formalna apelacji dokonywana przez sąd odwoławczy, również przez referendarzy sądowych (art. 373 k.p.c.)

Inne zmiany

Likwidacja fikcji doręczeń i dostarczanie pozwów przez komorników. Jeżeli pozwany nie odbierze pozwu lub innego pisma procesowego wywołującego potrzebę ochrony jego praw, sąd zobowiązuje powoda do doręczenia korespondencji za pośrednictwem komornika (art. 1391 k.p.c.)

Zmiana przepisów o właściwości przemiennej. Konsument może pozwać przedsiębiorcę przed „swoim” sądem (art. 31 k.p.c.). Podobnie w sprawach o ochronę dóbr osobistych naruszonych w mediach (art. 351 k.p.c.) oraz w sprawach przeciwko bankom (art. 372 k.p.c.)

Możliwość nagrywania dźwięku podczas przebiegu posiedzenia bez zgody sądu, ale po uprzedzeniu go (art. 91 k.p.c.)

Możliwość żądania przez stronę zwrotu kosztów procesu z odsetkami za opóźnienie (art. 98 par. 11 k.p.c.)

Zgłaszanie zastrzeżeń do protokołu. Brak natychmiastowego zgłoszenia uchybienia nie pozbawi strony prawa do powoływania się na nie w apelacji, ale tylko wtedy, gdy strona nie jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 162 k.p.c.)

Ograniczenie możliwości podnoszenia zarzutu potrącenia. Podstawą potrącenia może być co do zasady tylko wierzytelność z tego samego stosunku prawnego (art. 2031 k.p.c.)

Zwrot pisma zawierającego braki formalne bez wezwania do ich uzupełnienia, ale z jednoczesnym wskazaniem tych braków. Odnosi się tylko do pism wnoszonych przez profesjonalnych pełnomocników (art. 1301a k.p.c.) 

opinia

Okiem obywatela

Jarosław Gwizdak INPRIS

Ponoć teraz sąd będzie mógł oddalić pozew zaocznie, w ogóle go nie rozpoznając” – usłyszałem w zaprzyjaźnionej księgarni prawniczej, kiedy kupowałem już trzecie w tym roku wydanie papierowego kodeksu postępowania cywilnego. „Skąd pani to wie?” – zapytałem. „Powiedziała mi znajoma adwokatka, przepisy się zmieniają” – odparła sprzedająca. Jeśli mówimy o wielkiej nowelizacji, obejmującej niemal trzysta (!) przepisów, przewidującej trzy różne chwile wejścia w życie tychże, warto zapytać zwykłego obywatela, co myśli i co wie o nowym modelu postępowania cywilnego. Warto zastanowić się również, co dla zwykłego obywatela w takim postępowaniu się zmieniło.

Ja nie musiałem się pytać, bo wcześniej sam usłyszałem. Sprostowałem, że w założeniu twórców art. 1911 par. 3 k.p.c. to wypadek absolutnie wyjątkowy, pozwalający sądowi na skuteczniejszą niż dotąd walkę z pieniaczami. Oby jej ofiarami nie stali się zwykli, niezbyt biegli w prawie ludzie. Jeśli spojrzymy na ten przepis głębiej, rodzi on jednak wiele wątpliwości związanych z rozumieniem konstytucyjnego prawa do sądu. Podobnie jak kilka przepisów pozwalających „pozostawić pismo bez rozpoznania” (m.in. art. 1172 par. 2 k.p.c.). Nie dają one pola do zaskarżenia decyzji, a co za tym idzie do jej procesowej weryfikacji.

Martwi mnie również – jako obywatela i potencjalnego powoda – przerzucenie na mnie konieczności ustalenia adresu umożliwiającego skuteczne doręczenie. Sankcją jest tu zawieszenie postępowania, a okresy jego zawieszenia nowelizacją przecież skrócono. Postępowanie może zostać umorzone wcześniej i nie wywoła żadnych materialnych skutków (art. 182 par. 1 pkt. 1 k.p.c.). Jeśli miałbym być w sprawie pozwanym, jest pewnym pocieszeniem, że nie zostanę „osądzony na awizo”, jednak bezwzględny obowiązek złożenia odpowiedzi na pozew w dziesiątkach tysięcy typowych spraw będzie po prostu fikcją.

A kiedy już obywatel sprawę wygra, to chcąc ze znajomymi i rodziną napawać się perfekcyjnym i jakże słusznym orzeczeniem sądu, za pisemne uzasadnienie będzie musiał wyłożyć 100 zł. Drogo kosztuje, żeby dowiedzieć się, dlaczego sąd zrobił tak a nie inaczej. Zwykły obywatel chcący dowiedzieć się więcej o nowym kształcie postępowania, w dodatku prostym językiem, będzie jeszcze musiał na to poczekać. Przepisy dotyczące pouczeń wejdą w życie najpóźniej – latem przyszłego roku. To ciekawe, że najpierw przepisy się zmienia i wchodzą one w życie, a „prostą opowieść” o nich dla obywateli dopiero się tworzy.

Nie widzę w głębokiej nowelizacji głębokiego namysłu i woli głębokiej reformy systemu postępowania cywilnego. Nie widzę pomysłu na nowy model działania sądów cywilnych. Zdezelowany pojazd wyprodukowany w 1964 r. (wtedy kodeks uchwalono) przeszedł kolejny lifting, a może nawet tuning. Pytanie brzmi, czy nadal musimy nim jeździć. Kiedyś już to powiedziałem, teraz muszę powtórzyć: „Rodacy, unikajcie sądów!”. ©℗

opiniE

Okiem pełnomocnika

Dr Karol Pachnik, Naczelna Rada Adwokacka

Pełnomocnicy profesjonalni od pierwszej wersji zmian w k.p.c. podchodzili do noweli z dużą nieufnością. Było to spowodowane obawą o ograniczanie praw uczestników procesów i wyszukiwanie formalnych przeszkód w rozpoznaniu sprawy. Ucieczka od merytorycznego rozstrzygnięcia może ująć pracy sędziom, ale spowoduje zmniejszenie zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Obywatele oczekują szybkich merytorycznych rozstrzygnięć. Dlatego z niepokojem obserwowaliśmy pierwotny kierunek reformy. W trakcie prac parlamentarnych Ministerstwo Sprawiedliwości zracjonalizowało projekt, wprowadziło za to kilka nowych rozwiązań. Boimy się o brak jednolitej praktyki stosowania przepisów noweli.

Żeby lepiej poznać intencje jej twórców, adwokatura warszawska zaprasza na szkolenia sędziów pracujących nad projektem k.p.c. Te merytoryczne spotkania pokazują nam, że nie wszystkie zmiany mają oczywiste i jednolite interpretacje.

Największe obawy może budzić zmiana sposobu doręczania pism sądowych, która potencjalnie może wywołać paraliż w sądach. Nowe pomysły na postępowanie dowodowe, w tym tzw. umowy dowodowe pozwalające na wyłączanie dowodów, mogą być wykorzystywane przez nieuczciwych kontrahentów. Występując przeciw nim, trudno będzie udowodnić wykonanie określonych prac. Powrót sformalizowanego postępowania gospodarczego może być odbierany jako mnożenie problemów przed uczciwymi przedsiębiorcami, chcącymi szybko odzyskać należne im pieniądze. W nowelizacji zabrakło refleksji, że sędziowie mylą się często – dowodem na to są zmiany wyroków po apelacjach. Prawo do błędu powinno także przysługiwać stronie i pełnomocnikom. ©℗

Okiem sędziego

Marcin Łochowski, sędzia Sądu Najwyższego

Nowelizacja zawiera rozwiązania pożyteczne, które na pewno przyczynią się do usprawnienia postępowania, takie, które się z dużym prawdopodobieństwem nie sprawdzą, oraz sporo takich, które nie wiadomo, jak zadziałają w praktyce. Do pierwszej grupy zaliczyłbym uporządkowanie i rozszerzenie możliwości orzekania na posiedzeniach niejawnych. Dziś długi czas trwania postępowań wynika z konieczności ich prowadzenia na rozprawie. Teraz sprawa w I i II instancji będzie mogła być rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, co niewątpliwie może przyspieszyć postępowanie. Na plus można zaliczyć usunięcie drobnych przeszkód, a więc np. uregulowanie możliwości dopuszczenia dowodu z opinii sporządzonej w innej sprawie czy z zeznań świadka składanych na piśmie. To wszystko są drobne sprawy, które jednak w wielu sprawach pozwolą szybciej zakończyć proces.

Mam natomiast ogromne wątpliwości dotyczące nowego systemu organizowania rozprawy, z postępowaniem przygotowawczym, sporządzeniem planu rozprawy etc. Przy tym poziomie obciążenia sędziów i ograniczeniach czasowych nie wydaje mi się, by w ogóle istniała możliwość organizowania takich posiedzeń. Dużo problemów w praktyce spowoduje ograniczenie możliwości podnoszenia zarzutu potrącenia. Nie lokowałbym nadziei w postępowaniu gospodarczym.

Niewiadomą jest zmiana modelu środków odwoławczych – czyli zażalenia poziome rozpoznawane przez sąd tej samej instancji wraz z przesunięciem całego ciężaru badania formalnego apelacji do sądów odwoławczych. Te zmiany mogą przynieść korzystne efekty, ale może też się okazać, że polegniemy na problemach organizacyjnych z tym związanych. 

Etap legislacyjny

Przepisy wchodzą w życie 7 listopada 2019 r.