"Wnioski sędziego Zaradkiewicza o wyłączenie rzecznika dyscyplinarnego SN i zastępcy rzecznika nie zostały uwzględnione, natomiast wniosek sędziego Zaradkiewicza w sprawie wyłączenia członków Kolegium został pozostawiony bez rozpoznania, gdyż jest brak podstawy prawnej, by wyłączyć członków Kolegium" - powiedział Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN po wtorkowym posiedzeniu Kolegium tego sądu.

Wniosek o wyłączenie rzecznika dyscyplinarnego SN oraz sędziów zasiadających w Kolegium SN, a objętych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2017 r. sędzia Zaradkiewicz złożył w drugiej połowie lipca. Wcześniej I prezes SN Małgorzata Gersdorf skierowała do rzecznika dyscyplinarnego SN Andrzeja Tomczyka żądanie podjęcia czynności wyjaśniających w związku z postanowieniami podjętymi przez sędziego Kamila Zaradkiewicza 1 i 9 lipca.

W sprawie chodzi o cztery pytania prawne do Trybunału Konstytucyjnego, które sędzia Izby Cywilnej SN Kamil Zaradkiewicz sformułował 1 lipca. "Pytania do TK sformułował Sąd Najwyższy w składzie jednoosobowym w formie orzeczeń tego sądu" - zastrzegał sędzia Zaradkiewicz.

Pytania do TK dotyczą powołań sędziów do SN na podstawie uchwał poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa oraz uprawnień do pełnienia funkcji I prezesa i prezesów SN przez takich sędziów. Ponadto w postanowieniu o sformułowaniu pytań zawnioskowano o wstrzymanie rozstrzygnięcia przez Trybunał toczących się postępowań ws. zeszłorocznych powołań sędziów SN m.in. do nowych izb tego sądu.

W kolejnym postanowieniu z 9 lipca sędzia Zaradkiewicz zastosował zabezpieczenie w związku ze skierowanymi pytaniami. Polegało ono na wstrzymaniu wykonywania czynności kierowniczych i organizacyjnych przez prezesa Izby Cywilnej SN Dariusza Zawistowskiego. Zaradkiewicz postanowił też w tej decyzji o "przekazaniu postanowienia wraz z aktami sprawy Prezesowi SN kierującemu pracami Izby Dyscyplinarnej celem niezwłocznego przekazania ich do TK".

Następnie prezes Izby Dyscyplinarnej przekazał akta do Trybunału, zaś w końcu ubiegłego tygodnia poinformowano, że sprawa otrzymała w TK sygnaturę. Pytanie prawne do TK wraz z liczącym 70 stron uzasadnieniem zamieszczono na stronie Trybunału.

Pytania przekazane do TK dotyczą m.in. tego, czy zgodne z konstytucją są: przepis Kodeksu postępowania cywilnego mówiący m.in. o tym, że SN rozpoznaje skargę kasacyjną w składzie trzech sędziów, oraz przepis ustawy o SN mówiący o tym, że "SN orzeka w składzie trzech sędziów, chyba że ustawa stanowi inaczej".

Chodzi o konstytucyjność tych przepisów w sytuacji, gdy sprawa rozpoznawana jest w SN z udziałem osoby powołanej na sędziego SN przez Prezydenta RP na podstawie uchwały KRS, której skład został ustalony przez przepisy w brzmieniu obowiązującym do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 czerwca 2017 r.

Trybunał uznał wtedy za niekonstytucyjne m.in. zawarte w ustawie o KRS w ówczesnym brzmieniu odmienne procedury wyboru członków KRS spośród sędziów sądów powszechnych i spośród sędziów innych sądów, tj. SN, administracyjnych i wojskowych, a także dwie odrębne drogi wyborów członków Rady spośród sędziów sądów powszechnych - dla sędziów sądów apelacyjnych oraz dla sędziów sądów okręgowych i rejonowych. Ponadto za niezgodne z konstytucją TK uznał wtedy indywidualne kadencje członków Rady wybranych spośród sędziów.

W pytaniach sędzia Zaradkiewicz zwrócił się także o rozstrzygnięcie konstytucyjności przepisów określających kompetencje I prezes SN oraz prezesów SN powołanych przez poprzednią KRS. Zapytał też m.in. o "moc wiążącą" rozstrzygnięcia wydanego z udziałem sędziego powołanego przez Radę funkcjonującą w oparciu o dawne regulacje.

W związku z postanowieniami z 1 i 9 lipca prezes Gersdorf we wniosku do rzecznika dyscyplinarnego zarzuciła sędziemu Zaradkiewiczowi "rażącą obrazę przepisów" Konstytucji RP, Kodeksu postępowania cywilnego, ustawy o SN, a także regulaminu SN m.in. poprzez przekazanie do właściwości Izby Dyscyplinarnej czynności organizacyjnych w sprawie zastrzeżonej ustawowo do właściwości Izby Cywilnej. Prezes Gersdorf skierowała też prośbę do Rzecznika Praw Obywatelskich o podjęcie działań prowadzących do umorzenia postępowania przed TK w sprawie tych pytań.

Sędzia Zaradkiewicz, odnosząc się w lipcu do wniosku Gersdorf, zapewniał, że w razie potrzeby wyjaśni "wszystkie czynności i sformułowane zarzuty". "To są zarzuty dotyczące orzeczenia wydanego przez Sąd Najwyższy. W związku z tym prezes Małgorzata Gersdorf kwestionuje działalność orzeczniczą SN" - oświadczył.

Frankowicze nie zyskają na wojnach handlowych