Większość obywateli, którzy odebrali już nowe dokumenty tożsamości, nie zdecydowała się na aktywowanie w nich czipa. Ale i tak u nas jest lepiej niż np. w Niemczech.
Od 4 marca, odkąd wydawane są nowe blankiety dowodów osobistych, do połowy czerwca obywatele złożyli ponad milion wniosków o wydanie dokumentu. Zapytaliśmy Ministerstwo Cyfryzacji (MC), ile osób było zainteresowanych jego cyfrową warstwą. Okazuje się, że spośród ponad 645 tys. osób, które odebrały już swoje dowody, na aktywację czipa zdecydowało się 285 tys. To ok. 44 proc., co oznacza, że większość użytkowników e-dowodu nie chce na razie korzystać z owego „e”. I to mimo że teoretycznie stanowi ona największą wartość dodaną nowego dokumentu.
Proporcjonalnie najwięcej aktywacji było w woj. łódzkim (49,8 proc.), a najmniej w woj. kujawsko-pomorskim (36,1 proc.).