statystyki

Czy ujawnienie list poparcia dla kandydatów do KRS prowadziłoby do naruszenia przepisów RODO? [WYWIAD]

autor: Jakub Styczyński31.07.2019, 08:27; Aktualizacja: 31.07.2019, 08:27
A co gdyby się okazało, że na listach są niedające się rozczytać bazgroły albo puste kartki? Czy Kancelaria Sejmu mogłaby ponieść jakieś konsekwencje?

A co gdyby się okazało, że na listach są niedające się rozczytać bazgroły albo puste kartki? Czy Kancelaria Sejmu mogłaby ponieść jakieś konsekwencje?źródło: ShutterStock

- Artykuł 86 rozporządzenia wyraźnie stanowi, że dane osobowe zawarte w dokumentach urzędowych, które posiada organ lub podmiot publiczny lub podmiot prywatny w celu wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym, mogą zostać przez ten organ lub podmiot ujawnione zgodnie z prawem Unii lub prawem państwa członkowskiego, któremu podlega ten organ lub podmiot, dla pogodzenia publicznego dostępu do dokumentów urzędowych z prawem do ochrony danych osobowych na mocy niniejszego rozporządzenia. - mówi dr Paweł Litwiński, adwokat w kancelarii Barta Litwiński.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zobowiązał Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia nazwisk sędziów, którzy poparli kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Ujawnienie ich danych miało nastąpić do 30 lipca br., co wynika z postanowienia sądu. Czy organ nadzorczy ds. ochrony danych osobowych rzeczywiście ma możliwość takiej interwencji?

Tak, bo wynika to z art. 70 ustawy o ochronie danych osobowych. Problem polega jednak na tym, że przepis daje możliwość interwencji tylko wówczas, jeżeli zostanie uprawdopodobnione, iż przetwarzanie danych osobowych naruszałoby przepisy o ochronie danych. W tej sytuacji wykonanie prawomocnego wyroku sądu z pewnością nie prowadziłoby do takiego naruszenia. Wszak sąd wprost nakazał ujawnić dane osobowe sędziów, którzy poparli kandydatów do KRS. Mało tego, brał pod uwagę kwestię ich prywatności i z tego względu nakazał zanonimizować ich numery PESEL.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • ABC(2019-07-31 10:36) Zgłoś naruszenie 282

    „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi”? Ciekawe, co dalej - pomieszczenie, w którym są przechowywane zaleje woda, strawi pożar, czy może przepisy, które dawały podstawę sądowi do nakazania ujawnienia list zostaną uznane przez TK za niezgodne z Konstytucją i uchylone z mocą wsteczną?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • re(2019-07-31 14:45) Zgłoś naruszenie 191

    Tytuł jest nieco mylący bo sugeruje istnienie jakiejś wątpliwości, podczas gdy brak takowej a nawet jeśli kiedyś była, to została drobiazgowo i gruntownie rozważona przez WSA a potem NSA i rozstrzygnięta.

    Odpowiedz
  • czytelnik 1103(2019-07-31 14:23) Zgłoś naruszenie 192

    A w takim razie to trzeba utajnić nazwiska wszystkich urzędników które widnieją na drzwiach i stronach internetowych ich identyfikatory. Ba utajnić całą Polskę.

    Odpowiedz
  • pol(2019-07-31 15:49) Zgłoś naruszenie 163

    ten prezes co zablokowal publikacje powinien byc o 6,00 rano zatrzymany przez policje i miec zarzuty za przekroczenie uprawnien

    Odpowiedz
  • sedzia(2019-08-01 08:20) Zgłoś naruszenie 53

    te wybory to chamstwo i oszustwo jakiego dotychczas nie bylo miernota weszla na salony ktora nigdy by nie byla tylko dzieki tej zgniliznie pisow---kiej oni harcuja wstyd kto ich urodzil i wychowal ze to taki d----lizm

    Odpowiedz
  • Kazimierz(2019-08-01 11:19) Zgłoś naruszenie 52

    LEGALNIE WYBRANA WŁADZA, zaczynająca kwestionować PRAWOMOCNE WYROKI SĄDÓW I TRYBUNAŁÓW, staje się LEGALNĄ MA*FIĄ.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane