„Stawiamy dobro dzieci na pierwszym miejscu. Dzięki temu projektowi zapełniamy lukę w prawie, która pozwalała na groźny proceder nielegalnych adopcji. Podejmujemy zdecydowaną walkę z szarą strefą adopcyjną” – powiedział wczoraj Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości, po tym, jak Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji kodeksu karnego.
Reklama
Zmiany mają ułatwić karanie za nielegalne adopcje.
Co prawda art. 211a k.k. już teraz przewiduje karę od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia za nielegalną adopcję, jednak grozi ona osobie zajmującej się jej organizowaniem. Przyjmuje się więc, że przepis ten ma zastosowanie tylko w stosunku do osób, które trudnią się takim procederem na szeroką skalę, a nie dotyczy np. matek, które ze względu na trudną sytuację materialną czy osobistą decydują się oddać dziecko za gratyfikację finansową. Ogłoszenia o „sprzedaży” dziecka zamieszczane są przez kobiety w ciąży, a zainteresowane transakcją bezdzietne pary płacą za zrzeczenie się praw do dziecka jeszcze przed jego urodzeniem.
Choć według szacunków Ministerstwa Sprawiedliwości rocznie może dochodzić nawet do 2 tys. przypadków nielegalnej adopcji (w stosunku do 3 tys. legalnych adopcji), to w policyjnych statystykach odnotowywanych jest jedynie kilkadziesiąt takich przypadków.
Dlatego też nowelizacja przewiduje dodanie do art. 211a k.k. paragrafu 2, zgodnie z którym karze do pięciu lat pozbawienia wolności będzie podlegać także osoba, która oddaje lub przyjmuje dziecko do adopcji w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej i zatai ten fakt przed sądem orzekającym w postępowaniu o przysposobienie.
Jeżeli sąd nie wie, że strony zawarły porozumienie co do osiągnięcia korzyści przez rodziców biologicznych, bo ci utrzymują to w tajemnicy, to może odnieść wrażenie, że ich celem jest wyłącznie dobro dziecka. „Jeżeli sąd o tym wie, to może podjąć właściwą decyzję i z reguły odmówi przysposobienia zgodnie z wnioskiem. Nie należy jednak karać samego oddania lub przyjęcia dziecka do adopcji w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej, bo może się jednak okazać, że pomimo np. wręczenia drobnej gratyfikacji (np. okolicznościowego prezentu) dobro dziecka nie ucierpi, a przyjmujący są osobami godnymi zaufania. Sąd musi o tym wiedzieć i podjąć decyzję o przysposobieniu, biorąc ten fakt pod uwagę” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Karane będzie także przeprowadzenie adopcji poza wszelkimi procedurami.
Etap legislacyjny
Projekt przyjęty przez rząd