statystyki

Przymusowe badanie na trzeźwość... za zgodą?

autor: Dominika Bychawska-Siniarska09.07.2019, 07:39; Aktualizacja: 09.07.2019, 11:01
Trybunał podał w wątpliwość, czy mężczyzna miał jakiś inny wybór niż poddanie się interwencji policjantów.

Trybunał podał w wątpliwość, czy mężczyzna miał jakiś inny wybór niż poddanie się interwencji policjantów.źródło: ShutterStock

W marcu 2010 r. R.S., obywatel Węgier, brał udział w bójce przed klubem nocnym. Został później zatrzymany, prowadząc samochód. Odmówił poddania się badaniu alkomatem przesiewowym, został zatrzymany w celu przesłuchania i przetransportowany do szpitala w celu wykonania testu na obecność substancji odurzających oraz alkoholu we krwi i w moczu. W szpitalu poinformował lekarza, że nie jest w stanie oddać moczu. Policjanci poprosili służbę medyczną o założenie R.S. cewnika i pobranie krwi.

Mężczyzna złożył skargę na działania policji. Prokuratura przesłuchała R.S., policjantów, kierowcę, który transportował zatrzymanego, oraz personel medyczny. Wszyscy świadkowie potwierdzili, że skarżący był pod wpływem alkoholu, ale opisywali różny przebieg wydarzeń. Część świadków wskazywała, że mężczyzna sam się rozebrał i poddał badaniu. Dopiero podczas cewnikowania zaczął się wyrywać i kontestować procedurę, w wyniku czego został przykuty do łóżka. Z kolei R.S. zeznał, że nie wyraził zgody na zabieg, ale nie stawiał oporu. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, opierając się na zeznaniach policjantów, że związanie mężczyzny miało na celu zapobieżenie uszkodzenia ciała. R.S. nieskutecznie odwoływał się do sądu. W listopadzie 2011 r. został skazany na karę więzienia w zawieszeniu za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

W skardze (nr 65290/14) do trybunału w Strasburgu R.S. wskazał, że cewnikowanie było naruszeniem art. 3 konwencji (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania) oraz art. 8 konwencji (prawo do życia prywatnego).

W wyroku z 2 lipca 2019 r. strasburscy sędziowie podkreślili, że procedura cewnikowania w celu otrzymania próbki moczu mającej na celu potwierdzenie popełnienia przestępstwa nie była jasna ani wystarczająco udokumentowana. Jest to zabieg, który wymaga poinformowania i otrzymania zgody pacjenta. Trybunał podał w wątpliwość, czy mężczyzna miał jakiś inny wybór niż poddanie się interwencji policjantów. Zgodnie z prawem krajowym miał on prawo odwołania zgody na zabieg w każdym momencie i tak należy interpretować stawianie oporu przez skarżącego i potrzebę przywiązania go do łóżka w celu dokończenia procedury. ETPC uznał takie działanie policjantów za nadmierne, ponieważ R.S. i tak pobrano krew.


Pozostało jeszcze 30% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane