statystyki

Honor, naród i prawo. Dlaczego otaczamy kultem Józefa Piłsudskiego?

autor: dr hab. Maciej Jońca13.07.2019, 11:30
Piłsudski

Józef Piłsudskiźródło: Domena Publiczna

Pośmiertny kult jednostek uznanych za wielkie jest zjawiskiem starym jak ludzkość. W Polsce w szczególny sposób otoczono nim Józefa Piłsudskiego. U schyłku lat 30. uchwalono nawet unikatową ustawę chroniącą jego cześć.

S tanisław Cywiński, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, publicysta i działacz społeczny, nie należał do ludzi łatwych w obejściu. Zapamiętano go jako osobę z jednej strony ambitną i pracowitą, z drugiej jednak małostkową i pamiętliwą. Ideowo związany z obozem narodowej demokracji, dał się poznać jako autor, który w twórczości naukowej i publicystycznej nie zawsze potrafił oderwać się od politycznych sympatii. Lubował się w dosadnie formułowanych twierdzeniach oraz płomiennych polemikach. Jego utarczki z Julianem Tuwimem przeszły do historii literatury (głównie za sprawą utworu tego ostatniego pt. „Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w d… pocałowali”). „Zatwardziały w swym endectwie, ale lubiany w Wilnie” – pisał o nim ks. Walerian Meysztowicz.

Akcja i reakcja

Na początku 1938 r. na łamach „Dziennika Wileńskiego” ukazała się podpisana przez Cywińskiego recenzja pracy Melchiora Wańkowicza „C.O.P. – ognisko siły”. Recenzent stwierdził w niej, że wysiłek autora „zadaje kłam słowom pewnego kabotyna, który mawiał o Polsce, że jest jak obwarzanek: to tylko warte, co po brzegach, a w środku pustka”. Słowa te wypowiedziane zostały swego czasu przez Józefa Piłsudskiego, o czym zresztą Wańkowicz w swojej książce wyraźnie wspomniał. Dwa tygodnie później na łamach periodyku „Naród i Państwo”, wydawanego przez Związek Naprawy Rzeczypospolitej, ukazała się anonimowa zjadliwa notatka, w której przypomniano autorstwo powiedzenia o obwarzanku oraz zganiono Cywińskiego za nieuszanowanie pamięci po wskrzesicielu Rzeczpospolitej.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • j.(2019-07-13 13:56) Zgłoś naruszenie 55

    Gdyby Marszałek pozostał w swoim Sulejówku, nie robił zamachu stanu i od tego czasu nie wtrącał się w życie publiczne, moglibyśmy z czystym sumieniem stawiać mu pomniki. Stało się jednak inaczej i może dożyję czasów, kiedy pomniki Piłsudskiego znikną z przestrzeni publicznej. On był O.K. na etapie walki o niepodległość, czy wojny z bolszewikami i tu trudno odmówić mu zasług, ale oddawanie mu władzy było szaleństwem i zrobił po 1926 r. dla Polski dużo złego.

    Odpowiedz
  • Obywatel.(2019-07-14 10:01) Zgłoś naruszenie 32

    Dla mnie ,Marszałek ,po zamachu stanu 12 z 13 maja 1926 roku , stał się dyktatorem , to On pozamykał swoich przeciwników politycznych w Berezie Kartuskiej i do śmierci był zwolennikiem podporządkowaniem sobie państwa , nie znosił sprzeciwu .!

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2019-07-14 15:14) Zgłoś naruszenie 00

    Spomojnie, bez obaw. Pewnemu panu, którego mam na myśli, który ciągle mówi o prawie, z pewnością to nie grozi....... 😁

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane