Estońska ABW. Ujawnione przestępstwa korupcyjne z udziałem przedstawicieli władzy

autor: Dominika Bychawska-Siniarska11.06.2019, 10:31; Aktualizacja: 11.06.2019, 10:31
W wyroku z 28 maja 2019 r., oceniając długość postępowania, trybunał oparł się na szczegółowej analizie, jakiej dokonał estoński Sąd Najwyższy. Uznał, że sprawa była wyjątkowo skomplikowana i wymagała przeprowadzenia złożonego postępowania dowodowego.

W wyroku z 28 maja 2019 r., oceniając długość postępowania, trybunał oparł się na szczegółowej analizie, jakiej dokonał estoński Sąd Najwyższy. Uznał, że sprawa była wyjątkowo skomplikowana i wymagała przeprowadzenia złożonego postępowania dowodowego.źródło: ShutterStock

Estońska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego stosowała od sierpnia 2005 r. do października 2006 r. kontrolę komunikacji oraz rozmów trzech przedsiębiorców. Doprowadziło to do ujawnienia korupcji z udziałem przedstawicieli władzy, co miało polegać na wymianie ziemi położonej w strefie ochronnej na działki w regionie, w którym działania deweloperskie były dopuszczalne.

We wrześniu 2005 r., podczas postępowania przygotowawczego, jeden z przedsiębiorców znalazł podsłuch w swoim biurze. Od października 2006 r. do września 2007 r. przeprowadzono przeszukania pomieszczeń biurowych wszystkich trzech biznesmenów. W październiku 2007 r. przesłuchano czwartego skarżącego w charakterze podejrzanego. Całość postępowania przygotowawczego trwała ponad trzy i pół roku.

Sąd w Harju w trakcie postępowania przesłuchał wielu świadków. Rozprawy były odraczane okazjonalnie, ze względu na niedyspozycyjność oskarżonych bądź ich prawników. W czerwcu 2012 r. sąd uniewinnił skarżących. Stwierdził, że inwigilacja była bezprawna, więc zebrane dowody nie zasługują na uwzględnienie. Postępowanie sądowe trwało ponad trzy lata. W wyniku apelacji Prokuratora Generalnego sąd odwoławczy stwierdził, że działania służb były legalne, i uznał przedsiębiorców za winnych działań korupcyjnych. SN w czerwcu 2014 r. podtrzymał ten wyrok, uznając, że rozporządzenie, na którego podstawie doszło do inwigilacji, było zgodne z konstytucją, a okoliczności uzasadniały stosowanie kontroli operacyjnej.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Kott(2019-06-11 18:07) Zgłoś naruszenie 00

    Kaitsepolitseiamet to estońska SŁUŻBA bezpieczeństwa wewnętrznego. Tak piszą Estończycy o sobie ("Service", chociaż powinni raczej "Urząd". Ale to już ich sprawa, ale nie chrzcijmy innych organizacji naszymi nazwami. Chyba że chodzi o "twórczą adaptację" - według której można by nazwać ABW "polskim MI5", polski Sejm - polskim Kongresem, a polskiego prezydenta - polskim prezydentem...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane