Autopromocja

Estońska ABW. Ujawnione przestępstwa korupcyjne z udziałem przedstawicieli władzy

prawo4
prawo4ShutterStock
11 czerwca 2019

Estońska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego stosowała od sierpnia 2005 r. do października 2006 r. kontrolę komunikacji oraz rozmów trzech przedsiębiorców. Doprowadziło to do ujawnienia korupcji z udziałem przedstawicieli władzy, co miało polegać na wymianie ziemi położonej w strefie ochronnej na działki w regionie, w którym działania deweloperskie były dopuszczalne.

We wrześniu 2005 r., podczas postępowania przygotowawczego, jeden z przedsiębiorców znalazł podsłuch w swoim biurze. Od października 2006 r. do września 2007 r. przeprowadzono przeszukania pomieszczeń biurowych wszystkich trzech biznesmenów. W październiku 2007 r. przesłuchano czwartego skarżącego w charakterze podejrzanego. Całość postępowania przygotowawczego trwała ponad trzy i pół roku.

Sąd w Harju w trakcie postępowania przesłuchał wielu świadków. Rozprawy były odraczane okazjonalnie, ze względu na niedyspozycyjność oskarżonych bądź ich prawników. W czerwcu 2012 r. sąd uniewinnił skarżących. Stwierdził, że inwigilacja była bezprawna, więc zebrane dowody nie zasługują na uwzględnienie. Postępowanie sądowe trwało ponad trzy lata. W wyniku apelacji Prokuratora Generalnego sąd odwoławczy stwierdził, że działania służb były legalne, i uznał przedsiębiorców za winnych działań korupcyjnych. SN w czerwcu 2014 r. podtrzymał ten wyrok, uznając, że rozporządzenie, na którego podstawie doszło do inwigilacji, było zgodne z konstytucją, a okoliczności uzasadniały stosowanie kontroli operacyjnej.

Skazani zwrócili się do ETPC ze skargą (nr 173/15) z art. 6 (rzetelność i długość postępowania) oraz art. 8 (poszanowanie życia prywatnego). W uzasadnieniu wskazali, że formalne postanowienia o zastosowaniu podsłuchów były wydane już po ich faktycznym zastosowaniu, bez należytego uzasadnienia.

W wyroku z 28 maja 2019 r., oceniając długość postępowania, trybunał oparł się na szczegółowej analizie, jakiej dokonał estoński Sąd Najwyższy. Uznał, że sprawa była wyjątkowo skomplikowana i wymagała przeprowadzenia złożonego postępowania dowodowego. Dotyczyło to głównie postępowania przygotowawczego. Rozprawy były kilka razy odraczane z powodu samych oskarżonych i realizacji ich prawa do obrony. Strasburscy sędziowie pochylili się również nad pozycją społeczną skarżących, uznając, że postępowanie – mimo uciążliwości – nie wpłynęło negatywnie na ich status jako przedsiębiorców czy polityków. Nie przekroczyło więc dopuszczalnych ram czasowych.

Odnosząc się do art. 8 konwencji, ETPC wskazał, iż kontrola komunikacji stanowiła ingerencję w życie prywatne skarżących. Według estońskiego prawa decyzja o zastosowaniu kontroli operacyjnej ma być szczegółowo uzasadniana, a wydający postanowienie sędzia zrobił to ogólnikowo i skrótowo. We wniosku prokuratury nie było zaś żadnego uzasadnienia. Trybunał uznał za błędną praktykę, w której początkowo skąpe uzasadnienie było rozbudowywane i doprecyzowane na kolejnych etapach postępowania. Nie chodzi tylko o upływ czasu, lecz także o odmienny kontekst proceduralny, w którym takie uzasadnienie zostaje sporządzone. Jak doprecyzowano w wyroku, uzasadnienie powinno zawierać informacje dotyczące m.in. tego, że dowodów nie można było pozyskać w inny sposób. Tym samym ETPC uznał naruszenie art. 8 konwencji, przyznając skarżącym po 2 i 1,5 tys. euro zadośćuczynienia. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.