statystyki

Litwiński: W razie sprzeczności przepisów pierwszeństwo ma prawo unijne [PYTANIA DO EKSPERTA]

autor: Jakub Styczyński23.04.2019, 08:30; Aktualizacja: 23.04.2019, 08:39
dr Paweł Litwiński adwokat w kancelarii Barta Litwiński

dr Paweł Litwiński adwokat w kancelarii Barta Litwińskiźródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: Pawel Litwinski

dr Paweł Litwiński: Wymóg, aby zgoda była zgodą świadomą, był znany także przed RODO na gruncie ustawy o ochronie danych osobowych z 1997 r. W mojej ocenie nie zmienia się więc nic.  Nadal możliwość wyrażenia świadomej zgody dotyczącej konkretnego pliku cookie przez ustawienia przeglądarki, udzielonej czasem lata temu, jest mocno wątpliwa.

Przewidywane zmiany w ustawie o świadczeniu umów drogą elektroniczną nakazują m.in. stosowanie przepisów o ochronie danych osobowych, jeżeli ustawa wymaga uzyskania zgody usługobiorcy. Czy intencją wprowadzonych zmian było, aby użytkownik zamawiający informację handlową uzyskał co najmniej informację o administratorze tak pozyskanych danych (np. adresu e-mail) oraz celu ich pozyskania, zgodnie z motywem 42 preambuły RODO?

Efekty takiej zmiany trzeba rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, powstaje możliwość wyrażania zgody przez wyraźne działanie potwierdzające, czyli np. przez podanie adresu e-mail w kontekście prenumeraty newslettera. Co ciekawe, taka możliwość istniała już wcześniej na gruncie art. 10 ust. 2 u.ś.u.d.e., ale wydaje się, że nie przyjęła się w praktyce. Po drugie, zgoda musi spełniać warunki określone w RODO, czyli m.in. być zgodą świadomą (zgodą osoby poinformowanej). A to znaczy, że przy zbieraniu zgody trzeba będzie wykonywać obowiązki informacyjne z art. 13 RODO. Zgodnie z motywem 42 RODO i koncepcją warstw informacyjnych, żeby zgoda była świadoma, powinno się podać co najmniej informacje o tym, komu zgoda jest udzielana, o celu wyrażenia zgody oraz o możliwości jej odwołania.

Według części komentatorów brzmienie zmienionego art. 18 u.ś.u.d.e. może oznaczać każdorazową konieczność uzyskania zgody na jakiekolwiek przetwarzanie danych dla celów marketingowych. Inni uznają, że zmiana ma charakter porządkujący i dostosowujący do RODO – a dla celów marketingowych w dalszym ciągu można stosować inne podstawy przewidziane przez RODO (np. uzasadniony interes, o którym mowa w art. 6 ust. 1 lit. f. RODO). Jaka mogła być intencja wprowadzanych zmian – czy celem było ograniczenie podstaw przetwarzania danych marketingowych wyłącznie do zgody osoby, której dane dotyczą?


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane