Autopromocja

100 tys. zł za omyłkowy wpis do rejestru skazanych

prawo5
prawo5ShutterStock
28 marca 2019

Zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych spowodowane przez organ państwowy nie może być tak niskie, że nie pokrywa nawet kosztów sądowych i administracyjnych poniesionych przez poszkodowanego – uznał wczoraj Sąd Najwyższy.

Podstawa pozwu Tomasza P. była bardzo nietypowa, nawet jak na sprawy przeciwko Skarbowi Państwa. Otóż pan P. wskutek pomyłki urzędnika sądu w C. został wpisany jako osoba skazana do Krajowego Rejestru Karnego. W efekcie stracił lukratywne stanowisko prezesa zarządu jednej ze spółek. Po odkręceniu sprawy – a trwało to kilka miesięcy – pozwał sąd w C. jako reprezentanta Skarbu Państwa, o zadośćuczynienie za zawinione naruszenie jego dóbr osobistych przez organ państwowy. Zadośćuczynienie to uzyskał, ale w kwocie zaledwie 10 tys. zł, podczas, gdy same koszty, tak administracyjne i sądowe, które musiał ponieść, aby zostać wykreślonym z KRK, znacznie przewyższyły tę kwotę.

Mimo to, tak sąd I, jak i II, instancji uznały, że nie powinien dostać ani złotówki więcej. W sukurs pechowemu byłemu prezesowi przyszedł dopiero Sąd Najwyższy, który – uwzględniając jego skargę kasacyjną – uchylił w tym zakresie wszystkie orzeczenia sądów niższych instancji i dosądził na jego rzecz jeszcze 90 tys. zł zadośćuczynienia.

W uzasadnieniu SN wskazał, że oszacowanie wysokości zadośćuczynienia w takim wypadku jest dość trudne. O ile w przypadku utraty zdrowia czy nawet śmierci osoby bliskiej istnieje sporo orzeczeń precyzujących możliwe do uzyskania w ten sposób należności, o tyle w przypadku naruszeń dóbr osobistych takich spraw jest bardzo mało. Ale to nie oznacza, że sąd może ustalić kwotę na tak niskim poziomie jak w rozpatrywanej sprawie.

– To powód oszacował wysokość szkody, którą poniósł. Pierwotne żądanie pozwu wynosiło aż 500 tys. zł. Ale skoro nie ma ustalonych kryteriów, nie może być tak, że ustalenie bardzo wysokiego zadośćuczynienia w pozwie ma dla powoda negatywne skutki. Takie, że wysokość kosztów, jakie wszak poniósł na rzecz Skarbu Państwa np. w postaci opłat sądowych, przekracza wielkość uzyskanego później zadośćuczynienia. Szkoda jest ewidentna i wynikła z niedbalstwa urzędnika, braku należytego nadzoru. Trudno przyjąć, że w takich warunkach łącznie 100 tys. zł jest wygórowaną sumą – powiedział sędzia Władysław Pawlak.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 27 marca 2019 r., sygn. akt V CSK 77/18.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png