statystyki

SN: Pieniądze od byłych teściów też podlegają rozliczeniu przy podziale majątku

autor: Michał Culepa13.03.2019, 19:00; Aktualizacja: 13.03.2019, 19:04
Gdy jedno z małżonków otrzyma od swego rodzica pieniądze na zakup nieruchomości do majątku wspólnego, po rozstaniu ma roszczenie wobec byłego partnera o zwrot tych nakładów – uznał Sad Najwyższy.

Gdy jedno z małżonków otrzyma od swego rodzica pieniądze na zakup nieruchomości do majątku wspólnego, po rozstaniu ma roszczenie wobec byłego partnera o zwrot tych nakładów – uznał Sad Najwyższy.źródło: ShutterStock

Gdy jedno z małżonków otrzyma od swego rodzica pieniądze na zakup nieruchomości do majątku wspólnego, po rozstaniu ma roszczenie wobec byłego partnera o zwrot tych nakładów – uznał Sad Najwyższy.

Sprawa dotyczyła podziału majątku wspólnego po rozwodzie państwa S. Byłej żonie przypadła jedna z dwóch wspólnych nieruchomości. Sęk w tym, że 30 lat wcześniej zakup gruntu sfinansował ojciec byłego męża, wykładając na to 100 tys. zł. W związku z tym pan S. zażądał – powołując się na art. 45 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – rozliczenia nakładów osobistych, jakie miał ponieść na majątek wspólny. Uwzględniając waloryzację i zmianę wartości nieruchomości, należność ustalił na ok. 260 tys. zł.

W I instancji pan S. przegrał – sąd uznał, że pieniądze teścia zostały wydane na zakup gruntu na rzecz obojga małżonków, ponadto nie szły bezpośrednio z majątku osobistego pana S.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • moimoi(2019-03-15 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem za unowocześnieniem przepisów o podziale majątku dorobkowego. Takie nakłady z majątku osobistego i darowizny pieniędzy powinny być rozliczane przy podziale tylko przez jakieś 5 lat albo powinno być sprawdzanie, ile któryś z małżonków dokłada do budżetu domowego. Załóżmy, że z majątku osobistego męża pochodził nakład na połowę domu, a potem przez 30 lat małżeństwa żona zarabiała więcej i za jej wynagrodzenie rodzina nabywała samochody, wakacje, edukację dzieci. Mogli sobie pozwolić na większe wydatki "konsumpcyjne", bo mieli spłacony dom. Zresztą podobnie byłoby gdyby oboje zarabiali tyle samo. I nagle po 30 latach ona zostaje bezdomna i dostaje małą spłatę albo musi go spłacać horrendalną kwotą. A gdyby wzięli kredyt na cały dom, a pieniądze z majątku osobistego męża rozpuścili na samochody, wakacje dzieci, sytuacja po rozwodzie byłaby inna. Nie wiem, jak to rozwiązać, ale coś trzeba w przepisach poprawić, unowocześnić

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane