Z dwuletnim opóźnieniem ma wreszcie ruszyć portal do sprzedaży zajętych przez komorników ruchomości. Ich kupno ma być dziecinnie proste, ale po odbiór trzeba będzie pofatygować się osobiście.
Elektroniczna licytacja zajętych przez komorników przedmiotów miała ruszyć we wrześniu 2016 r. Okazało się jednak, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie zdążyło przygotować na czas aktów wykonawczych i odsunięto moment wejścia w życie na marzec 2017 r. Przepisy od tego czasu i owszem obowiązują, lecz pozostają martwe. Tym razem na przeszkodzie stanęły pieniądze – Krajowa Rada Komornicza (KRK), która została zobowiązana do wdrożenia i utrzymywania systemu do e-licytacji, w obliczu zmian dotyczących ograniczenia wyso k0ści składek na samorząd, nie kwapiła się do inwestycji w ”komornicze allegro„. I choć już rok temu zapewniała, że prace nad systemem są na finiszu, nowe narzędzie ruszy dopiero teraz.

Na ostatniej prostej