Helsińska Fundacja Praw Człowieka przygotowała opinię do projektu nowelizacji kodeksu karnego autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Oprócz całej masy krytycznych uwag pod adresem zaostrzenia przepisów (w sytuacji gdy spada liczba przestępstw) czy ograniczania możliwości przedterminowego zwolnienia (gdy już teraz Polska odznacza się dużym współczynnikiem prizonizacji), HFPC zwraca też uwagę na całkowicie nieoczekiwane konsekwencje pomniejszych rozwiązań.
Reklama
Jednym z nich jest projektowana kryminalizacja pochwalania aktu agresji. Obecnie art. 117 par. 3 k.k. zakazuje nawoływania do wszczęcie wojny napastniczej lub jej pochwalania. Grozi za to do 5 lat więzienia. W propozycji nowego brzmienia tego przepisu sankcja pozostaje taka sama, z tym, że MS chce, by zakazy te odnosiły się także do aktu agresji. I tu zaczynają się schody.
Co prawda w projektowanym art. 115 par. 23a pojawia się definicja aktu agresji. Jest to „użycie, wydanie polecenia użycia lub przyzwolenie na użycie sił zbrojnych, uzbrojonych grup, jednostek nieregularnych lub najemników w sposób niezgodny z Kartą Narodów Zjednoczonych lub decyzją konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej albo przeciwko suwerenności, terytorialnej integralności, politycznej niepodległości lub istotnym interesom gospodarczym innego państwa albo dopuszczenie do użycia terytorium, udostępnionemu innemu państwu lub uzbrojonym grupom, jednostkom nieregularnym lub najemnikom do dokonania przez to państwo aktu agresji”. Jednak zdaniem ekspertów HFPC nie do końca rozjaśnia ona sytuację.
– Analizując ten przepis, można się zastanawiać, czy zwrot „użycie, wydanie polecenia użycia lub przyzwolenie na użycie sił zbrojnych, uzbrojonych grup, jednostek nieregularnych lub najemników” odnosi się wyłącznie do sytuacji, gdy działania te są niezgodne z Kartą Narodów Zjednoczonych lub decyzją konstytucyjnego organu Rzeczpospolitej Polskiej, czy też odnosi się również do sytuacji, w której działania te skierowane byłyby „przeciwko suwerenności, terytorialnej integralności, politycznej niepodległości lub istotnym interesom gospodarczym innego państwa” – zauważa mec. Marcin Wolny, prawnik HFPC.
Abstrahując od trudności z definicją, eksperci mają też wątpliwości co do zasadności kryminalizowania pochwalania aktu agresji. – Przepis tego rodzaju każdorazowo należy badać w kontekście ewentualnych zagrożeń dla wolności słowa. A takie regulacje służyć mogą powstawaniu efektu mrożącego, ograniczaniu debaty publicznej i pluralizmu poglądów – zaznacza mec. Wolny, który zwraca uwagę, że choć intencją projektodawców było raczej sankcjonowanie pochwalania rosyjskiej agresji na Krym oraz Donbas, to takie ukształtowanie przepisów może prowadzić do zaskakujących skutków. – Nie sposób nie zauważyć, że pod względem historycznym obejmowałaby także II wojnę w Zatoce Perskiej. Po wprowadzeniu przedmiotowych zmian pochwalanie amerykańskiego ataku na Irak z 2003 r. spotkać się powinno z reakcją organów państwa – kwituje prawnik.
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach