Dziecko już nie zostaje przy matce. Przy rozwodzie częściej patrzy się na dobro dziecka

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto24.01.2019, 07:14; Aktualizacja: 24.01.2019, 07:37
Porozumienie i współpraca rozwiedzionych rodziców mają się upowszechniać: szykuje się zmiana przepisów o mediacji.

Porozumienie i współpraca rozwiedzionych rodziców mają się upowszechniać: szykuje się zmiana przepisów o mediacji.źródło: ShutterStock

Już tylko 40 proc. kobiet otrzymuje wyłączną władzę rodzicielską nad dziećmi. Jeszcze dwa lata temu ten odsetek był o 20 pkt proc. wyższy. Eksperci: częściej jest brane pod uwagę dobro dziecka , a nie rodziców

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (30)

  • MGTOW(2019-01-24 11:44) Zgłoś naruszenie 418

    Ten artykul to propaganda pisana przez kobiety. Wladza rodzicielska nie ma nic wspolnego z miejscem zamieszkania dziecka i realna opieka nad nim. W 97% wylacznym miejscem zamieszkania jest dom matki, a w 73% (IWS) sprawach, matki nie udostepniaja dzieci na kontakty. Mozna miec pelna "wladze rodzicielska" na papierze a dziecka nie widziec na oczy latami. Ukaranie matki za nierealizowanie kontaktow to 3 lata w sadzie.Feministki z Gazety Prawnej biora pod obrone Pani sedzie z wydzialow rodzinnych (90% ro kobiety).

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Tetida(2019-01-24 11:51) Zgłoś naruszenie 293

    Zgadzam sie z przedmowca. Art 598 ze zn 15 i 15 KPC nie są w praktyce martwe. Postepowania trwaja latami a sady nie sa skore do nakladania kar na rodzica alienujacego.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ojciec_z_drugiej_strony_(2019-01-24 19:17) Zgłoś naruszenie 284

    Pytanie do autorek: czy pytały panią prawnik Czernicka Baszuk, na ile przypadków prowadzonych przez nią spraw reprezentowała ojca w sprawie opieki nad dzieckiem, oraz w ilu procent spraw godziła się na kontakt ojca z dziećmi w tygodniu, reprezentując matki. Z tego co wiem, pani prawnik sugeruję klientkom, że im mniej czasu taty z dziećmi tym większe alimenty będzie otrzymywać jej klientka. Dobro dziecka to pusty slogan.

    Odpowiedz
  • Ojciec dwójki dzieci(2019-01-24 18:55) Zgłoś naruszenie 266

    W zdecydowanej większościi rzecznictwem sądów rodzinnych łamane są naturalne prawa dzieci do miłości obojga rodziców (po ich rozstaniu się) i dochodzi do jawnej patologii dyskryminacji ojców w kwestiach sprawowania opieki nad dziećmi (pozbawia się ich jej systemowo), a kwestię alimentacji przerzuca się w większości przypadków na barki prześladowanych ojców.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Antyprzemocalienacji(2019-01-24 16:54) Zgłoś naruszenie 242

    Piecza naprzemienna? "Sądy podchodzą z rezerwą". Dziękujemy! Dobro dziecka? To wysokość alimentów. Patologia sądownictwa rodzinnego w pełnej krasie. Jesteśmy "100 lat za murzynami". Cierpią dzieci ********** na siłę od swego jednego rodzica. W 96 % od ojca i od połowy swej rodziny.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ryszard(2019-01-24 20:15) Zgłoś naruszenie 204

    Ja poproszę o definicję "dobro dziecka" - bo stosowane te słowa w sądach są wykorzystywane przez sędziów wg własnego widzimisię gdzie np nakładanie co raz wyższych alimentów ze słowami - "ma Pan możliwości" jest dla dobra dziecka a alienowanie i celowe utrudnianie kontaktów z drugim rodzicem jest niczym ważnym

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Robert(2019-01-24 16:25) Zgłoś naruszenie 201

    No,no wysokość alimentów i dobro dziecka.Tak łączyć sprawy to wyjątkowy kretynizm.

    Odpowiedz
  • Zax(2019-01-24 16:24) Zgłoś naruszenie 170

    A co to jest to "dobro dziecka"? Bo kazdy moze to sobie tlumaczyc po swojemu.

    Odpowiedz
  • Artur(2019-01-24 23:49) Zgłoś naruszenie 172

    Wyroki sądów są nagminnie łamane przez matki. Dziecko zadko widzi ojca i nikt styl nic nie robi. A kiedy ojciec nie przyjedzie pare razy podzieciaka to ograniczają mu prawa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Natalia(2019-03-20 19:38) Zgłoś naruszenie 132

    Typowy obraz matka zabiera dziecko , alienuje je totalnie od ojca i dziadkow tacierzystych .Ojciec placi alimenty / obliczanych wg . Uznania pani sedzi/ Taki jest prawdziwy obraz pl Rzeczywistosci i Sprawiedliwosci " Dobro dziecka i prawo do oboja rodzicow absolutnie sie Nie ! liczy .

    Odpowiedz
  • Ciekawy(2019-01-24 18:39) Zgłoś naruszenie 122

    Dlaczego blokujecie niewygodne wpisy i stosujecie nieuprawnioną cenzurę?

    Odpowiedz
  • Unikaj feministek(2019-02-18 15:25) Zgłoś naruszenie 103

    Ten arykul to fikcja pisana po to zeby wproadzic czytelnika w blad. W ponad 97% spraw sady rodzinne ustalaja miejsce zamieszkania WYLACZNIE przy matce i to sprawuje realna opieke. Autorki nie sa prawnikami bo myla "wladze rodzicielska" z realna opieka nad dzieckiem. Ojcowie moge miec "pelna" wladze rodzicielska choc matki wykluczaja jakikolwiek kontakt ojca z dzieckiem miesiacami lub latami. Jest pelne przyzwolenie na ta patologie. Proces ukarania sprawcy takiej przemocy trwa 3-4 lata i kosztuje ojca ok 5000-10000 zl (3 etapy po 6-8 miesiecy kazdy, m.in 6 rozpraw + apelacje). Autorki nie sa zaiinteresowane zmiana tego stanu rzeczy bo.sugeruja ze wszystko jest ok. Unikac takich Pan jak ognia. To nie material na matke Twojego dziecka.

    Odpowiedz
  • Tata Marek(2019-01-25 20:08) Zgłoś naruszenie 91

    Sądy w Łódzkim to wyjątkowe bydło. Liczy się tylko kasa a na czyimś dziecku się najlepiej zarabia. Degeneracja uwłaczająca godności człowieka.

    Odpowiedz
  • gosć(2019-06-03 11:47) Zgłoś naruszenie 80

    No właśnie ktoś kto ogranicza rolę ojca w wychowaniu dziecka do płacenia alimentów jest chyba psychopatą więc jak najbardziej takim matkom należy ograniczyć prawa rodzicielskie.

    Odpowiedz
  • nazir(2019-03-01 11:22) Zgłoś naruszenie 81

    Klamstwo goni klamstwo... 1. Posiadanie wladzy rodzicielskiej nie oznacza jej faktycznego wykonywania 2. Coraz czescie sady powierzaja opieke naprzemienna - dane zgromadzone z okregow i apelacji mowia co innego. opieka naprzemienna jest sladowa. Przy dobrych wiatrach to 1 przypadek w okregu. Jest cala masa okregow gdzie w gole nie byla powierzona Jasno widac jak biznes okolorozwodowy chcac utrzymac sie i czerpac dochody posuwa sie do klamstwa

    Odpowiedz
  • Arek(2019-08-18 14:37) Zgłoś naruszenie 60

    Jestem w trakcie rozwodu,żona wygoniła mnie z mieszkania,utrudni mi kontakt z dziećmi,2 córeczki a sąd dał mi takie zabezpieczenia jak życzyła sobie mama.serce pęka

    Odpowiedz
  • gość(2019-01-25 19:30) Zgłoś naruszenie 612

    Psychopatom jak najbardziej ograniczać władzę rodzicielską a nie jakaś opieka naprzemienna gdzie ojciec będzie znęcał się nad dzieckiem poza plecami matki-nie kontrolowany, dla właśnie dobra dziecka i matek.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jarek (2019-08-10 20:40) Zgłoś naruszenie 42

    Matka pisze, że nie ograniczam Ci kontaktu z dziećmi, ale trzymajmy się postanowienia w sprawie spotkań z dziećmi ( 2 razy w miesiącu ) Kto ukruci ten chory układ proszę Ministertwo Sprawiedliwości oraz Rzecznika Praw Dziecka o pomoc 602 614 414

    Odpowiedz
  • Jarek (2019-08-10 20:36) Zgłoś naruszenie 30

    jestem przykładem, że można nie mieć ograniczonych praw a postanowieniem sądu mieć możliwość spotykania się z dziećmi 2 razy w miesiącu. sąd dla "dobra dzieci" nie zapytał ich o zdanie. Myślałem, że mając dowowy na zaniedbania matki sprawa jest oczywista, mocno się zdziwiłem.

    Odpowiedz
  • oKRUSZEK84(2019-12-15 00:50) Zgłoś naruszenie 00

    Witam Wszystkich-- opiszę w skrócie mój problem !!! A mianowicie ,, Żona zostawiła mnie dla 11 lat młodszego od siebie ,, + do tego 110 tyś długu na mojej głowie ale nie za mieszkanie własnościowe tylko za kredyt. Po roku czasu dość że mam utrudniane kontakty telefoniczne bo wychowanie to co drugi weekend ,, lecz kontakty telefoniczne ustalone z góry -godz.18:00 - 18:30 co drugi dzień to i tak nikt do tego się nie stosuje. Dzieci chcą mieszkać ze mną - mówią mi co mają w domy jak wygląda ich życie ale nikmu już nie ufają ponieważ co kolwiek robią nie tak matka i jej partner chcą to przebywają na karach typu klenczenie na grochy ,przysiady pod ścianą z podniesionymi rękami ,itp. . dLA MNIE DZIECI SĄ NAJWAŻNIEJSZE NA ŚWIECIE ODDAM NERKĘ ,ŻYCIE ZA ICH SZCZĘŚCIE ALE NIKT MNIE NIE SŁUCHA CO IM SIĘ DZIEJE W DOMY CO MAM ZROBIĆ PROSZĘ DORADŹCIE dOWODÓW ODNOŚNIE KREDYTU ,OPIEKI PRZEZEMNIE MAM OD GROMA ALE....NIKT MNIE NIE SŁUCHA !!! KASA SIĘ SKOŃCZYŁA I NIE MAM NAWET NA ADWOKATA!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane