Dziecko już nie zostaje przy matce. Przy rozwodzie częściej patrzy się na dobro dziecka

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto24.01.2019, 07:14; Aktualizacja: 24.01.2019, 07:37
Porozumienie i współpraca rozwiedzionych rodziców mają się upowszechniać: szykuje się zmiana przepisów o mediacji.

Porozumienie i współpraca rozwiedzionych rodziców mają się upowszechniać: szykuje się zmiana przepisów o mediacji.źródło: ShutterStock

Już tylko 40 proc. kobiet otrzymuje wyłączną władzę rodzicielską nad dziećmi. Jeszcze dwa lata temu ten odsetek był o 20 pkt proc. wyższy. Eksperci: częściej jest brane pod uwagę dobro dziecka , a nie rodziców

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (28)

  • Arek(2019-08-18 14:37) Zgłoś naruszenie 60

    Jestem w trakcie rozwodu,żona wygoniła mnie z mieszkania,utrudni mi kontakt z dziećmi,2 córeczki a sąd dał mi takie zabezpieczenia jak życzyła sobie mama.serce pęka

    Odpowiedz
  • Jarek (2019-08-10 20:40) Zgłoś naruszenie 42

    Matka pisze, że nie ograniczam Ci kontaktu z dziećmi, ale trzymajmy się postanowienia w sprawie spotkań z dziećmi ( 2 razy w miesiącu ) Kto ukruci ten chory układ proszę Ministertwo Sprawiedliwości oraz Rzecznika Praw Dziecka o pomoc 602 614 414

    Odpowiedz
  • Jarek (2019-08-10 20:36) Zgłoś naruszenie 30

    jestem przykładem, że można nie mieć ograniczonych praw a postanowieniem sądu mieć możliwość spotykania się z dziećmi 2 razy w miesiącu. sąd dla "dobra dzieci" nie zapytał ich o zdanie. Myślałem, że mając dowowy na zaniedbania matki sprawa jest oczywista, mocno się zdziwiłem.

    Odpowiedz
  • gosć(2019-06-03 11:47) Zgłoś naruszenie 80

    No właśnie ktoś kto ogranicza rolę ojca w wychowaniu dziecka do płacenia alimentów jest chyba psychopatą więc jak najbardziej takim matkom należy ograniczyć prawa rodzicielskie.

    Odpowiedz
  • Natalia(2019-03-20 19:38) Zgłoś naruszenie 132

    Typowy obraz matka zabiera dziecko , alienuje je totalnie od ojca i dziadkow tacierzystych .Ojciec placi alimenty / obliczanych wg . Uznania pani sedzi/ Taki jest prawdziwy obraz pl Rzeczywistosci i Sprawiedliwosci " Dobro dziecka i prawo do oboja rodzicow absolutnie sie Nie ! liczy .

    Odpowiedz
  • nazir(2019-03-01 11:22) Zgłoś naruszenie 81

    Klamstwo goni klamstwo... 1. Posiadanie wladzy rodzicielskiej nie oznacza jej faktycznego wykonywania 2. Coraz czescie sady powierzaja opieke naprzemienna - dane zgromadzone z okregow i apelacji mowia co innego. opieka naprzemienna jest sladowa. Przy dobrych wiatrach to 1 przypadek w okregu. Jest cala masa okregow gdzie w gole nie byla powierzona Jasno widac jak biznes okolorozwodowy chcac utrzymac sie i czerpac dochody posuwa sie do klamstwa

    Odpowiedz
  • Unikaj feministek(2019-02-18 15:25) Zgłoś naruszenie 103

    Ten arykul to fikcja pisana po to zeby wproadzic czytelnika w blad. W ponad 97% spraw sady rodzinne ustalaja miejsce zamieszkania WYLACZNIE przy matce i to sprawuje realna opieke. Autorki nie sa prawnikami bo myla "wladze rodzicielska" z realna opieka nad dzieckiem. Ojcowie moge miec "pelna" wladze rodzicielska choc matki wykluczaja jakikolwiek kontakt ojca z dzieckiem miesiacami lub latami. Jest pelne przyzwolenie na ta patologie. Proces ukarania sprawcy takiej przemocy trwa 3-4 lata i kosztuje ojca ok 5000-10000 zl (3 etapy po 6-8 miesiecy kazdy, m.in 6 rozpraw + apelacje). Autorki nie sa zaiinteresowane zmiana tego stanu rzeczy bo.sugeruja ze wszystko jest ok. Unikac takich Pan jak ognia. To nie material na matke Twojego dziecka.

    Odpowiedz
  • Tata Marek(2019-01-25 20:08) Zgłoś naruszenie 91

    Sądy w Łódzkim to wyjątkowe bydło. Liczy się tylko kasa a na czyimś dziecku się najlepiej zarabia. Degeneracja uwłaczająca godności człowieka.

    Odpowiedz
  • gość(2019-01-25 19:30) Zgłoś naruszenie 612

    Psychopatom jak najbardziej ograniczać władzę rodzicielską a nie jakaś opieka naprzemienna gdzie ojciec będzie znęcał się nad dzieckiem poza plecami matki-nie kontrolowany, dla właśnie dobra dziecka i matek.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Artur(2019-01-24 23:49) Zgłoś naruszenie 172

    Wyroki sądów są nagminnie łamane przez matki. Dziecko zadko widzi ojca i nikt styl nic nie robi. A kiedy ojciec nie przyjedzie pare razy podzieciaka to ograniczają mu prawa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ryszard(2019-01-24 20:15) Zgłoś naruszenie 204

    Ja poproszę o definicję "dobro dziecka" - bo stosowane te słowa w sądach są wykorzystywane przez sędziów wg własnego widzimisię gdzie np nakładanie co raz wyższych alimentów ze słowami - "ma Pan możliwości" jest dla dobra dziecka a alienowanie i celowe utrudnianie kontaktów z drugim rodzicem jest niczym ważnym

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ojciec_z_drugiej_strony_(2019-01-24 19:17) Zgłoś naruszenie 284

    Pytanie do autorek: czy pytały panią prawnik Czernicka Baszuk, na ile przypadków prowadzonych przez nią spraw reprezentowała ojca w sprawie opieki nad dzieckiem, oraz w ilu procent spraw godziła się na kontakt ojca z dziećmi w tygodniu, reprezentując matki. Z tego co wiem, pani prawnik sugeruję klientkom, że im mniej czasu taty z dziećmi tym większe alimenty będzie otrzymywać jej klientka. Dobro dziecka to pusty slogan.

    Odpowiedz
  • Ojciec dwójki dzieci(2019-01-24 18:55) Zgłoś naruszenie 256

    W zdecydowanej większościi rzecznictwem sądów rodzinnych łamane są naturalne prawa dzieci do miłości obojga rodziców (po ich rozstaniu się) i dochodzi do jawnej patologii dyskryminacji ojców w kwestiach sprawowania opieki nad dziećmi (pozbawia się ich jej systemowo), a kwestię alimentacji przerzuca się w większości przypadków na barki prześladowanych ojców.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ciekawy(2019-01-24 18:39) Zgłoś naruszenie 122

    Dlaczego blokujecie niewygodne wpisy i stosujecie nieuprawnioną cenzurę?

    Odpowiedz
  • Antyprzemocalienacji(2019-01-24 16:54) Zgłoś naruszenie 242

    Piecza naprzemienna? "Sądy podchodzą z rezerwą". Dziękujemy! Dobro dziecka? To wysokość alimentów. Patologia sądownictwa rodzinnego w pełnej krasie. Jesteśmy "100 lat za murzynami". Cierpią dzieci ********** na siłę od swego jednego rodzica. W 96 % od ojca i od połowy swej rodziny.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Robert(2019-01-24 16:25) Zgłoś naruszenie 201

    No,no wysokość alimentów i dobro dziecka.Tak łączyć sprawy to wyjątkowy kretynizm.

    Odpowiedz
  • Zax(2019-01-24 16:24) Zgłoś naruszenie 170

    A co to jest to "dobro dziecka"? Bo kazdy moze to sobie tlumaczyc po swojemu.

    Odpowiedz
  • Tetida(2019-01-24 11:51) Zgłoś naruszenie 293

    Zgadzam sie z przedmowca. Art 598 ze zn 15 i 15 KPC nie są w praktyce martwe. Postepowania trwaja latami a sady nie sa skore do nakladania kar na rodzica alienujacego.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • MGTOW(2019-01-24 11:44) Zgłoś naruszenie 418

    Ten artykul to propaganda pisana przez kobiety. Wladza rodzicielska nie ma nic wspolnego z miejscem zamieszkania dziecka i realna opieka nad nim. W 97% wylacznym miejscem zamieszkania jest dom matki, a w 73% (IWS) sprawach, matki nie udostepniaja dzieci na kontakty. Mozna miec pelna "wladze rodzicielska" na papierze a dziecka nie widziec na oczy latami. Ukaranie matki za nierealizowanie kontaktow to 3 lata w sadzie.Feministki z Gazety Prawnej biora pod obrone Pani sedzie z wydzialow rodzinnych (90% ro kobiety).

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane