– Statystyki policyjne nie odzwierciedlają prawdziwego obrazu przestępczości w Polsce. W grupie kradzieży 70 proc. czynów nie zostaje wykrytych. Nie wiemy więc, ile z nich zostało jeszcze popełnionych przez panie, a ile przez mężczyzn – zaznacza Joanna Stojer-Polańska, kryminalistyk z katowickiego wydziału Uniwersytetu SWPS.

Dagmara Woźniakowska z Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że wzrost udziału kobiet w ogóle sprawców to konsekwencja zmieniającej się pozycji społecznej pań. Zwraca uwagę, że w bardziej konserwatywnych społeczeństwach kobiety popełniają mniej czynów karalnych.

– Panie zaczynają być wręcz postrzegane jako ta silniejsza płeć, na co wskazuje choćby mniejsza liczba samobójstw niż w grupie mężczyzn – dodaje Stojer-Polańska.

Panie piją coraz więcej. Dogoniły pod tym względem mężczyzn

Jest jeszcze jeden powód. Zdaniem naszych rozmówców kiedyś mężczyźni niechętnie przyznawali, że padli ofiarą płci pięknej. Dzisiaj nie mają z tym problemu. Większa skłonność do popełniania czynów zabronionych to nie jedyna zmiana, jaką można zauważyć. Jak wynika z danych policji, rośnie wśród nich udział przestępstw z udziałem przemocy.

– Odpowiada za to zmiana pokoleniowa. Osoby, które wchodzą w dorosłość, mają mniej poszanowania dla innych, czego dowodem jest coraz więcej przestępstw przeciwko funkcjonariuszom publicznym. Cechuje je też większa agresja, której upust dają w popełnianych czynach – uważa Michał Gaweł z Komendy Głównej Policji. Taki stan rzeczy według ekspertów jest spowodowany przez zwiększony dostęp do alkoholu.

– Panie piją coraz więcej. W ostatniej dekadzie dogoniły pod tym względem mężczyzn. Dotyczy to zwłaszcza młodych kobiet. Tymczasem alkohol sprawia, że puszczają hamulce, przez co łatwiej podjąć trudne decyzje. Spożycie alkoholu potęguje wreszcie agresję – dodaje Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Nie bez znaczenia jest też to, że czynów zabronionych dopuszczają się coraz częściej młodsze kobiety, a przez to silniejsze i sprawniejsze fizyczne, co odbija się na katalogu przestępstw. Efekt jest taki, że ostatni rok przyniósł drastyczny wzrost liczby zabójstw popełnionych przez kobiety. Spośród 355 ujawnionych w 2018 r. panie popełniły 58. Rok wcześniej kobiety były sprawczyniami 38 zabójstw spośród 304 ujawnionych.

– Bywa jednak tak, że w trakcie rozprawy sądowej kwalifikacja tego czynu, który w statystykach policyjnych pozostaje zabójstwem, ulega zmianie na coś innego, np. nieumyślne spowodowanie śmierci lub ciężki uszczerbek na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Są zdarzenia, że kobieta raz dźga nożem partnera, po czym wzywa karetkę. Przyznaje się do czynu, ale twierdzi, że nie chciała zabić – komentuje Joanna Stojer-Polańska.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że jeśli już kobieta kogoś zabija, wykazuje się większą brutalnością i bezwzględnością od mężczyzn. Zdaniem ekspertów często jest to pochodna agresji, jakiej przez lata doświadczała.

Dane dotyczące przemocy w rodzinie pozwalają sądzić, że tego rodzaju przestępstw będzie coraz więcej. Do gminnych zespołów interdyscyplinarnych zajmujących się przeciwdziałaniem domowej agresji z roku na rok wpływa o około 1 tys. więcej niebieskich kart. Obecnie jest to około 100 tys. zgłoszeń rocznie.