statystyki

Podwyżki opłat za użytkowanie wieczyste? Mieszkańcy nie są bezbronni wobec zakusów samorządów [WYWIAD]

autor: Jakub Pawłowski19.12.2018, 07:43; Aktualizacja: 19.12.2018, 07:47
Łukasz Rodak, aplikant radcowski, kancelaria Duraj Reck i Partnerzy fot. Materiały prasowe

Łukasz Rodak, aplikant radcowski, kancelaria Duraj Reck i Partnerzy fot. Materiały prasoweźródło: DGP

Podwyższenie opłaty będzie nieuzasadnione, jeżeli wartość nieruchomości wcale nie wzrosła lub jeżeli w ciągu ostatnich 3 lat doszło już do jej podniesienia - mówi w wywiadzie dal DGP Łukasz Rodak, aplikant radcowski, kancelaria Duraj Reck i Partnerzy.

Dla wielu mieszkańców nowy rok będzie oznaczał skokowe podwyżki opłat za użytkowanie wieczyste. Czy niezadowoleni z takiego kilkusetprocentowego wzrostu mają możliwość polemiki prawnej z samorządem?

Wiele osób nie ma świadomości, że wypowiedzenia opłat za użytkowanie wieczyste, które otrzymują to jedynie „propozycje”. A to oznacza, że można je odrzucić, składając „wniosek o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej jest nieuzasadniona albo jest uzasadniona w innej wysokości”. Wniosek składa się bezpłatnie do właściwego miejscowo Samorządowego Kolegium Odwoławczego za pośrednictwem organu, który dokonał wypowiedzenia, w terminie 30 dni od jego otrzymania. Brak złożenia wniosku w terminie powoduje milczącą „akceptację” nowych warunków.

Jak rozumieć, że wypowiedzenie opłat stanowi jedynie „propozycję”? Z czego wynika taki charakter tej instytucji prawnej?

Mówi o tym wprost art. 78 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2204). Czytamy w nim, że aktualizacji opłaty rocznej dokonuje właściwy organ, wypowiadając w formie pisemnej wysokość dotychczasowej opłaty w terminie do 31 grudnia roku poprzedzającego oraz przesyłając równocześnie ofertę nowej wysokości opłaty rocznej. Aktualizacja opłaty rocznej ma raczej charakter „cywilny” niż administracyjny – użytkowanie wieczyste jest bowiem instytucją opisaną w art. 232–243 kodeksu cywilnego. Wypowiedzenie można więc uznać za cywilnoprawną propozycję „zmiany umowy użytkowania wieczystego”, którą obywatel zawarł ze Skarbem Państwa, a nie za władczą i jednostronną decyzję w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Co prawda mylące może być to, że wspomniany wyżej wniosek składa się do SKO, czyli organu administracyjnego. Warto zwrócić jednak uwagę, że od orzeczenia SKO rozpatrującego ten wniosek nie przysługuje jak zwykle skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, lecz – stosownie do art. 80 ustawy o gospodarce nieruchomościami – sprzeciw do sądu powszechnego. Cywilnoprawny charakter sporu dotyczącego wysokości opłat za użytkowanie wieczyste potwierdził także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 listopada 2014 r. w sprawie o sygnaturze I OSK 648/13. Ale uwaga: jeżeli SKO odrzuciło nasz wniosek z uwagi na niedochowanie 30-dniowego terminu do jego złożenia, to na postanowienie o odmowie przywrócenia terminu przysługuje skarga do WSA, a nie sprzeciw do sądu powszechnego, co potwierdziła uchwała NSA z 16 grudnia 2018 r. I OPS 2/18.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • vbv(2018-12-19 09:31) Zgłoś naruszenie 91

    Raz odwołałam się do SKO to skutek był taki, że przedłużyli świadome wydanie decyzji z 1 m-ca do 2 m-cy i właśnie w tym przedłużonym czasie weszły nowe przepisy. SKO to przedłużona tuba samorządów i nie macie się co łudzić a operat sporządza rzeczoznawca,

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Co za bzdury?(2018-12-19 07:58) Zgłoś naruszenie 62

    W Polsce odwołania rozpatrują te same osoby co je uchwalają, więc jaki ma sens składać odwołanie?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Valdemort(2018-12-19 16:12) Zgłoś naruszenie 40

    odwołanie do SKO podparte nowym operatem obniżającym wycenę o 25% zostało odrzucone, bo "mieści się to w dopuszczalnej różnicy +- 30%". Działo się to w spółdzielni mieszkaniowej - po podziale na kilkanaście działek pod poszczególnymi nieruchomościami nagle wartość opłaty za użytkowanie całości wzrosła w sumie trzykrotnie !!! - a przecież nic się zmieniło. SKO to część czapy skarbowej i spółdzielczości mieszkaniowej, dojącej jak tylko się da.

    Odpowiedz
  • xxx(2019-01-02 09:05) Zgłoś naruszenie 30

    Kiedyś urząd miasta wydając decyzję administracyjną napisał w niej nieprawdę prezentując przekreconą informację ode mnie, odwołałam się do SKO twierdząc że napisano nieprawdę, SKO oddalilo odwołanie twierdząc że nie ma ono wpływu na decyzję. czyli przekręcają to co obywatel napisał i twierdzą ze wszystko ok. A na dodatek ten bełkot pseudoprawny, fatalną polszczyzną z błędami.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane