Nikt się nie garnie do pracy w sądzie: Brakuje asystentów sędziów, protokolantów i sekretarzy

autor: Piotr Szymaniak05.12.2018, 07:12; Aktualizacja: 05.12.2018, 07:20
Pracownicy sądów domagają się 1 tys. zł podwyżki od 1 stycznia 2019 r.

Pracownicy sądów domagają się 1 tys. zł podwyżki od 1 stycznia 2019 r.źródło: ShutterStock

Niskie płace dla pracowników obniżają sprawność wymiaru sprawiedliwości. Dochodzi do ograniczenia liczby rozpraw, bo nie ma komu ich protokołować.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (95)

  • Genia(2018-12-07 14:16) Zgłoś naruszenie 10

    Żadne święte krowy się nie obraziły, tylko chcą godnie zarabiać, bo np. na wizytę u stomatologa muszą zarabiać około 13 godzin. Fajnie co nie.

    Odpowiedz
  • Chcieli to mają ...(2018-12-07 07:22) Zgłoś naruszenie 20

    Moja córka, 24 letnia, mgr prawa - Stwierdziła że chowa dyplom do szuflady widząc co się dzieje. Poszła do "normalnej" pracy i jest zadowolona. Ja również. . .

    Odpowiedz
  • Na ratunek(2018-12-07 07:18) Zgłoś naruszenie 20

    A może Ukraińców poprosić o pomoc ..... ?

    Odpowiedz
  • as7(2018-12-06 17:46) Zgłoś naruszenie 20

    czy w waszych sądach też od 10 grudnia jest strajk typu psia grypa i wszyscy idą na zwolnienia na tydzień?

    Odpowiedz
  • Wkuwiona(2018-12-06 17:30) Zgłoś naruszenie 31

    Nadzwyczajna kasta pracuje po 4 godz dziennie za kilkanaście tysięcy a robole za nich *********** żeby statystyki się zgadzało i numerów przybywało. Robole po studiach (zmusili) haruja za marne grosze. Jak do sądu ma 20 km to na paliwo traci 500 zł czyli zostaje 1300 na życie. A kasta okazuje pogardę a każdym kroku

    Odpowiedz
  • plebs z prowincji(2018-12-06 14:20) Zgłoś naruszenie 10

    Oczywiście to wszystko prawda ale pod warunkiem,że się dokładnie!! przeczyta artykuł. Owszem w dużych miastach kadra to problem ale w małych miejscowościasch zatrudnienie w sądzie to jak złapanie PAna Boga za nogi. Urlop, stałe godziny pracy, wszystkie weekendy iświęta wolne, płaca na czas i pełnej wysokości, stałe zatrudnienie itd. Zamiast tego można iść filetować ryby albo kurczaki. Praca światek piątek, po 10-12 godz. nie zawsze płacą wszystko i na czas no i warunki są jakie są. Polska to nie tylko Warszawa, Gdańsk, Kraków i Wrocław.

    Odpowiedz
  • Oek(2018-12-06 10:11) Zgłoś naruszenie 00

    Ani złotówki więcej na tego molocha biurokratycznego. Restrukturyzacja stanowisk i procedur od zaraz.

    Odpowiedz
  • prawniczka(2018-12-06 06:22) Zgłoś naruszenie 71

    Paraliż sądownictwa nie grozi nam z powodu mniejszej ilości sędziów, paraliż grozi nam z powodu braku tych Pań, wykonujących mrówczą pracę "dookoła" organizacji rozprawy. Trzymam za Was kciuki!

    Odpowiedz
  • karol(2018-12-05 22:00) Zgłoś naruszenie 60

    Może i w dużych miastach tak jest, ale np. w warmińsko-mazurskim etatu w sądzie bez znajomości nie dostaniesz.

    Odpowiedz
  • Sąd Lublin 150 osób na 1 miejsce(2018-12-05 21:55) Zgłoś naruszenie 31

    Sąd w Lubinie 150 osób na 1 miejsce. Za najniższa pensje. Dlaczego robicie kłamliwą propagandę, że brakuje ludzi do pracy???

    Odpowiedz
  • Pracownik sądu we Wrocławiu (2018-12-05 21:44) Zgłoś naruszenie 20

    Pracuje w sądzie we Wrocławiu od 5 lat i mam 2600 zł brutto. Także ciekawe jest to 2600 zł dla stażysty na dzień dobry.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jaaroo(2018-12-05 21:01) Zgłoś naruszenie 30

    Kilka, kilkanaście lat temu ogłaszali "konkursy" na stażystę. W mojej okolicy pełna pogarda i wybieranie "najlepszych" kandydatów, którzy znali odpowiedzi na pytania nim je zadano. A teraz zdziwienie, że rynek pracy pamięta. Cała służba cywilna leży i kwiczy pod tym względem.

    Odpowiedz
  • Olkusz protekcja nepotyzm(2018-12-05 21:01) Zgłoś naruszenie 81

    Dobrze, że ktoś się wreszcie zabrał za oczyszczanie sądów. Podam taki przykład: w Olkuszu radcą prawnym jest syn sędzi (była prezes SR w Olkuszu), który na studiach na UJ nie był w stanie zdać ani jednej (!) procedury czy KSH. Już wtedy mówił, że matka załatwi mu aplikacje. Ot, taka nadzwyczajna kasta ludzi. Miał rację Kaczyński mówiąc, że polskie sądownictwo to niewyobrażalny skandal.

    Odpowiedz
  • Fibi(2018-12-05 20:27) Zgłoś naruszenie 20

    Nie wiem, kto robi tą średnią w Gdańsku...pracuję w sądzie 5 lat, sekretarzem jestem od 4, zarabiam 2200 na rękę z wysługą :( całe szczęście, że lubię swoją pracę...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Emi(2018-12-05 19:02) Zgłoś naruszenie 62

    W sądzie pracuję od 10 lat. Szczerze mam tego dosyć, zwyczajnie rzygam tym co się dzieje. Sędziowie przychodzą i wychodzą sobie, kiedy chcą. Mogą i w ogóle nie przychodzić, powiedzą, że piszą uzasadnienie i obywa się bez urlopu. A my? Sztywno musimy pracować od 8 do 16. Człowiek potrzebuję wyjść na chwilę na miasto nie może, bo są monitorowane wyjścia, a "życzliwych" nie brakuje, którzy doniosą tam gdzie trzeba. O płacy, to nawet nie ma co wspominać. Przy takich wynagrodzeniach to nawet w banku nie chcą dać nam kredytu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ofiara(2018-12-05 18:53) Zgłoś naruszenie 61

    Pozew o odszkodowania złożony w roku 2014, do dnia dzisiejszego sprawa stoi w miejscu!

    Odpowiedz
  • adam177(2018-12-05 17:54) Zgłoś naruszenie 51

    Kolega pracuje w markecie budowlanym na kasie i ma 2900zł netto miesięcznie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • PIK(2018-12-05 17:06) Zgłoś naruszenie 62

    A po co jeszcze protokołowanie rozpraw ???? Wszystkie rozprawy powinny być rejestrowane. Protokołowanie tylko zniekształca zeznania. Sędzia dyktuje wypowiedź świadka jak nauczycielka w szkole. Mamy 21 wiek, a oni stukają jw klawiaturę pod dyktando sędziego jak łosie i protokołują.....

    Odpowiedz
  • Marek(2018-12-05 16:42) Zgłoś naruszenie 30

    Problem może być jeszcze większy gdy zaczną odchodzić informatycy. Obecnie duże sądy są tak mocno zinformatyzowane, że do obsługi potrzeba wyszkolonego specjslisty z wieloletnim doświadczeniem, a tacy na wolnym rynku zarabiają 2-3 razy tyle co w sądzie. I za te marne grosze przyjdzie tylko absolwent bez doświadczenia i nie będzie wiedział w co ręce włożyć. A nauczenie się tego zajmie mu w najlepszym razie kilka miesięcy a do tego czasu sąd może nie funkcjonować.

    Odpowiedz
  • gość(2018-12-05 16:27) Zgłoś naruszenie 1912

    Z ręką na sercu: kto chciałby pracować z sędzią Tuleja lub Żurkiem?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane