statystyki

Wiceprezes KRRP: Potrzebujemy rzetelnej reformy postępowania cywilnego

autor: Szymon Cydzik08.12.2018, 08:30
- Nie jesteśmy związkowcami. Nie palimy opon - zapewnia rozmówca.

- Nie jesteśmy związkowcami. Nie palimy opon - zapewnia rozmówca.źródło: ShutterStock

- Zamiast prowadzić 10 spraw, mam trzy, które nie mogą się skończyć. I niezadowolonych klientów, przed którymi się tłumaczę za całe państwo polskie - podkreśla Leszek Korczak, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Ostatnio, przy okazji protestu policjantów, powrócił temat ewentualnego protestu zawodów prawniczych. Jak pana zdaniem mógłby on wyglądać?

Nie jesteśmy związkowcami. Nie palimy opon. Nie dewastujemy stolicy. Będąc częścią wymiaru sprawiedliwości, staramy się w symboliczny sposób zwrócić uwagę na niesprawiedliwość, która dla odmiany spotyka nas samych. Najbardziej efektywnym sposobem rozwiązywania problemów na linii profesjonalni prawnicy – rząd powinny być rozmowy. Pozbawione emocji i polityki. Skoncentrowane na meritum sprawy.

Parę lat temu był też marsz pełnomocników z togami przerzuconymi przez ramię, który jednak nie okazał się zbyt skuteczny. Jak można usłyszeć, że w środowisku adwokackim toczą się dyskusje na temat możliwych form protestu przeciwko zbyt niskim stawkom za sprawy urzędowe. Czy w samorządzie radcowskim jest podobnie?

Rozporządzenie dotyczące stawek było przez parę lat niezmieniane, tuż przed wyborami parlamentarnymi stawki podniesiono mniej więcej dwukrotnie, a niedługo potem – obniżono znów o połowę. Oczywiście nie wszystkie. Nie zmienia się jednak filozofia ich ustalania – są zależne od rodzaju sprawy i wielkości przedmiotu sporu. Zawsze więc będzie dochodzić do sytuacji, że np. w procesach w zakresu prawa pracy, jeśli wziąć pod uwagę czasochłonność tych czynności, stawki są bardzo niskie. Czasem nie dają nawet tych ustawowych 13 zł za godzinę, np. przy trzech rozprawach plus czas na napisanie pisma i spotkanie z klientem. Trzeba się więc zastanowić, czy tego systemu w ogólne nie przemodelować (np. w Niemczech stawki są bardziej uzależnione od nakładu pracy). Wówczas zmiany nie polegałyby na manipulowaniu stawkami, podnoszeniu razy dwa czy obniżaniu razy cztery...

Ale to wymagałoby decyzji rządzących. Jak samorząd zawodowy planuje na nich wpływać, by skłonić do podjęcia takich kroków? Bo same apele pozostają bez podpowiedzi.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane