Od dawna obserwuję mamienie kredytobiorców, głównie frankowiczów, różnymi pomysłami. Kłopot z nimi jest taki, że nie wchodzą one w życie - mówi Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.
Ministerstwo Sprawiedliwości, pracujące nad nowelizacją prawa upadłościowego, chce zrealizować zarazem istotną dla kredytobiorców koncepcję „klucze za dług”. To dobry pomysł?
Jestem jego zwolennikiem. Uważam, że gdy obywatel oddaje mieszkanie, powinien uwalniać się od długu. Sytuacja, w której czyimś wierzycielem jest tylko bank, lokal mieszkalny po kilku albo nawet kilkunastu latach spłaty zostaje sprzedany, a dłużnik musi jeszcze dodatkowo przez trzy lata zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych, jest nazbyt obciążająca dla kredytobiorców. Musimy jednak pamiętać, że wprowadzenie koncepcji „klucze za dług” mogłoby rozwiązać kłopoty tylko niewielkiej części kredytobiorców. Założeniem jest tu bowiem, że mieszkanie jest mniej warte niż wartość kredytu do spłaty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.