statystyki

Legislacyjny stan przedzawałowy. Tworzenie prawa na ostatnią chwilę to już norma

autor: Patryk Słowik13.11.2018, 14:10; Aktualizacja: 13.11.2018, 14:39
Jeszcze 10 lat temu co drugi projekt trafiał do komisji dwukrotnie – po pierwszym czytaniu oraz po drugim

Jeszcze 10 lat temu co drugi projekt trafiał do komisji dwukrotnie – po pierwszym czytaniu oraz po drugimźródło: ShutterStock

Ostatnie przedłużone święto państwowe – i dodatkowy dzień wolny od pracy – o którym dowiedzieliśmy się na niespełna pięć dni przed wskazaną w ustawie datą, to dopełnienie czary goryczy. Niestety, takie tworzenie prawa to już nie wyjątek, lecz norma.

U stawa o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadzająca dzień wolny 12 listopada, została podpisana przez prezydenta 7 listopada, gdyż dopiero tego dnia akt ów trafił na biurko głowy państwa. Prezydent się nie zawahał: podpisał. A szkoda, gdyż tym samym zaakceptował legislacyjną fuszerkę.

Na kłopot zwróciliśmy w DGP uwagę pod koniec października. Otóż zgodnie z art. 122 konstytucji prezydent ma 21 dni na podjęcie decyzji, czy chce ustawę podpisać, zawetować czy skierować do Trybunału Konstytucyjnego. W sytuacji, w której na jego biurku 7 listopada wylądowała ustawa, która ma rację bytu jedynie wówczas, gdy zostanie niezwłocznie podpisana, w praktyce ograniczone zostają kompetencje głowy państwa.

Rzecz to niestety nienowa. Kilkudziesięciominutowa kwerenda pozwala na znalezienie kilkunastu podobnych przypadków. Ustawodawca emocjonalny pistolet do głowy najchętniej przystawiał prezydentowi pod koniec 2015 r. Wystarczy wspomnieć o nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, która miała wejść w życie 1 stycznia 2016 r., a prezydent otrzymał ją 28 grudnia 2015 r. Podpisał (Dz.U. z 2015 r. poz. 2299). Nowelizacja ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw. Ta sama sytuacja: trafia do prezydenta 28 grudnia 2015 r., ten podpisuje ją tego samego dnia (Dz.U. z 2015 r. poz. 2281). A to dlatego, że art. 45 ustawy stanowił, że musi ona wejść w życie 1 stycznia 2016 r. Pod ścianą w 2015 r. Andrzeja Dudę postawiono jeszcze kilkukrotnie, chociażby przy nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2016 (Dz.U. z 2015 r. poz. 2199) czy nowelizacji prawa o ruchu drogowym (Dz.U. z 2015 r. poz. 2183).


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane