statystyki

Sądy w wyrokach bazują na opiniach biegłych. Niestety często wadliwych

autor: Patryk Słowik27.10.2018, 16:00
sąd

Z badania Najwyższej Izby Kontroli wynika, że 86 proc. sędziów oraz 75 proc. prokuratorów uważa, że obecny model funkcjonowania biegłych prowadzi przede wszystkim do wydłużania i tak już bardzo długich postępowań sądowych.źródło: ShutterStock

W środowisku prawników krąży anegdota, że nic tak dobrze nie kopiuje się do uzasadnienia wyroku, jak opinia biegłego. Problem w tym, że ta często jest wadliwa. Resort sprawiedliwości od blisko 15 lat głowi się, co zrobić, by rozwiązać problem rozstrzygnięć opartych na niemerytorycznej ekspertyzie.

3 maja 2009 r., godz. 7.42. Pogotowie ratunkowe przyjmuje zgłoszenie o utracie przytomności przez 45-letnią Annę K. Lekarze o 7.58 stwierdzają zgon. Przybyły na miejsce prokurator zleca przeprowadzenie sekcji zwłok. Obducent w swej opinii stwierdza: „Nic nie sprzeciwia się przyjęciu, że przyczyną zgonu Anny K. stało się uduszenie gwałtowne wskutek zadławienia”. Podczas przesłuchania dodaje, że „uduszenie gwałtowne, które było przyczyną zgonu Anny K., powstało w złożonym mechanizmie jednoczesnego dławienia i zatkania dróg oddechowych przedmiotem miękkim typu np. poduszka, złożony gruby ręcznik lub inna tkanina, np. odzieżowa przytrzymywana ręką sprawcy, który jednocześnie dociskał ww. przedmiot do twarzy denatki”. Prokurator stawia mężowi zmarłej zarzut zabójstwa, mężczyzna zostaje aresztowany. Prokuraturze jednak coś nie pasuje w sprawie. Zlecona zostaje ponowna sekcja. Przeprowadzający ją zespół stwierdza daleko idące zmiany miażdżycowe u denatki oraz zblednięcie w mięśniu przedniej ściany lewej komory serca. Mówiąc wprost: kobieta z dużą dozą prawdopodobieństwa zmarła wskutek choroby. Pierwszy obducent nie mógł jednak tego wiedzieć: nie dokonał nawet otwarcia tętnic wieńcowych i tylko częściowo otworzył tętnicę główną. Ze sporządzonego przez niego opisu wynikało, że sprawdził to, czego w rzeczywistości nie sprawdził. Eksperci nie mieli wątpliwości: doszło do fuszerki. – Która niestety skazała podejrzanego mężczyznę na śmierć cywilną – zauważa wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Wielu mieszkańców w jego miejscowości, choć człowiek wrócił do domu oczyszczony z zarzutów, nadal podejrzewało, że „coś musiało być na rzeczy”. I bynajmniej nie chodziło o błąd biegłego.

17 stycznia 2018 r., sala sądowa w Warszawie. Pełnomocnik oskarżonego o dokonanie kradzieży z włamaniem dopytuje biegłego, który sporządził opinię, jak to możliwe, że do przestępstwa doszło o godzinie 23.20, a odpowiedzialny jest za nie jego klient, skoro ten ma niebudzące wątpliwości alibi na przebywanie jeszcze o 23.00 w zupełnie innym miejscu.

– Przecież mógł dojechać w 20 min. – odburkuje biegły.

– 300 km?! – dopytuje adwokat.

– Jak to 300 km? – pyta biegły. Okazało się, że sporządzał w tym samym czasie dwie opinie w podobnych sprawach. Zaczęły mu się one mylić i wymieszał w obu stany faktyczne.

Ten sam sąd, początek kwietnia 2018 r. Trwa sprawa karna dotycząca oszustwa o znacznej wartości. Oskarżonych jest dwóch mężczyzn, którzy założyli piramidę finansową. Biegły został powołany do... obliczeń matematycznych w postaci dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia. Przez 40 minut na sali sądowej sędzia siedzi z kalkulatorem, liczydła mają również jeden z obrońców i prokurator. Ostatecznie okazuje się, że biegły, doktor nauk ekonomicznych, najpierw dodawał, a potem mnożył. Powinien zaś – co jest w programie drugiej klasy szkoły podstawowej – zrobić na odwrót. W ok. 10 proc. opinii z zakresów spraw gospodarczych i karnych gospodarczych mamy do czynienia z prostą arytmetyką. Biegli liczą, ale robią to często niedoskonale.

Sprawa o błąd medyczny. Opowiada o niej Jolanta Budzowska, radca prawny z kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. – Żeby zostać biegłym z zakresu medycyny, wystarczy niewielkie doświadczenie zawodowe. Wielu biegłych, oceniając dane przypadki, spotyka się z nimi pierwszy raz w życiu. Pamiętam sytuację, gdy biegły oceniał prawidłowość przeprowadzenia artroskopii po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego. W trzech kolejnych opiniach szedł w zaparte, że zabieg został przeprowadzony prawidłowo. Jako pełnomocnik pacjenta doprowadziłam do przesłuchania lekarza, który wykonywał operację naprawczą, jako świadka. Zadałam mu pytanie, ile artroskopii kolana przeprowadził. Wyszło ponad 400. Spytałam biegłego, ile on takich zabiegów przeprowadził. Okazało się, że ani jednego – wspomina mecenas Budzowska.

Profesor Ryszard Pawłowski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, który kieruje pracownią biologii i genetyki sądowej (wydaje ona ekspertyzy m.in. dla sądów, policji, prokuratury), mówił w niedawnym wywiadzie z DGP, że sąd powinien odróżniać dobrego biegłego od kiepskiego. Nie brakuje i jednych, i drugich, gdyż tworzenie opinii i ekspertyz staje się coraz większym biznesem. Trzeba jednak zarazem być dla sędziów sprawiedliwym: muszą oni komuś zaufać w dziedzinach, na których się nie znają, muszą komuś zawierzyć. Tym samym, choć to sędzia wydaje wyrok i on ponosi odpowiedzialność, trudno zarazem obarczać go winą za każdą nieścisłość merytoryczną. – Z tego powodu w mojej opinii optymalny jest anglosaski proces kontradyktoryjny, w którym strony samodzielnie zbierają i realizują dowody, a sędzia jedynie ocenia i uznaje dowody. Biegli z obu stron przedstawiają i wytykają potencjalne błędy czy mankamenty w opiniach sądowych – uważa prof. Pawłowski.

Czy chodzi o pieniądze?

Większość prawników, z którymi rozmawiam, nie ma wątpliwości: utrzymujemy system stanowiący fikcję. Zgodnie z art. 193 par. 1 kodeksu postępowania karnego, jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych. W praktyce w większości spraw, gdzie w grę wchodzą kwestie medyczne, ekonomiczne czy określenie sprawstwa w odrobinę bardziej skomplikowanej sprawie karnej, sąd powołuje biegłego. Sęk w tym, że biegłych brakuje. Wielu fachowców nie chce pracować, bo uważają, że są kiepsko wynagradzani. Z przepisów wynika bowiem, że biegły lekarz bez stopni i tytułów naukowych otrzymuje od 22 zł do 32 zł za każdą rozpoczętą godzinę pracy (za skomplikowane badania stawki są wyższe). Biegły z tytułem profesorskim – 70 zł. W prywatnym gabinecie lekarz zarobi więcej. – Prawda jest taka, że stawki należałoby podnieść jak najszybciej. W przeciwnym razie trudno liczyć na zainteresowanie przygotowywaniem opinii ze strony najlepszych fachowców – uważa radca prawny Jerzy Kozdroń, były wiceminister sprawiedliwości.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (26)

  • j.(2018-10-27 19:31) Zgłoś naruszenie 110

    Od dobrych kilku lat leży gdzieś w szufladzie projekt ustawy o biegłych sądowych, która miała regulować kompleksowo problematykę biegłych sądowych, także ich wynagradzania, bo tu też przepisy są skandalicznie nieprecyzyjne i pozostawiające pole do nadużyć i co?... Wygląda to tak, jakby jakieś skuteczne lobby blokowało zrobienie wreszcie porządków w tej materii. Wszakże opiniowanie to intratny biznes i może są tacy, którym zależy na utrzymywaniu obecnego status quo... Tylko trochę upraszczając temat można powiedzieć, że dzisiaj biegłym może być niemalże każdy i za opinie może żądać tyle, ile... dusza zapragnie! Bałagan dotyczy zarówno biegłych indywidualnych, jak i instytucjonalnych, może zwłaszcza tych drugich, łącznie z dylematem, co to jest dzisiaj „instytucja specjalistyczna”, czy może nią być prywatna firma, ile trzeba jej płacić, kiedy potrącać, a kiedy nie potrącać zaliczki na PIT w przypadku firmy jednoosobowej (jeśli dobrze pamiętam 22 lipca 2015 r. Min. Szczurek wydał interpretację ogólną w tej sprawie, która moim zdaniem jest wprost sprzeczna z art. 41 ust. 2 ustawy o PIT, ale ta interpretacja obowiązuje do dziś!), jak weryfikować ilość godzin wykazywanych przez biegłego w karcie pracy, według jakich zasad zwracać koszty przejazdu i tzw. inne koszty wydawania opinii itp. itd. Słowem: panuje tutaj „wolna amerykanka” i palącą potrzebą jest rozsądne i jednoznaczne uregulowanie tej problematyki.

    Odpowiedz
  • marta(2018-10-27 16:59) Zgłoś naruszenie 103

    Fikcja rozprawy , fikcja opinii biegłego skoro ani sędzia ani biegły nie czytają akt sprawy i stwierdzą , że 2+2=5

    Odpowiedz
  • Jan Jak(2018-10-27 18:08) Zgłoś naruszenie 100

    Bo to opinie za 25-30zl za godzinę (brutto)...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Valdemort(2018-10-27 22:49) Zgłoś naruszenie 100

    znam przypadek, że biegły od spółdzielczości opiniował w sprawie spółdzielczości mieszkaniowej - tyle że był specjalistą od spółdzielczości mleczarskiej. Sędziemu chyba było to ganz egal, bo zorientował się dopiero po trzeciej rozprawie.

    Odpowiedz
  • andrzej2000(2018-10-28 07:54) Zgłoś naruszenie 91

    Najgorsze jest to, że sądy bezrefleksyjnie przyjmują najbardziej bzdurne opinie i oddalają wnioski o przesłuchanie biegłych. Lenistwo, nieodpowiedzialność, a nawet zacietrzewienie sędziów, którym zwraca się uwagę na nieprawidłowości są porażające.

    Odpowiedz
  • Zdanowski(2018-10-28 06:25) Zgłoś naruszenie 71

    "Spytałam biegłego, ile on takich zabiegów przeprowadził." - gdy ja o coś podobnego próbowałem spytać biegłego, to Sąd uchylił pytanie, bo nie wolno stronie sprawdzać wiedzy biegłego, a tylko zadawać pytania w sprawie. Ja dokładnie spytałem: czy spotkał się Pan w karierze zawodowej z przypadkami.... Niestety, sędzinie to nie pasowało do tezy wyroku, więc uchyliła.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • tdk(2018-10-29 05:07) Zgłoś naruszenie 60

    Biegli (z urzędu) to mafia taka sama jak sądy, są opłacani przez sąd są na listach prezesów i się nie wychylą, a im więcej opinii sprzyjających tym co coś znaczą dla sędziego prokuratora a nie zwykłego Kowalskiego czy w ogóle stwierdzenie faktu tym taki biegły ma większe "chody i dojścia" a gdyby stwierdzał niewygodną prawdę wyleciał by z listy i skończyły by się profity. Pozostali powołani do sporządzania opinii też tacy sami, albo kasa się liczy albo strach że władza (jaka?) się zemści na profesorze za prawdziwą ekspertyzę. Ot i cała prawda o biegłych

    Odpowiedz
  • ukarany(2018-10-28 05:26) Zgłoś naruszenie 62

    Popełniając wykroczenie drogowe, np. przechodząc przez ulicę w niedozwolonym miejscu mozesz dostać mandat, gdy złapią cie na miejscu. Jesli zostanie to zarejestrowane na monitoringu bedziesz wezwany na policję, przesłuchany i sprawa skierowana do sądu niezależnie czy przyznasz się, czy nie. Otrzymasz WYROK nakazowy, grzywnę, koszty sprawy do zapłacenia i przez 2 lata będziesz figurował w rejestrze jako karany narażajac się na recydywę. To ma być jednakowe traktowanie za to samo przewinienie ? To ma być państwo prawa ? Polecam lekturę kodeksu wykroczeń. A jesli przygarniecie kotka, którego znaleźliście na waszej posesji to nie jesteście dobrymi ludźmi, tylko popełniacie wykroczenie nie zgłaszajac tego w ciągu 14 dni na policji. Grozi wam nagana lub grzywna do 500zł z konsekwencjami jak powyżej.

    Odpowiedz
  • se-de-z(2018-10-28 05:05) Zgłoś naruszenie 51

    Ja miałem na sprawie biegłego, który miał za zadanie wycenić obrazy - których nikt nigdy nie widział - nigdzie nie skatalogowane - zero informacji o dokładnym tytule prac, technice malowania, rozmiarach itp. Nic, zero, null. I zgadnijcie co - q....a wycenił !!!! Jak podważyliśmy tę jego wycenę z oczywistych powodów - to odpisał, że jego zadanie było wycenić a nie stwierdzić czy istnieją. Chory kraj.

    Odpowiedz
  • pol(2018-10-28 12:08) Zgłoś naruszenie 51

    Biegły to znak ?????? nawet sad nie czyta dokładnie akt .prosta sprawa toczyła się 3 lata aż pozwany zmarł i kto teraz odda pieniądze powodom...

    Odpowiedz
  • RP(2018-10-28 19:57) Zgłoś naruszenie 50

    Jakieś bajki z tym wynagrodzeniem, w mojej sprawie biegły budowlany za swój bełkot na papierze/ 80% kopiuj wklej/ wystawił fakturę na 6000 zł, płacił przegrany.

    Odpowiedz
  • marta(2018-10-27 16:59) Zgłoś naruszenie 52

    Fikcja rozprawy , fikcja opinii biegłego skoro ani sędzia ani biegły nie czytają akt sprawy i stwierdzą , że 2+2=5

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • asa(2018-10-27 20:21) Zgłoś naruszenie 50

    Kolejność wykonywania działań to IV kl. podstawówki

    Odpowiedz
  • mm(2018-10-28 06:02) Zgłoś naruszenie 52

    opinie są dostosowane do poziomu wynagrodzenia, jakie autor za nie dostaje. ot cała tajemnica.

    Odpowiedz
  • Madelaine(2018-10-28 10:47) Zgłoś naruszenie 43

    Sprawe przeciwko szpitalowi o moje zdrowie opiniowal krakowski "biegly osycholog" usuniety z listy bieglych! Sad tego nie zaywazyl! Wypisal brednie ktore podwazylby stydent drugiego roku patchologii- by obronoc niekompetentnego psychoterapeute! Bylam tak wykonczona sorawa ze nie zdollam podwazyc tych herezji a do tego ten biegly zwyrodnialec oskarzyl mnie o pomawianie go w skargach do prezesa sadu i mninisterstwa sprawiedliwosci! I to pomimo ze w sprawie ktora wytoczylam bez o.o. srednio temu psychoterapeucie wszyscy buegli. - troje- powolanych przez sadwypowiedzieli sie po mojej stronie!

    Odpowiedz
  • j.(2018-10-28 11:12) Zgłoś naruszenie 22

    Inną sprawą jest obowiązująca procedura kpk. Otóż np. w przypadku wypadku drogowego powołać trzeba biegłego nawet bo przypadku, jeśli przypadek jest dość oczywisty, np. ktoś wyjechał z drogi podporządkowanej, nie uszanował pierwszeństwa i spowodował wypadek. Widzieli to świadkowie, itd., a powołuje się biegłego, który stwierdzi, że... ktoś wyjechał z drogi podporządkowanej i nie uszanował pierwszeństwa! Podobnie w przypadkach drastycznych, np. kogoś przejechał pociąg, albo ktoś kogoś zastrzelił, a powołuje się biegłego, żeby zrobił sekcję zwłok i ustalił przyczynę zgonu w sytuacji, kiedy tak na zdrowy rozum ta przyczyna jest oczywista. Osobną sprawą jest opiniowanie w sprawach o tzw. błędy medyczne, no... ale to już temat do napisania książki, a nie komentarza... do artykułu!

    Odpowiedz
  • zs(2018-10-29 10:16) Zgłoś naruszenie 20

    Na rozprawach są cytowane ekspertyzy biegłych ,często miernot z bezsensownymi wywodami ,nie mają uprawnień branżowych np. rzeczoznawcy lub tut. naukowych , dokonania osiągnięć ,dużej praktyki w zawodzie itp. Dzieje się tak też bo są niskie wynagrodzenia i nikt szanujący się ekspert w to nie chce wchodzić i tracić drogiego czasu. Sąd na takich opiniach się opiera i mamy "wyroki " często na pierwszy rzut oka widać ,że to knoty , a sądy wyższe muszą je często uchylać.

    Odpowiedz
  • Todzia(2018-10-28 19:51) Zgłoś naruszenie 11

    Biegli sporządzają wycenę pod potrzeby prokuratora !

    Odpowiedz
  • Pokrzywdzona(2018-10-29 14:22) Zgłoś naruszenie 10

    Nie ma sensu podejmować jakiejkolwiek dyskusji z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości pomimo dużych strat poniesionych z powodu niekompetentnych biegłych bo można się tylko narazić na złośliwości, utratę zdrowia i pieniędzy. Osoby dążące do sprawiedliwego wyroku prowadząc nawet proste sprawy cywilne straciły w sądach zdrowie lub nawet życie i znaczne pieniądze.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-10-29 12:49) Zgłoś naruszenie 10

    Biegły , w III ŻRP - i w PRL zresztą też , to zwyczajna d.pokrytka łańcuchowych przebierańców . Ale , narzędzie mafii i agentury , jakby kto pytał , także . A jakże .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane