Sędzia powinien wyłączyć się ze sprawy, w której jego syn występował jako prokurator na wcześniejszym etapie postępowania – wynika z wczorajszego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Dalia Dainelienė została oskarżona o wyłudzenie ogromnych sum pieniędzy. Sąd pierwszej instancji doszedł jednak do wniosku, że prokuratura dokonała błędnej kwalifikacji prawnej czynu, bo wartość środków będących przedmiotem oszustwa nie była aż tak wielka. Przestępstwo zaklasyfikował więc jako czyn mniejszej wagi i umorzył postępowanie. W międzyczasie nastąpiło bowiem przedawnienie ścigania.
Po uwzględnieniu apelacji prokuratora sprawa wróciła do tego samego sądu. Kobieta została ostatecznie skazana na karę grzywny, a dodatkowo musiała także naprawić część szkód wyrządzonych byłemu pracodawcy. Ponieważ kolejna apelacja nie przyniosła skutku, Dainelienė złożyła kasację do Sądu Najwyższego. Ale trzyosobowy skład sędziowski odmówił przyjęcia jej do rozpoznania. Sędzia będący przewodniczącym składu był jednocześnie ojcem prokuratora, który prowadził sprawę wyłudzenia przed sądem pierwszej instancji. Został do niego wylosowany przez system informatyczny, a informacja o wokandzie wisiała na stronie SN od miesiąca. Mimo to oskarżona nie złożyła wniosku o wyłączenie sędziego ze sprawy. Sama wyjaśniała, że przepisy krajowe nie przewidują trybu, w jakim można by wystąpić o wykluczenie członka składu orzekającego o dopuszczalności kasacji. Jej zdaniem sędzia sam powinien się wyłączyć. Dainelienė złożyła więc skargę do trybunału w Strasburgu, w której powoływała się na naruszenie jej prawa do bezstronnego rozpatrzenia sprawy (art. 6 par. 1 konwencji).
Reklama
Trybunał strasburski przypomniał, że sąd spełniający kryterium bezstronności musi przejść test subiektywny i obiektywny. Ten pierwszy wymaga, aby sędzia zasiadający w składzie orzekającym nie miał żadnych uprzedzeń ani przekonań wpływających na jego sposób myślenia o rozstrzyganej sprawie. Ten drugi odnosi się do sposobu doboru sędziów do składu. ETPC nie przekonało tłumaczenie rządu Litwy, że kraj ten jest na tyle mały, iż prędzej czy później może zdarzyć się sytuacja, w której spokrewnieni ze sobą prokurator i sędzia występują w tej samej sprawie w różnych instancjach. Wręcz przeciwnie, jego zdaniem powinien istnieć system gwarantujący, że nie dojdzie do takiego przypadku, a jeśli już się to zdarzy, sędzia powinien się wyłączyć. W przeciwnym razie bezstronność sądu będzie budzić uzasadnione wątpliwości.
Trybunał przyznał Dalii Dainelienė 3,5 tys. euro zadośćuczynienia.

ORZECZNICTWO

Wyrok ETPC z 16 października 2018 r. w sprawie Dainelienė przeciwko Litwie, skarga nr 23532/14.