statystyki

Sąd Najwyższy i TSUE: Zaskoczenie w Brukseli i Warszawie

autor: Małgorzata Kryszkiewicz, Grzegorz Osiecki20.09.2018, 07:35; Aktualizacja: 20.09.2018, 08:23
Łącznie w TSUE oczekuje obecnie na odpowiedź dziesięć pytań skierowanych przez Sąd Najwyższy.

Łącznie w TSUE oczekuje obecnie na odpowiedź dziesięć pytań skierowanych przez Sąd Najwyższy.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Maciej Zienkiewicz Agencja Gazeta

Premier Morawiecki spotkał się z Małgorzatą Gersdorf, a Komisja Europejska nie zdecydowała się skierować skargi przeciw Polsce do TSUE.

Zaskakujące było już to, że premier pojechał do siedziby Sądu Najwyższego i spotkał się z nieuznawaną przez rząd I prezes. Ich spotkanie zostało umówione z dnia na dzień we wtorek wieczorem. Szczegółów rozmowy nie ujawnił ani premier, ani Małgorzata Gersdorf, która tylko powiedziała „Gazecie Wyborczej”, że premier nie namawiał jej do ustąpienia. A Joanna Kopcińska, rzecznik rządu, wydała wczoraj ogólnikowy komunikat. – Rozmowa dotyczyła reform systemu sądownictwa. Polski rząd jest otwarty na dialog z Komisją Europejską, Radą Unii Europejskiej. Rozmawiamy też w kraju na temat reformy, którą przeprowadzamy. Mamy mocne argumenty. Staramy się przekonać, że reforma jest potrzebna, o tym zadecydowali Polacy i tak wskazywali. Jest zgodna z konstytucją i standardami europejskimi – mówiła wczoraj.

Po spotkaniu pojawiły się sugestie, że to gest pod adresem Brukseli, który miał osłabić wolę skierowania przeciwko Polsce skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. PiS wolałby uniknąć kolejnego dowodu konfliktu z Brukselą w trakcie kampanii wyborczej.

Mimo to, kiedy okazało się, że Komisja nie podjęła decyzji w sprawie pisma do TSUE, reakcją urzędników rządowych także było zaskoczenie. Sygnały płynące z Brukseli były bowiem jednoznaczne. Wiceszef Komisji Frans Timmermans nie ukrywał, że ma gotową skargę. Z jej wysłaniem liczyły się i nasz rząd, i Pałac Prezydencki. Kwestią, nad którą się zastanawiano, było to, czy Komisja złoży samą skargę, czy jednocześnie wystąpi o zastosowanie środka zabezpieczającego.


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (14)

  • Mece(2018-09-20 14:25) Zgłoś naruszenie 2524

    Jak można namawiać do rezygnacji kogoś, kto stracił funkcję z mocy samego prawa ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • lika(2018-09-20 21:35) Zgłoś naruszenie 184

    PO-PSL przedłużyło wiek emerytalny nie dla nowo zatrudnionych lecz pracujących przed wdrożeniem ustawy.Czyli ludowi wolno było wydłużyć aktywność zawodową a sędziom nie wolno skrócić stanu czynnego?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Obiektywny(2018-09-20 15:51) Zgłoś naruszenie 1610

    Zwolennicy pisu posługują się niewłaściwą wykładnią. Przepis o przejściu sędziów na emeryturę w wieku 65 lat dotyczyć powinna tylko tych sędziów, którzy zostali nominowaniu do SN (po wejściu wspomnianej ustawy - wtedy jest okey). Ponieważ obecna prezes została powołana przed (wejściem ustawy), jak niektórzy sędziowie przepis ten koliduje z zasadą nieusuwalności sędziów i zagwarantowanej - letniej kadencji pierwszego prezesa. Nie pomoże tutaj zasada domniemania konstytucyjności (nie wszyscy traktują obecny TK, jako prawidłowo wybrany), ze względu na to, ze sędziowie i pierwsza prezes wybrani przed wejściem ustawy mają w konstytucji zagwarantowaną zasadę nieusuwalności, wiec wobec nich prawo nie może działać wstecz. Przepis o przejściu ich w stan spoczynku jest zatem w kolizji z konstytucją, a gdy mamy z takim czymś do czynienia konstytucja jest wyżej i przepis ustawy nie ma znaczenia. Jest wobec tych okoliczności jej obejściem, co jest karalne.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Bert(2018-09-20 19:33) Zgłoś naruszenie 85

    Premier jest człowiekiem niezwykle inteligentnym, wielkodusznym i dowcipnym zarazem. Mainstreamowe media nie poznały się na jego żarcie, jakim była ta rozmowa., czy co tam robili...

    Odpowiedz
  • Bert(2018-09-20 20:47) Zgłoś naruszenie 710

    Acha, i jeszcze jedno. Jeśli już muszę patrzeć na jakieś szkaradztwa, to wolę TW Bolka.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nie jestem z PiS(2018-09-21 15:54) Zgłoś naruszenie 61

    SN skompromitował się wielokrotnie. Rozstrzygał wprost mimo, że nie ma do tego umocowania - np.sprawa lustracji M.Jurczyka. Sankcjonował nacjonalizację naszych pieniędzy w OFE. Akceptował naruszanie ochrony praw nabytych, czy też nie działania prawa wstecz. Nie żal mi ich.

    Odpowiedz
  • Niepojęte.... Nie chcieć iść na Emkę !!!!(2018-09-21 15:16) Zgłoś naruszenie 51

    10 tys za tzw. stan spoczynku i nie dać się wypchnąć ...... ja rozumiem że pracownica Biedronki musi bo dostanie góra 700zł... Najwyrażniej pensje są tam KOSMICZNE

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane