Osoba, która z powodu braku pieniędzy domaga się zwolnienia z kosztów procesowych czy ustanowienia profesjonalnego pełnomocnika, nie może zasłonić się RODO i odmówić przedstawienia dokumentów mających potwierdzić jej sytuację majątkową.
Reklama
Świadomość praw, które daje unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych 2016/679 (RODO), dociera do coraz większych grup obywateli. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że przepisy te nie mają charakteru absolutnego. Jak pokazuje niedawne postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, nie można się na nie powołać, gdy sąd domaga się przedstawienia dokumentów mających potwierdzać sytuację majątkową uczestnika postępowania i żyjących z nim domowników.

Reklama
Sprawa dotyczyła mężczyzny, który chciał złożyć skargę kasacyjną w postępowaniu administracyjnym. Może ją wnieść jedynie profesjonalny pełnomocnik. Powołując się na brak pieniędzy, mężczyzna wniósł do sądu o przyznanie prawa pomocy w zakresie obejmującym ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika. Sąd poprosił o przedstawienie szeregu dokumentów mających potwierdzać jego sytuację majątkową. Niektóre z nich (m.in. kopię zeznania podatkowego i rachunków za opłaty) zainteresowany przekazał. Odmówił natomiast dostarczenia zaświadczeń o zarobkach i miejscu pracy pozostałych domowników. Stwierdził, że są to informacje poufne, a członkowie jego rodziny nie godzą się na ich ujawnienie. Wiązałoby się to bowiem z naruszeniem ich prywatności, a przede wszystkim było niezgodne z RODO.

Sąd uznał inaczej

„RODO ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych przez sądy administracyjne, z tym jednak istotnym zastrzeżeniem, że w zakresie, w którym sądy te sprawują wymiar sprawiedliwości, niektóre regulacje RODO zostały wyłączone, zaś w ich miejsce obowiązują procedury wynikające z ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (analogicznie jak w odniesieniu do sądów powszechnych zasady przetwarzania danych osobowych określają przepisy ustaw szczególnych, np. kodeks postępowania cywilnego)” – zauważył w uzasadnieniu wyroku sąd.
Zgodnie z art. 255 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) osoba wnioskująca o przyznanie jej prawa pomocy jest zobowiązana złożyć na wezwanie „dokumenty źródłowe dotyczące jej stanu majątkowego, dochodów lub stanu rodzinnego”. Przepis ten odnosi się zatem zarówno do niej, jak i żyjących z nią domowników.
„Bezsprzecznie, rozpatrywane wezwanie może być skierowane wyłącznie do osoby wnioskującej o prawo pomocy, a nie do osób trzecich czy innych podmiotów. Jeśli natomiast osoba trzecia odmówi współpracy z wnioskodawcą, to powinna się liczyć z tym, że swoją postawą naraża tegoż wnioskodawcę na negatywne konsekwencje w postaci odmowy przyznania prawa pomocy” – podkreślił sąd.
Skoro skarżący mieszka z żoną, córką i zięciem, to stan majątkowy tych osób również może mieć wpływ na to czy prawo pomocy mu się należy czy nie. Choć postanowienie bezpośrednio odnosi się do postępowania przed sądami administracyjnymi, to można je przełożyć również na postępowania przed sądami karnymi czy cywilnymi. W uzasadnieniu podkreślono, że przepisy szczególne (k.p.k. czy k.p.c.) mają pierwszeństwo przed RODO.

orzecznictwo

Postanowienie WSA w Gliwicach z 31 sierpnia 2018 r., sygn. akt IV SA/Gl 1203/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia