Ponad 1,7 tys. wniosków o wniesienie skargi nadzwyczajnej zarejestrowano w Prokuraturze Krajowej – informuje w odpowiedzi na interpelację jednego z posłów zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak.
Reklama
Z pisma wynika również, że czas rozpoznania takiego wniosku wynosi średnio od trzech do czterech miesięcy, w zależności od tego, czy akta są dostępne oraz jak bardzo są obszerne. Na czas rozpoznania wniosku ma wpływ również charakter sprawy. Zazwyczaj bowiem są to przypadki skomplikowane pod względem prawnym i faktycznym.
Prokurator odpiera również zarzut zawarty w interpelacji posła, jakoby sądy dokonywały obstrukcji w sprawie wydawania opinii na temat zasadności skierowania wniosku o wniesienie skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego. Krzysztof Sierak przypomina, że kwestię tę reguluje regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury (Dz.U. z 2017 r., poz. 1206, ze zm.). Określa on, że prokurator regionalny, zwracając się o niezwłoczne nadesłanie akt sprawy, może wystąpić do prezesa właściwego sądu apelacyjnego o przedstawienie opinii o dopuszczalności i celowości wniesienia skargi nadzwyczajnej. Jak jednak zaznacza zastępca PG „z uprawnieniem, występującym po stronie prokuratora regionalnego, nie koresponduje, w tym zakresie, obowiązek, nałożony na prezesa właściwego sądu apelacyjnego”. Co więcej, Sierak podkreśla, że obowiązek taki nie wynika obecnie z jakiegokolwiek przepisu prawa i „z tego też względu przedstawiona w interpelacji teza o obstrukcji sądów nie ma uzasadnienia”.
Skarga nadzwyczajna to instrument wprowadzony ustawą o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.), która weszła w życie 3 kwietnia br. Zgodnie z nią drugim podmiotem uprawnionym do kierowania skargi do SN jest rzecznik praw obywatelskich, do którego biura wpłynęło jak dotychczas ponad 1450 wniosków o złożenie skargi. RPO rozpatrzył już 826 spraw, z czego 245 podjął do badania.
Jak do tej pory rzecznik i prokurator generalny zdecydowali się złożyć do SN po jednej skardze nadzwyczajnej. Obie dotyczą spraw spadkowych.
Tym samym nie spełniły się czarne scenariusze kreślone przez krytyków skargi nadzwyczajnej. Jak dotąd instrument ten nie jest wykorzystywany w sprawach politycznych, a biorąc pod uwagę, że pozwala on na wzruszenie rozstrzygnięć zapadłych na przestrzeni ostatnich 20 lat, wniosków o wniesienie skargi nadzwyczajnej nie jest przesadnie dużo.