Nie możemy rozumować w takich kategoriach, że jeżeli prezesem TK jest sędzia Andrzej Rzepliński to uznajemy, że TK jest wiarygodny, a jak prezesem jest sędzia Julia Przyłębska to już nie - mówi w wywiadzie dla DGP Paweł Mucha, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP.
Prezydent nikogo nie wskazał. Kwestię tego, kto kieruje pracami SN w sytuacji, gdy I prezes SN nie może wskazać takiej osoby, rozstrzyga sama ustawa. A ta stanowi, że wówczas obowiązki I prezesa SN wykonuje prezes izby SN, który posiada najdłuższy staż sędziowski. Sędzia Zawistowski w wywiadach mówił również o tym, że jest świadom art. 14 ustawy o SN i świadom tego, jakie nakłada on na niego obowiązki. I że niezależnie od wszystkiego on będzie te obowiązki wykonywał. Ja te wypowiedzi o prof. Gersdorf postrzegam w kategoriach trochę źle rozumianego solidaryzmu koleżeńskiego. Mam jednak nadzieję, że ta środowiskowa ocena nie będzie zmierzać w kierunku negowania tego, co jest wyrażone w art. 188 konstytucji, czyli tego, że od orzekania o zgodności aktów prawnych z ustawą zasadniczą jest Trybunał Konstytucyjny. I niezależnie od tego, czy pan sędzia Zawistowski uważa, że jest czy nie jest kierującym SN, będzie te obowiązki wykonywał do chwili albo powołania I prezesa SN, albo wskazania przez prezydenta osoby tymczasowo kierującej SN.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.