Współpraca instytucji publicznych z przedsiębiorcami przy inwestycjach powoli się w Polsce rozkręca, a patronuje temu resort inwestycji i rozwoju. Jednak zdaniem niektórych ekspertów i samorządów przeszkodą na tej drodze mogą być nowe regulacje zadłużeniowe szykowane przez resort finansów.

– Polski rynek partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) wciąż raczkuje w porównaniu z krajami zachodniej Europy, np. Francją czy Wielką Brytanią. A szkoda, bo PPP to podwójna korzyść dla instytucji publicznych. Po pierwsze umożliwia zaangażowanie kapitału prywatnego w inwestycje publiczne i niejednokrotnie bez powiększania długu. Po drugie pozwala skorzystać z wiedzy i doświadczenia biznesu – twierdzi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Rzeczywiście, liczba realizowanych w tej formule inwestycji nie jest porażająca. Według danych Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju na koniec 2017 r. instytucje publiczne realizowały w Polsce 117 takich przedsięwzięć, a ich wartość wyceniono na 5,6 mld zł. W sumie od 2009 r. do 30 czerwca 2018 r. wszczęto łącznie 536 postępowań o łącznej wartości 20,7 mld zł netto.

20,7 mld zł to wartość wszystkich postępowań w formule PPP wszczętych od 2009 r.