statystyki

Gutowski, Kardas: TK nie jest instancją odwoławczą od postanowień SN

autor: prof. dr hab. Maciej Gutowski, prof. dr hab. Piotr Kardas03.09.2018, 07:57; Aktualizacja: 03.09.2018, 08:46
Jak wynika z art. 188 konstytucji, TK orzeka w sprawach zgodności: ustaw i umów międzynarodowych z konstytucją, ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, niższego hierarchicznie prawa z umowami międzynarodowymi i ustawami, z konstytucją celów lub działalności partii politycznych.

Jak wynika z art. 188 konstytucji, TK orzeka w sprawach zgodności: ustaw i umów międzynarodowych z konstytucją, ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, niższego hierarchicznie prawa z umowami międzynarodowymi i ustawami, z konstytucją celów lub działalności partii politycznych.źródło: ShutterStock

Sąd Najwyższy postanowieniem z 2 sierpnia 2018r. (sygn. akt III UZP 4/18) wystąpił z pytaniami prejudycjalnymi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) i orzekł o zawieszeniu – na czas trwania sprawy – stosowania niektórych przepisów ustawy o SN.

Prokurator generalny (PG) uznał, że to rażące przekroczenie kompetencji i skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z ustawą zasadniczą „treści normatywnych wydobytych” przez SN. Wniósł o wydanie orzeczenia zakresowego, że niezgodne z konstytucją są: art. 755 par. l kodeksu postępowania cywilnego rozumiany w ten sposób, że uprawnia sąd do udzielenia zabezpieczenia w postaci zawieszenia stosowania przepisu ustawy, niedotyczącego roszczenia będącego przedmiotem sprawy, z pominięciem reguł ustalania właściwości sądu oraz art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE (TFUE) rozumiany w ten sposób, że uprawnia sąd krajowy do skierowania pytania prejudycjalnego do TSUE w sytuacji, gdy rozstrzygnięcie trybunału nie odnosi się do przedmiotu sprawy.

Z lektury wniosku wynika wprost, że PG zakwestionował, w świetle przepisów konstytucji, możliwość takiego zastosowania prawa, jakiego dokonał SN. Co ciekawe, uzasadnienie wniosku osadzone jest wyraźnie w sferze stosowania prawa do określonych faktów. PG wskazał w nim wprost, że zabezpieczenie w tej sprawie zostało udzielone „podmiotowi, który nie jest stroną postępowania, a ponadto z pominięciem wniosku uprawnionego i poza materialnym przedmiotem toczącego się procesu [...] zmierza natomiast do ochrony interesu dwóch – niewskazanych imiennie – sędziów [...] z pominięciem reguł ustalania właściwości sądu do udzielenia zabezpieczenia”. To argumenty odnoszące się wprost do przedmiotu rozstrzygnięcia indywidualnej sprawy sądowej, nie do abstrakcyjnej relacji norm, jaką bada TK. Co więcej, przytoczone wypowiedzi dowodzą, że PG kwestionuje w tym zakresie nie tyle wykładnię, co stosowanie przepisów w konkretnym przypadku. Rozróżnienie wykładni i aplikacji to zaś elementarz każdego prawnika sądowego.

Błędna wykładnia polega na niewłaściwym wyinterpretowaniu normy prawnej z przepisów lub na błędnym zrozumieniu tej normy prawnej. Jest to więc błąd organu stosującego prawo, związany z jego rozumieniem. Niewłaściwe zastosowanie normy prawa materialnego to nieprawidłowe przyjęcie przez sąd, że ustalone fakty mieszczą się w zakresie zastosowania tej normy prawnej lub błędne określenie skutków prawnych zastosowania tej normy do ustalonych faktów. Zarzut PG opiera się na twierdzeniu, że w sprawie dotyczącej konkretnego obywatela nie można było zastosować danego sposobu zabezpieczenia ani zadać pytań prejudycjalnych. A więc na wskazaniu błędnego zastosowania normy do określonych faktów, które zdaniem PG nie mieszczą się w jej zakresie zastosowania. To klasyczny zarzut wadliwej aplikacji normy. Stosowanie prawa to zaś materia należąca do wyłącznej kompetencji sądownictwa, trybunałowi nie wolno w tej sprawie orzekać, bo stosowanie prawa pozostaje całkowicie poza jego kompetencjami. Rozstrzygnięcie SN jest ostateczne, a trybunał nie jest instancją odwoławczą od postanowień SN.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • prawnik(2018-09-03 12:05) Zgłoś naruszenie 368

    Oczywiście, że TK nie jest instancją odwoławczą od postanowień SN. Nie jest i tyle. Podobnie Państwowa Inspekcja Pracy nie jest instancją odwoławczą od decyzji Państwowej Inspekcji Sanitarnej w przedmiocie oceny stanu czystości mikrobiologicznej wody. Choć obie Inspekcje bardzo szacownymi organami są - każda w swej kompetencji.

    Odpowiedz
  • fisher(2018-09-03 11:14) Zgłoś naruszenie 3420

    zero juz dawno udowodnil, ze jest prawnicza miernota.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Mecenas(2018-09-03 11:09) Zgłoś naruszenie 3041

    i takich mamy "profesorów"...., a potem zdziwienie, że "najlepsze" polskie uniwersytetu są w piątej setce uczelni światowych..... Sąd Najwyższy nie miał podstaw prawa o zawieszania "czegokolwiek", i tyle.....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gutowski, Kardas...(2018-09-03 09:25) Zgłoś naruszenie 2942

    ... a SN nie jest trzecią Izbą Parlamentu uprawnioną do kasowania niewłaściwie stanowionego prawa.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Stefan(2018-09-03 11:49) Zgłoś naruszenie 2613

    No cóż do jednego "0", należałoby dopisać kolejne "0" i takie coś jest "MINISTREM" z ogromną władzą.

    Odpowiedz
  • von der Taan(2018-09-03 11:35) Zgłoś naruszenie 1530

    Panowie profesorowie pobłądzili jak dzieci we mgle. Nie mogę wprost wyjść ze zdumienia, że osoby z tytułami naukowymi przedstawiły tezę jakoby prawo UE nie podlegało kontroli TK. Otóż prawo pierwotne ( umowy międzynarodowe ) UE podlega kontroli TK na podstawie przepisów Konstytucji RP. A badać można Traktat Lesboński co chwile, przez pryzmat kolejnych norm Konstytucji RP. A prawo wtórne nie podlega kontroli polskiego TK, tylko TSUE.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Jaa(2018-09-03 16:15) Zgłoś naruszenie 107

    Niech wypowie się TK, czy to sprawa dla niego i czy jeśli powinien się tym zająć, to czy zastosowanie prawa w takim rozumieniu jest słusznie czy nie.

    Odpowiedz
  • Zibi(2018-09-04 09:58) Zgłoś naruszenie 43

    Julka napisze co jej każą.

    Odpowiedz
  • zero(2018-09-04 13:13) Zgłoś naruszenie 22

    Dla Ziobry jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane