Już ponad 80 proc. asystentów wykonuje swoje obowiązki w gminach na podstawie kodeksu pracy. Jednak 138 samorządów w ogóle nie wywiązuje się z obowiązku ich zatrudniania.
Asystent rodziny jest osobą wspierającą rodziców, wobec których istnieje zagrożenie, że zostaną pozbawieni części praw rodzicielskich, a ich dzieci trafią do pieczy zastępczej. Asystent pomaga także tym mającym niepełnosprawnego potomka (w ramach zadań określonych w rządowym programie „Za życiem”). Ze statystyk Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej za 2017 r. wynika, że gminy zatrudniały 3976 asystentów, co oznacza niewielki wzrost w porównaniu z 2016 r., kiedy było ich 3905. Przepisy ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 998 ze zm.) dopuszczają wykonywanie przez nich obowiązków na etacie lub umowie o świadczenie usług i systematycznie rośnie liczba osób objętych tym pierwszym rozwiązaniem. W ubiegłym roku na umowie o pracę zatrudnionych było 3251 asystentów, czyli 81,7 proc. W 2016 r. było ich 2913 (75 proc.).
– Ten wzrost to bardzo dobra informacja, bo praca na etacie zapewnia większą stabilizację zatrudnienia i zapobiega częstym rotacjom na tym stanowisku. Jest to szczególnie ważne nie tylko dla asystentów, ale też rodzin, dla których lepszym rozwiązaniem jest praca z tą samą osobą przez dłuższy czas – mówi Joanna Luberadzka-Gruca z Koalicji na Rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej.
Reklama
Jednocześnie zwraca uwagę, że statystki MRPiPS nie pokazują, ilu asystentów pracuje na całym etacie, a ilu w niepełnym wymiarze czasu pracy.
– Niestety, w niektórych gminach preferowana jest ta druga opcja, co nie jest korzystne dla potrzebujących wsparcia opiekunów – dodaje.

Reklama
Na rosnący udział asystentów zatrudnionych na podstawie kodeksu pracy duży wpływ mają zasady, na jakich resort rodziny przyznaje gminom dofinansowanie do ich wynagrodzenia – w tym roku gmina mogła dostać 2,1 tys. zł, w przypadku zatrudnienia na etacie oraz 1 tys. zł przy umowie-zleceniu. Jeśli gmina zatrudniała wszystkich asystentów na etat w tym roku, ma gwarancję, że w przyszłym uzyska dopłaty do ich pensji.
Mimo tej pozytywnej tendencji w bazach MRPiPS są też samorządy, które nie mają zatrudnionego ani jednego asystenta, chociaż od 2015 r. jesttaki obowiązek (wcześniej było to fakultatywne). W ubiegłym roku dotyczyło to 138 gmin.