Skrócenie podstawowego terminu przedawnienia roszczenia z 10 do 6 lat - przewiduje nowelizacja m.in. Kodeksu cywilnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego, za którą opowiedział się w piątek Senat.

Za nowelizacją - bez poprawek - opowiedziało się 55 senatorów, 15 było przeciw, 12 wstrzymało się od głosu. Nowela trafi teraz do prezydenta.

Nowelizacja przygotowana została w resorcie sprawiedliwości. Przewiduje skrócenie podstawowego terminu przedawnienia roszczenia z 10 do 6 lat. W przypadku roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz dotyczących świadczeń okresowych, np. czynszu najmu i dzierżawy, termin ten wynosiłby, tak jak dotychczas, trzy lata.

Według uzasadnienia istotnym argumentem przemawiającym za zmianą są "trudności dowodowe, gdyż po upływie zbyt długiego okresu trudno jest nie tylko wykazać roszczenie, ale przede wszystkim jego ewentualne wygaśnięcie".

Reklama

Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, że równie istotną zmianę stanowi wzmocnienie praw konsumentów. "Nowe rozwiązania są między innymi odpowiedzią na częste praktyki niektórych firm windykacyjnych. Wykorzystują one nieświadomość ludzi i masowo skupują za bezcen przedawnione roszczenia, licząc na to, że dłużnicy nie podniosą przed sądem zarzutu przedawnienia" - wskazało MS.

Resort przypomniał, że w myśl dotąd obowiązujących przepisów, "nawet gdy upłynął okres przedawnienia roszczenia, sąd rozpoznający sprawę może to wziąć pod uwagę wyłącznie wtedy, gdy dłużnik wykaże się odpowiednią inicjatywą i podniesie taki zarzut". "Jeśli tego nie zrobi – a wielu ludzi nie ma świadomości przysługujących im praw – powództwo zostanie uwzględnione" - wskazuje MS.

Dlatego w nowelizacji przewidziano, że sąd ma zostać zobowiązany do zbadania, czy roszczenie jest przedawnione. Jeśli po analizie materiału dowodowego sąd stwierdzi, że upłynął termin przedawnienia, powództwo zostanie oddalone i żadna czynność dłużnika nie będzie już do tego potrzebna. "Zapisano także, by w wyjątkowych przypadkach sąd mógł, po rozważeniu interesów obu stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia, jeżeli wymagają tego względy słuszności" - zaznaczyło ministerstwo.