Za nadużycie przy wykonywaniu zawodu wolności słowa i pisma adwokat może odpowiadać wyłącznie dyscyplinarnie. Nawet gdyby się domagał procesu karnego.
Reklama
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła adwokat, którą sad dyscyplinarny izby adwokackiej uznał za winną tego, że w sporządzonej przez siebie kasacji bezpodstawnie twierdziła, iż˙ wydany w sprawie jej klienta przez sąd II instancji wyrok i jego uzasadnienie zostały podpisane przez niebiorącego udziału w rozpoznaniu sprawy sędziego. Pion dyscyplinarny korporacji uznał, że składając kasację na podstawie nieprawdziwych informacji, z naruszeniem zasady rzeczowości w uzasadnieniu i przy jednoczesnym niezachowaniu umiaru, współmierności i oględności w wypowiedziach dopuściła się przewinienia dyscyplinarnego z art. 80 ustawy – Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 1982 r. nr 16 poz. 124 ze zm.) w zw. z par. 13 w zw. z par. 17 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu. Wymierzona jej za to została kara zawieszenia w czynnościach zawodowych na trzy miesiące oraz zakazano jej wykonywania przez dwa lata patronatu. Mecenas złożyła odwołanie, ale Wyższy Sad Dyscyplinarny Adwokatury utrzymał w mocy orzeczenie I instancji. Adwokat wniosła więc kasację, ale ta została oddalona jako oczywiście bezzasadna. Ukarana złożyła wtedy w Sadzie Najwyższym pismo, które zatytułowała „Wniosek obwinionej o wznowienie postepowania”. Powołała się na art. 542 par. 3 k.p.k. i stwierdziła, że „została uznana za winną i skazana za przestępstwo przez sąd dyscyplinarny, czego nie przewiduje żadna procedura”. Podniosła przy tym uchybienia polegające na braku skargi uprawnionego oskarżyciela, albowiem rzecznik dyscyplinarny i jego zastępcy nie wykazali uprawnień do przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie pomówienia ściganego z oskarżenia prywatnego. Przekonywała również, że sąd dyscyplinarny w ogóle nie powinien zajmować się tą sprawą, bowiem należy to do właściwości sadu karnego. Dalej podnosiła, że nie uzyskano uchylenia immunitetu, o jakim mowa w art. 7 ustawy – Prawo o adwokaturze. W konkluzji wniosła o uniewinnienie jej od zarzucanego czynu, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Do pisma dołączyła zaś materiał prasowy relacjonujący Kongres Prawników Polskich z 20 maja 2017 r. i powołując się na postulaty tego kongresu, zwróciła się o „wypełnienie misji niezawisłego sędziego XXI wieku i wymierzenie sprawiedliwości przy niezbędnej dbałości o zachowanie konstytucyjnych i wspólnotowych praw obywateli”.
Uzasadnienie

Reklama
Sad Najwyższy stwierdził brak podstaw do wznowienia postepowania z urzędu (postanowienie z 27 lutego 2018 r., sygn. akt SDI 14/17). „Treść omówionego wyżej pisma wskazuje, że chociaż˙ jego autorka jest podmiotem fachowym, to najwyraźniej nie rozumie istoty przeprowadzonego wobec niej postepowania dyscyplinarnego, jak tez˙ szeregu przepisów, w tym odnoszących się do wznowienia postepowania. Nie jest też profesjonalnym zachowaniem domaganie się wznowienia postepowania nie tylko poprzez odwołanie się do przepisów prawa, ale tez˙ do postulatów, chociażby słusznych, wysuwanych przez gremia prawa niestanowiące” – wskazał na wstępie SN.
Sąd zwrócił uwagę, że ukarana adwokat nie może złożyć wniosku o wznowienie postepowania, podnosząc zaistnienie uchybień stanowiących bezwzględne przyczyny odwoławcze, bowiem zgodnie z powołanym przez nią art. 542 par. 3 k.p.k. w takim przypadku postępowanie wznawia się wyłącznie z urzędu. Strona może jedynie zasygnalizować właściwemu sadowi taką potrzebę, zatem pismo należało potraktować jako wystąpienie o wznowienie postepowania z urzędu.
Rozważenia wymagało, czy SN jest właściwy do zajęcia stanowiska co do wznowienia postepowania dyscyplinarnego. W tym względzie skład orzekający przywołał pogląd SN wyrażony w wyroku z 13 stycznia 2017 r. (sygn. akt SDI 42/16), że w postepowaniach dyscyplinarnych adwokatów i radco ‘w prawnych znajdują odpowiednie zastosowanie przepisy o wznowieniu postepowania określone w kodeksie postepowania karnego, a w konsekwencji uznający właściwość tego sądu w sprawie o wznowienie postepowania dyscyplinarnego przeprowadzonego wobec radcy prawnego lub adwokata.
Co do przytoczonego przez ukaraną uchybienia polegającego na procedowaniu sprawy o przestępstwo pomówienia, które ma należeć do sadow karnych, SN wskazał, że treść orzeczeń wydanych przez sady dyscyplinarne nie upoważnia do twierdzenia, że przejęły one rolę sadu karnego i skazały adwokat za przestępstwo. Wszak jej zachowanie zostało uznane za przewinienie dyscyplinarne z innych przepisów niż˙ kodeks karny. Dodatkowo należy mieć na uwadze art. 8 ust. 2 ustawy – Prawo o adwokaturze, wedle którego nadużycie przez adwokata przy wykonywaniu zawodu wolności słowa i pisma – stanowiące ściganą z oskarżenia prywatnego zniewagę lub zniesławienie określonego podmiotu – podlega ściganiu tylko na drodze dyscyplinarnej. Wynika z tego, że sąd dyscyplinarny może orzec, że adwokat dopuścił się deliktu dyscyplinarnego o cechach zniewagi lub zniesławienia.
Ponadto uprawnionym oskarżycielem w postepowaniu dyscyplinarnym prowadzonym wobec adwokata jest rzecznik dyscyplinarny, skoro zatem właściwy rzecznik złożył wniosek o wszczęcie procedury, to jest oczywiste, że sąd dyscyplinarny nie orzekł przy braku skargi uprawnionego oskarżyciela. Jeżeli zaś adwokat ma na myśli to, że rzecznik nie był uprawnionym oskarżycielem, bowiem zarzucił obwinionej popełnienie przestępstw, należy stwierdzić, że opis i kwalifikacja prawna czynu nie sytuowały go w kategorii czynu przestępnego. Nie jest jednak wykluczone postawienie adwokatowi przez rzecznika zarzutu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wyczerpującego znamiona zniewagi lub zniesławienia i to mimo braku skazującego orzeczenia sadu karnego. Co do wzmianki ukaranej adwokat o „nieuzyskaniu uchylenia immunitetu, o jakim mowa w art. 7 ustawy – Prawo o adwokaturze”, to SN na koniec wytknął, że przepis ten nie dotyczy immunitetu adwokackiego, ten zaś (ustanowiony w ograniczonym zakresie w art. 8 ust. 2 ustawy) nie chroni adwokata przed pociągnięciem go do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
KOMENTARZ
Wartość dodana postanowienia Sądu Najwyższego sprowadza się do przypomnienia kilku zarówno procesowych, jak i materialnych kwestii, w realiach tej konkretnej sprawy zupełnie niedostrzeżonych przez wnioskującą.
Wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem dyscyplinarnym, choć nie jest instytucją uregulowaną w Prawie o adwokaturze, jest możliwe w oparciu o odpowiednio stosowane przepisy k.p.k. W przypadku postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, właściwy dla rozstrzygnięcia kwestii wznowienia jest Sąd Najwyższy. Wznowienie postępowania dyscyplinarnego nie może skutkować uchyleniem postanowienia Sądu Najwyższego oddalającego kasację, gdyż postanowienie takie nie jest orzeczeniem kończącym postępowanie. Wznowienie postępowania dyscyplinarnego z powodu jednej z tzw. bezwzględnych przyczyn odwoławczych wskazanych w art. 439 k.p.k. następuje z urzędu, przy czym nastąpić nie może, jeżeli zarzut zaistnienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej był przedmiotem rozpoznania w trybie kasacji.
Z uwagi na treść sformułowanego w ustawie – Prawo o adwokaturze immunitetu materialnego nadużycie przez adwokata przy wykonywaniu zawodu wolności słowa i pisma, stanowiące ściganą z oskarżenia prywatnego zniewagę lub zniesławienie strony, jej pełnomocnika lub obrońcy, kuratora, świadka, biegłego lub tłumacza podlega ściganiu tylko na drodze dyscyplinarnej. Sąd dyscyplinarny, w wypadku dokonania takich ustaleń, może orzec, że adwokat dopuścił się deliktu dyscyplinarnego o cechach zniewagi lub zniesławienia. Brak skazującego orzeczenia sądu karnego nie stanowi ku temu jakiejkolwiek przeszkody, gdyż orzeczenie takie, wobec treści i charakteru immunitetu, zapaść nie może. Dochodzenie dyscyplinarne może być wszczęte przez rzecznika dyscyplinarnego z urzędu w każdej sprawie, bez konieczności składania wniosku o ściganie. Ograniczony immunitet adwokacki, o jakim mowa wyżej, ma charakter materialny i nie może zostać uchylony.